CBG hamuje neuroprzekaźnik kwasu gamma-aminomasłowego (GABA), dzięki czemu łagodzi stany lękowe i napięcie mięśniowe związane z różnorodnymi przyczynami / patologiami. Działanie podobne do działania CBD.
Odczułem spowolnienie, rozluźnienie mięśni i minimalną zmianę postrzegania. No tyłka mi to nie urwało :)
Materiał mam marki 'spoko' i wydaje się być sztucznie aromatyzowany na pomarańczę. Dzisiaj spróbuję go jeszcze raz na minimalnej temperaturze mojego wapka czyli 160 stopniach.
Spin doctors operate behind enemy lines
Mind control, something you could potentially buy
The new holy war has arrived, you ready to DIE?
Wrażliwy jestem.
[edit]
Mógłbym też opisać wrażenia po sesji na mniejszej temperaturze. Nie odczułem zmiany postrzegania jak wcześniej ale efekt był silny bo miałem problemy z pozbieraniem myśli, koncentracją i co najgorsze skoczyło mi ciśnienie. Ciekawe jest to cbg ale po ostatnim dyskomforcie nie ciągnie mnie do niego. Dla porównania normalny susz cbd słabo na mnie działa w takiej temperaturze.
Sorty z CBG fajnie klepią. Ten wspomniany tu już orange szczegolnie, tylko drogi. Naprawdę pogłebia stan w ktorym czlowiek sie znajduje. Mi zwiekszył doła %D. Kupilem inne najtansze, tez klepia, kazdy inaczej. Na pewno chemiczne skurwysyństwa. Z jednego splifa nie idzie spalić, bo sie nie pali.
W chuj ciekawy związek bo to jakby komórka macierzysta THC i CBD,. Młode krzoki mają go sporo, dopiero później syntezują z tego inne kannabinoidy jak wyżej wspomniane. Tak naprawde chuj się znam ale gdzieś wyczytałem że tak właśnie jest. Są teraz odmiany full CBG, w których ta synteza nie występuje i wtedy mamy susze po 20%CBG
Spin doctors operate behind enemy lines
Mind control, something you could potentially buy
The new holy war has arrived, you ready to DIE?
Zanim zacząłem wapować medyczną M suszyki CBG bardzo fajnie na mnie działały, no ale wiadomo tolerancja rośnie i teraz gdy zwapuje 0.5g samego CBG to przez godzinę czuję tylko baardzo delikatny chill i nic więcej.
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
