Więcej informacji: Grzyby w Narkopedii [H]yperreala
Mario Escobar pisze: @Kpina
Waga zaokrąglała wynik między zero a dwa, czyli mogło być tam ledwie 1g nawet. Trochę chiński syndrom Mao ;). Warto kupić jubilerską, kosztuje grosze, a się przydaje - wiadomo na co je wtedy stać. Polecam też jeść grzyby w całości, lub Lemon Tek, jakoś nie ufam wywarom. Należy też być czystym, dopalania mj bym zostawił na ewentualne eksperymenty w przyszłości. Leki odstawiamy na długo przed. No i co do próbowania dzisiaj - odpada. Daj sobie przynajmniej dwa tygodnie, przygotuj się konkretnie, grzyby nie uciekną.
Nie chcę brzmieć jak jakiś mędrzec, bo w żadnym wypadku nim nie jestem, ale Grzyby uczą cierpliwości. A przynajmniej nauczyły mnie. Jak byłem niecierpliwy, to mnie po prostu "karały". Raz miałem bardzo dziwne doświadczenie, w głowie pojawił się głos należący do jednej, sceptycznej wobec kosmitów osoby i zapytał: po co to brać? Potem powtarzałem jak mantrę... po co to brać... po co to brać... Dosłownie wyłapałem wtedy flatline emocjonalny, nie było mi ani dobrze, ani źle. Marazm. W końcu zrozumiałem o co im chodziło. Byłem zwyczajnie niecierpliwy. Nie przerobiłem ostatniej lekcji, a już chciałem siadać do kolejnej. Pewnie wiele osób tak ma na początku znajomości z Nimi.
No ale, może tylko ja tak mam, bo jestem już odklejem haha. Nie zapomnij zdać szczegółowej relacji!
Po jakimś czasie mialam bole brzucha, zbierało się na wymioty ale robiłam wszystko żeby do tego nie dopuścić:) ciezko bylo sie poruszac, jakby ruchy byly zbyt gwaltowne i zamaszyste. Np szlam do lazienk i nie moglam wyhamowac na czas, albo lalam wode do szklanki i przelalam. Do tego w mojej glowie jakby bylo kilka osob. Nie myslalam o sobie ja tylko "ona". Te osoby normalnie gadaly w mojej glowie :P Bardzo chcialo mi sie spac, pomyslałam ze moze to wlasnie jest ta faza. Polożyłam się do łóżka, puscilam z telefonu muzyke. Mialam wrazenie ze kwiaty na parapecie sie ruszaja, troche jakby taniec a a trochę jakby rosły. Gdy zamykalam oczy to jakby czułam ta muzykę, nie umiem tego opisać, to tak jakbym miała dodatkowy zmysł. Co chwilę chciało mi się siku, w łazience na kafelkach widziałam miliony małych świecących kwadracików.
Po jakimś czasie muzyka już mnie wkurwiała więc wyłączyłam, przez cały czas mialam tez trochę problem z oddychaniem. Czułam jakbym po biegu nie mogła złapać tchu, ale puls mialam wolny.
Wyszłam na balkon, światełka w oknach bloków wyglądały fajnie, do tego migały tez na niebie. Postanowiłam że będę spac na balkonie :)
Naznosilam kocow, zrobilam legowisko i przy okazji burdel w całym mieszkaniu. Dlugo nie mogłam zasnąć, w końcu udało się ale tylko na chwile. Po przebudzeniu uznalam ze jestem trzeźwa, zjem jogurt i pójdę do łóżka. Niestety dalej nie mogłam zasnąć. Nie wiem ile to trwało, ale było męczące. W końcu wzięłam 2x Bromazepam i zasnęłam.
Obudzilam sie przed pracą 5 min (pracuje z domu) usiadłam do kompa ale strasznie bolała mnie głowa, trzęsły się ręce. Napisalam do szefa ze jestem chora, ze zygalam cała noc, muszę się położyć, chce odbieram nadgodziny i wrócę o 12.
Od razu zasnęłam. Obudziłam się tym razem o 11.50, dalej z mega bólem głowy. Wzięłam zimny prysznic, usiadłam do kompa i okazało się że to co zrobilam w ciągu 5 minut pracy rano to wszystko popierdolilam :D. Zjadłam śniadanie ale nie pilam kawy bo jakoś uznalam ze mi czaszka eksploduje. W koncu wzięłam apap, 2x Bromazepam, właśnie dopijam kawę i już nie boli mnie głowa. Ale nie mam na nic sił ani psychicznie ani fizycznie.
Podsumowując: być może faktycznie grzyby wymagają szacunku, a ode mnie go nie dostały. Albo działają tak na mnie przez leki które biorę.
Mam ich jeszcze trochę, będę próbować ale na pewno nie w środku tygodnia. Następnym razem wszystko dokładnie zaplanuję a przede wszystkim odczekam trochę czasu.
Dzieki Mario za pomoc :)
Sama sadzę zawsze było ok
Przeniesiono do wątku ogólnego — Catch
Na tripie mi od szczęki jakby Prady przechodzily, energia kwantowa.
Nagle telewizor się wyłączył i włączył kilka razy, telefon niby był naładowany a zaczął migać. Na czerwono.
Podobne rzeczy mi się na dexie przytrafiały, i nie wiem, czy teraz to była ułuda czy tak było naprawdę
Miał ktoś podobne doświadczenia? @.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Brak szacunku, brak dobrze dobranego set &setting, wszystko na hurra.
Nie bez przyczyny WSZYSCY doświadczeni psychonauci mówią o tym, żeby się do tego przygotować, oczyścić trochę ciało, umysł.
znaleźć odpowiedni czas i miejsce żeby nic nie przeszkadzało, żeby wszystko było pod ręką i żeby pierwsze "spotkania" przeżywac z kimś kto będzie przy Tobie i pomoże ogarnąć wszystko dokoła, tak żeby osoba w trakcie tripa mogła skupic się tylko na nim.
Odczekaj do następnego razu, przygotuj się ciut lepiej i będzie gites (no i radzę sprawdzić interakcje z branymi lekami... )
Film ten także utwierdza mnie co do słuszności wniosków, jakie wyciągnąłem podczas własnej terapii, jak i tych, w których wyłącznie asystowałem. Mianowicie Grzyby mają ten dar wyławiania z pozoru nieistotnych wydarzeń, przez które z chirurgiczną precyzją potrafią dostać się do podświadomości i naprawić pacjentowi łeb, nie pozostawiając po sobie nawet śladu ingerencji. Tak było z tą straszą kobietą z początku filmu, zmagającą się z depresją i stanami lękowymi wywołanymi przez zdiagnozowanie nowotworu. Grzyby zauważyły, że strach przed rakiem, jest tylko kolejna warstwą większego lęku, a ten u swych podstaw ma smutek i rozpacz wywołane przez poronienie 40 (sic!) lat wcześniej. Kobieta dopiero teraz doznała ukojenia po tej stracie, ukojenia, dodajmy, idealnie skrojonego dla niej, bo przekazanego przez wizję Matki Bożej (kobieta jest praktykującą katoliczką).
Jeżeli ktoś jest ciekaw, a nie jest subskrybentem platformy Netflix, znajdzie ten jak i resztę odcinków, na hypertubie tutaj: https://hyperreal.tube/w/4Nb4CgtwZoFwQsgeXUgxv9 . Ja ze swojej strony polecam, naprawdę warto.
Kalkulator dozowania :)
https://www.zamnesia.com/magic-mushroom ... calculator
Jeśli to pierwszy psychodeliczny trip w twoim życiu to ja bym wziął 1,5g-2g tak żeby nieśmiało zapoznać się z tym światem bo co się odwlecze to nie uciecze.
23 października 2020Dualizm22 pisze: CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Premie za alkohol w Biedronce. Związki zawodowe są oburzone
Związki zawodowe alarmują w sprawie nowego programu motywacyjnego w sieci Biedronka. Jak wynika z wewnętrznego dokumentu, pracownicy najlepszych sklepów mają otrzymać premie finansowe za najwyższe wyniki w sprzedaży alkoholu. Sprawa — zdaniem związkowców — budzi poważne wątpliwości prawne i etyczne, dlatego zamierzają oni podjąc poważne kroki.
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia
Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.
CBŚP rozbiło międzynarodową grupę produkującą marihuanę
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali pięciu obywateli Serbii i zlikwidowali dwie profesjonalne plantacje konopi innych niż włókniste. Zabezpieczono ponad pół tysiąca roślin oraz 55 kilogramów gotowego suszu. Sprawa ma charakter międzynarodowy.
