Wiem jaki stan masz na myśli, ale u mnie to zawsze była loteria z bardzo wieloma zmiennymi: tempo picia, czy mieszałem czy nie, co i ile podjadałem, czy był ruch w trakcie (tańcowanie w klubie np) czy nie. Biorąc pod uwagę fakt, że alko jest jebaną neurotoksyną w każdej dawce, rozregulowuje układ hormonalny itp to już wolałbym znowu eksperymentować z mini dawkami dysocjantów niż chwytać się perspektywy, że hej, może znowu trafi mi się fajny rausz dzień po najebie.
O narkomanii nie wspominam, bo na tym forum to jak afiszowanie się że ma się w dupie otwór do srania.
---
I want more life, fucker!
Wcale nie twierdzę mogłeś poczuć się lepiej odhamiles się i to Ci pomogło wiedz że dobre samopoczucie na drugi dzień zależy też w dużej mierze od jakości wódki widocznie była dobra.
Tak, piję bardzo rzadko, ale odkąd pamiętam niemal zawsze tak miałem. Oczywiście musi tu być zachowany umiar, choć i do odciny na drugi dzień czułem się lepiej. Lepiej niż na trzeźwo normalnie oczywiście. Cug? Ktoś kto sie super czuje na kacu - nigdy nie będzie stosował chlania, bo to chlanie to lekko gorsze i od tego stanu. Zwykła żubrówka.
To faktycznie była masakra.Ale tak,jakas wóda czy piwo w sporych ilościach i na drugi dzień jest w porządku mimo wszystko.Chyba,że jest tak jak mefistofeles napisał,to fakt,że pije sporadycznie,jakichs ciągów nigdy nie robiłem.
Zawsze mi kac służył, czy to w szkole, czy w robocie. Chciało się.
Problem z tym że to masakrycznie zgubne zjawisko. Człowiek by ciągle tak chciał, a niestety się nie da. I jak człowiek usilnie próbuje przywołać ten stan to zaczyna się "alkoholizm".
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.
Farmaceuta skazany za pomoc w produkcji narkotyków
Właściciel apteki został skazany na 3,5 roku więzienia za sprzedaż leków służących do produkcji metaamfetaminy i pomoc w jej wytworzeniu. W produkcji i handlu nie działał sam. Według prokuratury leki posłużyły do produkcji narkotyków o wartości niemal 7,5 miliona złotych.
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze
Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.
