Sulfogwajakol definitywnie ma działanie odkrztuśne.
17 września 2021surveilled pisze: Moja teoria jest taka, że Thiocodin jest przeznaczony dla ćpunów. Możliwość bezkarnego popierdalania 4 syropków dziennie (jeśli tylko zagryzasz syropka warzywamI: syrop jest kwasowy, a warzywa zasadowe – neutralizacja pH żołądka) jest za dobra, by być efektem ubocznym. Raczej widzę w tym "koło ratunkowe" dla kompociarzy/itp..
Sulfogwajakol definitywnie ma działanie odkrztuśne.
14 września 2021Demis pisze: @surveilled, nie rozumiem w sumie. Jeśli sulfogwajakol jest wykrztuśny, to po co był mieszany z kodeiną, która blokuje wykrztuszanie? Tego akurat nie kumam.
Co zawiera i jak działa Thiocodin?
Preparat złożony zawierający opioidowy lek przeciwkaszlowy oraz lek wykrztuśny. Jego działanie polega na ośrodkowym hamowaniu odruchu kaszlowego i miejscowym upłynnianiu wydzieliny dróg oddechowych. Fosforan kodeiny jest pochodną morfiny o ośrodkowym działaniu przeciwkaszlowym; hamuje odruch kaszlowy, zmniejsza częstość występowania napadów kaszlu. Sulfogwajakol jest lekiem wykrztuśnym, zwiększa wydzielanie gruczołów oskzelowych poprzez drażnienie błony śluzowej żołądka (działanie pośrednie) i oskrzeli (działanie bezpośrednie). Ułatwia także przemieszcznie upłynnionej wydzieliny i jej wydalanie.
Taki offtop trochę ale: zauważyłem, że jak biorę DHC czy Tramal (ale głównie jak Tramal), to jako nałogowy palacz papierosów mam problem. Bo lubię fazować wieczorem, a rano jak wstanę, to efekt przeciwkaszlowy nadal się utrzymuje. I zamiast jak zawsze po ludzku odkrztusić smołę po poprzednim dniu kaszlę kaszlę, i duszności przez to łapię, bo nie mogę odkrztusić. Niezbyt fajna sprawa. Teraz jak biorę co 2-3 dni jest lepiej. Ale jak byłem w codziennym ciągu, to masakra. Problemy z wypróżnianiem to przy tym pikuś dla mnie.
17 września 2021Klamm pisze: Sugerujesz, że producent sprzedaje ten preparat świadomie jako narkotyk? To jest bardzo prawdopodobne. Kasa się liczy.
Natomiast większość narkotyków może służyć jako leki w konkretnych warunkach -- tak jak napisałem powyżej: pewnie jest to poluzowane z myślą o kompociarzach. Ale masz rację co do tego, że przychody ze sprzedaży Thio muszą być niebagatelne.
17 września 2021Klamm pisze: Ale czemu mu się od chyba lat 50 żadna konkurencja nie robi na tym polu?
---
Lekki offtop się robi -- dosyć wyczerpaliśmy temat a propos szkodliwości sulfosyfu.
Chyba tylko jak ktos zaczyna zabawę z tym..
A to ma taką ilosc cukru, ze trzeba by miec tytanową trzustkę.
Kiedys wypilem taki syrop to tak slabo mi sie zrobilo, ze kosmos..
25 października 2006Night Garden pisze: Ja wychodzę z założenia, że po co mam się tym truć, skoro mogę się nie truć za podobną cenę. Nawet jeśli nie jest bezpośrednio szkodliwe, to na pewno stanowi dodatkowe obciążenie dla wątroby czy czego tam.
Na dodatek, ekstrakcja jest naprawdę banalna, więc zażywanie sulfogwajakolu jestem w stanie zrozumieć tylko w przypadku pierwszych ~trzech testowych spotkań z kodeiną.
Konopie wygrywają z opioidami w badaniach klinicznych
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym
Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.

