Pochodne kwasu lizergowego, jak na przykład LSD, czy LSA.
Więcej informacji: Lizergamidy w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 6706 • Strona 668 z 671
  • 2750 / 742 / 5
19 listopada 2022Morfeo pisze:
@ZupekChinski
A nie, sam lubię czytać. Jednak próbowałem na wszelkie sposoby wytłumaczyć osobie, która nigdy nie brała jak to jest słyszeć węch, znaleźć się obok czarnej dziury zapadając się w nią albo przeżyć nieskończoność i trochę lipa. No, ale może jestem słaby i @DelicSajko wytłumaczyłby bez problemu
Większość moim znajomych rozumie co do nich mówię, jednak większość z nich ma również spory bagaż doświadczeń psychodelicznych.
Najpierw pisałeś, że "nikt nie jest w stanie zrozumieć, choćby nie wiem co", a teraz już tylko "osoba która nigdy nie brała". Pierwszy przypadek, do którego się odniosłem, to bzdura, drugi prawda. I zobacz, wytłumaczyłeś bez problemu, jak @DelicSajko.
Mutatio controversiae
Będzie zajebiście :extasy:
  • 183 / 22 / 0
Leki przeciwdepresyjne zaburzaja dzialanie kwasa.
A sama depresja albo anhedonia? Czy to moze miec jakis wplyw ze dziala slabiej?

Nalezy przechowywac w niskich temperaturach, ja osobiscie trzymam w piwnicy, okolo 10 stopni pewnie maks, choc teraz pewnie mniej. Ile tak moze wytrzymac kwasik?
Na razie po 3-4 miesiacach caly czas wydaje sie dzialac tak samo.
  • 1156 / 201 / 23
@IssueIbekwe
U niektórych po pół roku w szafce nadal nie traci właściwości. Zawiń w folię aluminiową na wszelki wypadek.
  • 630 / 75 / 0
08 listopada 2022bruksizm pisze:
Podróbka legitnych kartonów to jak dla mnie jedyne wytłumaczenie. Psychodeliki nie są do końca dobrze zbadane i mówi się o tym, że mogą często wykazywać lekko różny profil działania. Ale nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło, a zarzucałem papiery wiele, wiele razy z różnych źródeł, polskich czy europejskich. Leków nie przyjmowałem. S&s takie jak zawsze, dla mnie optymalne. Nastawienie pozytywne, zdając sobie jednocześcnie sprawę z możliwości różnych scenariuszy. Zwłaszcza teraz kiedy od dłuższego czasu dostaję syf. Kiedyś nie wiedziałem, że istnieją odczynniki czy laby, więc wszystko jak leciało testowałem empirycznie wiedząc, że mogę się nieprzyjemnie nadziać. Jedynym wyznacznikiem był smak czy drętwienie języka. Mimo to zawsze było si, pomimo sporej niepewności
Hmm..
Czy ja właśnie czytam post osoby, która narzeka na jakość zawartej w blotterze substancji... nie mając pewności, czy to na pewno TA substancja? :patrzy:

Ostatnie 2 zdania to już w ogóle mistrzostwo. "Drętwienie języka, ale do tej pory zawsze było okej." A wiesz dlaczego? Bo być może miałeś sporo szczęścia i nie trafiłeś na jakiś toksyczny shit. Tyle.

Przepraszam, jeśli się mylę, ale przejrzałam Twoje ostatnie wpisy i nie znalazłam żadnej wzmianki o badaniu substancji odczynnikami, które przecież są dostępne do kupienia na necie. Popraw mnie proszę w razie czego.

Wiadomo, że i to nie daje 100% gwarancji, co się tam znajduje. W roztworze może znaleźć się jakaś śladowa ilość innej substancji, której nawet żaden odczynnik nie wykryje, bo jest to np. coś zupełnie nowego na rynku...

ale no kurwa.

Może i jestem pierdalnięta na tym punkcie, ale dlaczego nie kupicie sobie zestawu testów do wykrywania substancji za 200zł, który wystarczy na ok. 2 lata, żeby po prostu chociaż rozwiać wątpliwości?

O ile proszek i kryształ jeszcze da się jako tako wstępnie zidentyfikować po kolorze, zapachu, konsystencji, to np. z pigułkami czy blotterami sytuacja nie jest już taka prosta.

To, że vendor ma napisane w nagłówku "LEGITNE ELESDI SPRZEDAM", wcale nie musi oznaczać, że to kwas.

@bruksizm Osobiście Twój przypadek wygląda mi na sporą dawkę LSD (lub zwyczajnie nie był to Twój dzień na tripowanie) albo trafiłeś na
jakąś fenylkę N- lub 5-podstawnikową.
Nie wiem, no. Ciężko ocenić, a ja wielką znawczynią nie jestem.
LUBIĘ GRZEŚKI CZEKOLADOWE.
  • 56 / 14 / 0
No to mi dałaś robotę na poniedziałek. Nie ma co. Tłumaczenie się ze swoich postów zwłaszcza, że chyba nie wszystkie do końca przeczytałaś, co? Rozumiem. Moje posty są często dość rozległe i nie do końca dobrze zredagowane.
Ale to dobrze. W końcu ktoś, poza DelicSajko, zainteresował się moim problemem. Grzesiek dla Ciebie.

Co w ogóle autorka miała na myśli? Że nie używam odczynników? Let me explain...
18 lipca 2022bruksizm pisze:
Ehrlich i Hofmann dały pozytywne wyniki. Szybkie reakcje, intensywne barwy odczynników. Wedle tabeli niewykluczony jest np. ETH-LAD. Papiery były drogie, bo facet twierdził, że do produkcji użyty został kryształ Aztec (cokolwiek to znaczy). Polecał też testować odczynnikami, jak który niedowiarek.
29 października 2022bruksizm pisze:
A najlepsze jest to, że odczynniki zawsze dają klarowne, pozytywne wyniki. Raz tylko dostałem duże podejrzane papiery a tak to zawsze małe, bez smaku (raz tylko lekko wyczuwalny metaliczny posmak, pewnie tusz). Nie mam pojęcia co w nich jest. Nigdy świadomie nie jadłem analogów więc nie mam porównania. Teoretycznie odczynniki dają podobny wynik też przy ETH-LAD czy 1V-LSD, których nie próbowałem.
06 listopada 2022bruksizm pisze:
Podejrzewam, że mogła tam być śladowa ilość LSD. To by może tłumaczyło pozytywny wynik odczynników i niektóre odczucia takie jak lekki after czy samopoczucie następnego dnia.
23 listopada 2022bruksizm pisze:
Ale gdyby to było DOC/DOI to Marquis zabarwiłby się na jasnozielono, a tak się nie stało.
W cytowanym przez Ciebie poście napisane jest "Kiedyś nie wiedziałem, że istnieją odczynniki...". Kiedyś...

Do brzegu. Używam odczynników. I w tym właśnie cała zagwostka. Odczynniki jedno a bomba drugie.

Nie mogę cytować Twojego postu. Napisałaś:

"Wiadomo, że i to nie daje 100% gwarancji, co się tam znajduje. W roztworze może znaleźć się jakaś śladowa ilość innej substancji, której nawet żaden odczynnik nie wykryje, bo jest to np. coś zupełnie nowego na rynku..."

Ehrlich wykrywa tylko grupę indolową. Hofmann rozróżnia LSD, 1V-LSD i ETH-LAD od innych indoli jak np. 5-HTP. Przy ostatnich moich próbach wyczuwałem śladowe ilości LSD, natomiast 'trip' zdominowany był przez inną substancję. To może tłumaczyć taką reakcje odczynników.


'O ile proszek i kryształ jeszcze da się jako tako wstępnie zidentyfikować po kolorze, zapachu, konsystencji, to np. z pigułkami czy blotterami sytuacja nie jest już taka prosta.'

Nie, nie da się. Nie w dzisiejszych czasach. Przykro mi.


'Nie wiem, no. Ciężko ocenić, a ja wielką znawczynią nie jestem.'

Domyślam się, że dla wielu niedoświadczonych opisy moich negatywnych przeżyć tożsame są z kwasowym bad tripem. I tak najłatwiej napisać. Może moje opisy nie były do końca precyzyjne.


"Twój przypadek wygląda mi na sporą dawkę LSD (lub zwyczajnie nie był to Twój dzień na tripowanie)"

Tak... Przerosła mnie faza po 105 mikro. O ile pisałaś o moim ostatnim razie.


"Czy ja właśnie czytam post osoby, która narzeka na jakość zawartej w blotterze substancji... nie mając pewności, czy to na pewno TA substancja?"

Czy nie mogę wyrażać swojego niezadowolenia kiedy wydaję kwit na LSD a dostaję substancję o innym profilu działania?


Jedyne co zrobiłem może zbyt pochopnie to dyskredytowanie konkretnych vendorów. Może powinienem pierw mieć dokumentację laboratoryjną z jednoznacznym wynikiem świadczącym o wątpliwej jakości kartonów. Bo przecież dobry kwas może też czasami działać chujowo. Ale ja nie kupuję takiego tłumaczenia. Zwłaszcza, że w moim życiu nie zaszły żadne zmiany, które mogłyby mieć na to wpływ.

Rozwiąż moją zagadkę a obsypię Cię czekoladowymi Grzeskami. Będziesz się w nich pławić.
A tak na poważnie to chyba chciałbym już zamknąć ten temat. Rozumiem, że nikt mi nie powie w czym tak naprawdę rzecz. A ja skazany jestem na dalsze próby. Ale zrobię sobię pierw co najmniej miesiąc przerwy.
Nie mamy dość siły, aby całkowicie iść za swoim rozumem.
  • 2750 / 742 / 5
26 listopada 2022IssueIbekwe pisze:
Leki przeciwdepresyjne zaburzaja dzialanie kwasa.
A sama depresja albo anhedonia? Czy to moze miec jakis wplyw ze dziala slabiej?
Pisałem o tym dwie-trzy strony wstecz. U mnie właśnie tak było.
Będzie zajebiście :extasy:
  • 44 / 11 / 0
W odniesieniu do wypowiedzi na stronach wstecz, to ja bardzo lubię czytać trip raporty i doświadczenia użytkowników. Satysfakcjonuje mnie znajdowanie punktów wspólnych z moim doświadczeniem własnym. Aktualnie, kiedy ostatnio przyjmowałem jakąkolwiek substancje psychoaktywną ponad 2 miesiące temu, oprócz tam kubka wina, to powiem że perspektywa odmiany świadomości generuje we mnie lęk z ekscytacją. Po prostu dobrze mi w aktualnej rzeczywistości, a taka zmiana to rodzaj stresu. Jednocześnie widzę wyraźnie, że taka zmiana stanu świadomości daje arcyważne informacje, nie do przecenienia w zrozumieniu. Czytając trip raporty, przypominam sobie o tych rzeczach, a może bardziej o tym stanie, i aktualizuje doświadczenie ponarkotyczne bez sięgania po substancje. Jest to zakorzenione w autorefleksji.
Może dla kogoś zabrzmi to jak bzdura, jednak przypominam sobie jak niezmiernie ważne wszystko co mnie otacza, wszystko co jem, co robię, co mówię, i jak to oddziałuje na mnie, na otoczenie, na ludzi. I tak, zdaję sobie sprawę, uzyskuję pewien wgląd, w swoje położenie w aktualnym miejscu i czasie. Pamiętam o tym, że mój organizm potrzebuje czystej wody w dużych ilościach, zdrowego, nieprzetworzonego jedzenia, warzyw. Przypominam sobie jak bardzo razi mnie jakieś zaniedbanie mieszkania, że to też są pewne komunikaty dla mojej psychiki. Również, że daje takie komunikaty innym; to znaczy, że zyskuje głębszą świadomość, jakie znaczenie ma moja osoba w fizycznym położeniu, pozycjonowaniu w przestrzeni społecznej, mowa werbalna i niewerbalna, miejsce. Po kwasie miałem często poczucie syntonii, które polega na jedności ze wszystkim. W kontakcie z ludźmi działało to w takim stopniu, że podczas rozmowy miałem wrażenie tworzenia śpiewu jak u ptaków. Słowa miały sens, jednak zdawałem sobie sprawę że rozmowa odbywa się na jeszcze innych poziomach. Niezwykle przyjemne uczucie spójności. Po kwasie zawsze dużo łaskawiej i korzystniej myślałem o sobie, na co dzień moim stanem domyślnym jest niestety autokrytycyzm, nad którym pracuje żeby był na zdrowym poziomie słusznego zadowolenia z siebie.
Też przychodzi mi na myśl taka niepowtarzalność czasu i chwili, jak to według pewnych słów które zapadły mi w pamięć: czas przechodzi a nigdy nie wraca. Co w sobie zawiera nie zmieni się nigdy, pieczętuje pieczęcią na wieku. Kiedyś wierzyłem, ale teraz już to nie istotne.
W gruncie rzeczy, najistotniejszą sprawą jaką chce sobie przekazać, dla Jakuba w przyszłości, to żebym żył w zgodzie z sobą, swoimi uczuciami i potrzebami; lepiej słuchał swojego ciała i intuicji i robił to na co mam ochotę!
Czymże jest teraz, jak nie efemeryczną pianką zaległą na napięciu powierzchniowym oceanu.
  • 730 / 70 / 0
Hej czy jadł ktoś kwasy na bloterach since 1938? I może się podzielić opinią. Mam ich kilka ale nie mam czasu na test. Natomiast ziomek narzekał ze słabe ale tydzień wcześniej jadł MDMA.
  • 1065 / 348 / 0
@wonszgrzybojad ale wiesz , ze na blotter mozna nadrukowac wszystko i ten sam obrazek nie gwarantuje tego samego sortu ?
Życie jest zdrojem rozkoszy; ale tam, gdzie pije zeń motłoch, zatrute są wszystkie studnie.
  • 4 / 1 / 0
Cześć,

Ślędze hyperreal od 2014, miałem 2 konta kiedyś, ale zapomniałem do nich hasła xD

Muszę jednak się podzielić tym co niewyobrażalnego przeżyłem wczoraj. Wziąłem jeden karton 250ug Buddha.

- mega euforyczne wejście, mega banan na mordzie i płacz ze szcęścia przez "wieki", taplanie i zwijanie się jak piskorz w euforii. Muzyka brzmiała wspaniale, "nie było" lepiej dobranej muzyki w dokładnie tym momencie. Liczyło się tylko tu i teraz.
- idealizowanie pierwszych życiowych razów. Np. z seksem, euforykiem. Późniejsze były czasem duzo lepsze tak naprawdę.
- muzyka brzmiała jeszcze lepiej, potężne bassy i echo, jak na koncercie, każda nuta przeszywała moje ciało, wchodziła jedną stroną, wychodziła z ciała pod postacią ogromnej fali z drugiej strony.
- totalny już nieogar, kalejdoskop, miliony barw, najbardziej kolorowy trip, mimo że żadnego bodźca wzrokowego nie miałem, tylko mój umysł w nocy w łóżku i muzyka.
- rozmowa z kwasem: kwas: "I co kurwa, myślisz, że zajebałeś tylko jeden karton i już możesz kozaczyć? Ja: "Ale już grubiej sie przecież nie da" Kwas: "Ta? To patrz na to: xDDD", co skutkowało totalnym odcięciem od rzeczywistości i nieogarem.
- wydawało mi się, ze dostaję co chwilę plaskacza na mordę od tego niewinnego kartoniku.
- później analiza moich kontaktów społecznych w uber/glovo i oceniłem, że jednak ludzie są dla mnie mili i nie mam powodów do ciągłego zadręczania się myślami, co sobie o mnie pomyślą.
- niby urwany kontakt z rzeczywistością, ale w ciągu kilkunastu sekund potrafiłem się ogarnąć i iść do kibla się wysikać bez przypału żadnego i wrócić do równie mocnej fazy.
- bez odlania trip zaczął schodzić w trochę mroczne klimaty, bo czułem, ze coś mi napiera na pęcherz i było nieprzyjemnie, na szczęście potem wszystko wróciło na właściwe tory.
- jak dla mnie to było dużo bardziej grubo, niż 2 tyg. gdy zjadłem 2 kartony = 500ug, bo z tamtego tripu prawie nic nie zapamiętałem, a tutaj jakieś 70% szczegółów.
- były lekkie flashbacki z poprzedniego tripu, ale były pozytywne, szczególnie z muzyką. Dobrze, że miałem przygotowany wcześniej 3-godzinny mix https://youtu.be/hXgMoMuo4FQ
- Nie wiem jaka musi być kurwa bomba po DMT palonym/ayahuasce xD, skoro po jednym kartonie taki rollercoaster.
- jednak trip bez muzyki to jest marnotrawstwo tematu.
- potworny szękościsk, jak po żadnych MDMA/fecie/mefie. Musiałem 30 gum zarzucić, zeby sobie nie strzeć zębów.
- już po 6 h zaczęło się robić coraz słabiej, bateria w mp3 sie rozładowało, to postanowiłem zarzucić 200mg ketrelu i w kime.
- odpowiednia muzyka na kwasie TO JEST TO

Ale pewnie dużo rzeczy pominąłem xD
Najlepszy trip życia

Jednym słowem zostałem wyruchany jak dziewica, która w ogóle nie miała kontaktu z psychodelikami.

Nie sądziłem, że LSD moze być aż tak euforyczne. Benzofurany, MDMA, czy np. mefedron się chowają.
ODPOWIEDZ
Posty: 6706 • Strona 668 z 671
Artykuły
Newsy
[img]
Jacht z kokainą o wartości 80 milionów funtów zmierzał w stronę Wielkiej Brytanii

Prawie tona „narkotyku klasy A” została znaleziona na jachcie płynącym z wysp karaibskich do Wielkiej Brytanii. Jej rynkowa wartość została oszacowana na 80 milionów funtów.

[img]
Handel narkotykami: Rynek odporny na COVID-19. Coraz większe obroty w internecie

Dynamika rynku handlu narkotykami po krótkim spadku w początkowym okresie pandemii COVID-19 szybko dostosowała się do nowych realiów, wynika z opublikowanego w czwartek (24 czerwca) przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości (UNODC) nowego Światowego Raportu o Narkotykach.

[img]
Meksyk: Sąd Najwyższy zdepenalizował rekreacyjne spożycie marihuany

Sąd Najwyższy zdepenalizował w poniedziałek rekreacyjne spożycie marihuany przez dorosłych. Za zalegalizowaniem używki głosowało 8 spośród 11 sędziów. SN po raz kolejny zajął się tą sprawą, jako że Kongres nie zdołał przyjąć stosownej ustawy przed 30 kwietnia.