Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny – np. diazepam, czy klonazepam.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 6 • Strona 1 z 1
  • 4 / / 0
Już od dawna zastanawia mnie, czy benzodiazepiny, które są zażywane przez kogoś, komu w pierwszej kolejności pomagają na jego problemy, działają słabiej, niż takie zażywane przez kogoś, kto się z takimi problemami nie boryka. W wielu innych narkotykach można zauważyć, że potrafiają działać mocniej, kiedy użytkownik jest w złym stanie psychicznym, a z mojego doświadczenia z benzo, wychodzi tyle, że najpierw doprowadzam się do stanu "normalności", a dopiero później czuję jakiekolwiek efekty. Co o tym sądzicie?
  • 1211 / 616 / 0
Benzodiazepiny najlepszy efekt wywołują u człowieka który boryka się z problemami jakie one maskują, sprawiając przy tym wrażenie skutecznego "lekarstwa". Im większe ktoś ma problemy tym silniejszy efekt WOW wywołają na nim substancje z tej grupy, bo następuje gwałtowny przeskok między stanem totalnej chujozy a pozornej normalności.

Nie wiem dlaczego miałoby być odwrotnie skoro bzd same w sobie mają raczej mierną wartość rekreacyjną. To są zabawki albo dla chorych/zaburzonych ludzi albo dla przeoranych dragami ćpunów. Ewentualnie zostają jeszcze politoksy, ale ci to wpieprzą wszystko co mają pod ręką byle klepało. :)
Uwaga! Użytkownik Vratislav nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1345 / 147 / 8
widywałem czasem na forum posty typu "wziąłem 2mg klona i nic nie czuję". takie osoby nie mają problemów z lękiem ani jakiś fobii i innych zaburzeń na tle lękowym. dlatego te osoby które te problemy mają są bardziej wyczulone na działanie benzo niż te osoby bez problemu.
podając grupce osób jakieś benzo i badając ich reakcje można wywnioskować kto może mieć jakieś zaburzenia właśnie po zmianie jego samopoczucia.
Używaj @cbsz jeżeli chcesz bym odpisał

"This body holding me, reminds me of my own mortality
Embrace this moment, remember
We are eternal
All this pain is an illusion"
  • 1 / / 0
Benzodiazepiny są bardzo indywidualne i na każdego działają troche inaczej. Ja nie mam problemów psychicznych związanych z stanami lękowymi, a alprazolam bardzo dobrze na mnie dziala. Mam kolezanke, która ma stwierdzone zaburzenia lękowe i alprazolam tylko troche ją uspokaja, ale np. clonazepam mocno na nią działa. Każdy organizm jest jest inny i należy o tym pamiętać przy zażywaniu każdego narkotyku, nie tylko benzodiazepin
kurwy z roksy jebac, jebac i sie nie bac
  • 389 / 100 / 4
Z tego co zaobserwowałem wynika, że (zazwyczaj) benzo znacznie przyjemniej działają na osoby z zaburzeniami lękowymi albo nieco bardzie wycofane/introwertyczne. Samo zniesienie lęku powoduje swego rodzaju euforię. Kilku moich znajomych, którzy są bardzo otwarci i pewni siebie stwierdziło nawet, że po benzo czują się gorzej niż na trzeźwo, co dla mnie jest nie do pomyślenia.
U siebie zauważyłem też, że jestem bardziej odporny na działanie benzo. Dużo ciężej jest po mnie poznać, że jestem pod wpływem. Wydaje mi się, iż wynika to z tego, że "normalny" człowiek po zjedzeniu np. 2mg klona potrafi mieć już głupie pomysły i zachowywać się nieco lekkomyślnie a ja przy takiej dawce dopiero osiągam stan, który dla ogółu jest normą.
Just a perfect day, you made me forget myself
I thought I was someone else, someone good
  • 4 / / 0
U mnie po głowie przepranej wszelkimi stymulantami efekt woow był taki że po 2 clonazepamu wygarnąłem sprzedawczyni z sklepu koło mnie co myśle na temat moich zakupów hehe mina jej bezcenna nawet człowiek nie wie jak taka głupia sprzedawczyni :D powoduje stres w człowieku
ODPOWIEDZ
Posty: 6 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy

Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.