Standardowa dawka sniffa waha się w okolicach 15 do 30mg i uważana jest za faktyczny "standard". Jednak brałbym poprawkę.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Przeczytałem, że wydalany jest z organizmu w 48-96 h.
Te dane dotyczą MPH podanego p.o.
Jak to sie ma do sniffowania? Nadal tak długo się czyści organizm? Chodzi o jednorazowy sniff 40 mg.
Lub ewentualnie jaki inny lek przeciwlękowy/antydepresant bierze/poleca do MPH bo pregaba działa kilka dni a potem musze zwiększać dawkę bo działanie słabnie, a nie będę w nieskończoność zwiększał dawki a benzo to wiadomo sporadycznie.
Na mnie cr sniffem działał chyba lepiej, bo ir to 20minut działania i tyle a ten cr jak wciągałem to z 2h konkretnej stymulacji
Ale teraz się niestety chyba wpierdoliłem. Po odstawieniu tej concrety 36 no nie miałem co z nią robić, wolałem jej nie brać oralnie więc mikrodoswałem nosowo, jakoś 1/3 tabletki, pół a czasami cała naraz. Sniff był odczuwalny jak feta ale bez zjazdów. Jakoś dwa tygodnie temu dostałem w swoje rece 2 paczki medikinetu cr 40 i 2 paczki klonów 2mg. Zacząłem dalej snifffować CR suplementując się klonami. Teraz jestem na etapie, że wczoraj zasnąłem jakoś o 11 po 48h maratonie walenia nosa - nie wiem ile dokładnie zjadłem, ale zawsze naraz 40, czasami 1,5 kapsułki. Rozdrabniałem kulki w proch jak tylko sie dało, no wchodziło dobrze, przyjemnie spływało po gardle. Szczerze nie chce przestawać, moge dostać od ręki tego więcej, łykam też pregaby w dawkach typu 600-900 do tego, od czasu do czasu klona. W tym momencie jestem po tym, jak po 48h bez snu obudziłem się o 18, godzine później 40mg sniffem, na szczęście zjadłem jakiś tam posiłek.
Przez noc przyjebałem pewnie z 2x40mg w jakis odstępach. W tym momencie czuje się tylko śpiący, nie jestem zmęczony, mam motywacje, chce robić różne rzeczy, odespać zawsze moge. Dziennie najczęściej z rana wypijam 2 małe energole w standardowej dawce kofeiny. Sniffowałem 40mg dosłownie z godzine temu a czuje że schodzi. Typowych zjadów nie miałem ani razu, w razie co łykam klony, żeby finalnie zasnąć suplementuje się 75mg kwetiapiny. Nie chce teraz iść spać, przyjme dawke oralnie wraz z posiłkiem, dojebie jeszcze jednego sniffa i zobaczymy. Nie wiem czy jestem już wpierdolony w wciąganie, to zaczęło się dosłownie miesiąc temu - do tego czasu brałem terapeutycznie.
Szczerze czuje, że moja diagnoza adhd jest troche naciągana ale mój konował wypisuje od ręki metylo na pierwszej wizycie jak tylko przyjdziesz z diagnozą. Przestać walić nosa? Wrócić do dawki terapeutycznej? Dodam, że mam długą historie z wpierdalaniem benzo, opio i innego gówna w końskich dawkach, po prostu mam skłonności do ćpania. Dużo mam do stracenia jakbym daily walił sniff? Opłaca się w ogóle naraz całą kapsułke? Myślałem żeby przyjmować normalnie oralnie i ew. doprawiać się nosem. Jestem w kropce i szczerze potrzebuje pomocy w tej kwestii - oprócz tego funkcjonuje w miare normalnie na ile może funkcjonować ex-opiowrak z rozjebanym łbem i organizmem.
Dodano akapity -- 909
Jak jesteś dodatkowo wjebany w klona to współczuje. Jak już sniffujesz to lepiej nie więcej niż 20mg na dobe, wtedy przy podaniu donosowym i tak biodostępność jest dużo wyższa niż oralnie. Trzymaj sie
Nie jestem wjebany w klona, bez obaw i pisze to szczerze a nie oszukujac samego siebie. Postaram się teraz wrócić do zwykłego oralnego brania MPH ale przewiduje, że nie bede zbytnio odczuwał efektów. Teraz pod jęzorem rozpuszcza mi sie klon, wypije napój proteinowy który dostarczy jakichkolwiek skladnikow do organizmu, wezme 40 MPH oralnie i ocenie efekty. Teraz czuje kołatanie serca, od poprzedniego posta wjebałem może z 2x 40mph sniffem. Teraz czuje się śpiący, ale nie zmęczony fizycznie ani psychicznie - odczuwam raczej coś na zasadzie odrealnienia, strasznie odklejony sie czuje. Chce dziś w nocy iść spać i wrócić do dziennej dawki 40mph oralnie ale boje sie, ze to nic nie da. Wiem, że concrety nie mozna dzielic na pol ale jak jest z medikinetem? Jakbym w razie braku efektow przy 40 oralnie na oko dorzucal 20 to byloby w porzadku?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
Prokurator częstował ciastkami z marihuaną. Zapadł wyrok
Przed Sądem Rejonowym w Lublinie zakończył się proces Bartosza F., prokuratora z Wrocławia oskarżonego o podanie kobiecie środka odurzającego w postaci ciastek z THC. Sąd uznał go za winnego i orzekł wobec niego grzywnę oraz pięcioletni zakaz zajmowania stanowiska prokuratora.
