Niestety znowu wpadłem w ciąg. W 3 tygodnie zaczynając od dawek 80mg oxy(noody ,idealna dawka) 1-2 razy dziennie , w ciągu kilku dni potrzebowałem 160-200mg naraz. Zacząłem dodawać morfiny do oxy żeby wydłużyć fazę myśląc że to spowolni tolerancję jak będę bral raz dziennie zamiast dwóch. Po trzech tygodniach w garści rekordowo 560mg oxy + 1200mg morfiny jedzone na raz i fazy prawie nie ma... Siłą rzeczy odstawiam bo to nie ma sensu. Najbardziej dokuczliwe jest bicie serca, pocenie się i anhedonia. Brak problemów ze snem i biegunki o dziwo. Dzień nr 4 więc chyba już się za dużo nie wydarzy.
Potworny to nałóg. Zastanawiam się tylko co jest nie tak, że w takim krótkim czasie dochodzę do tego, że żadne dawki nie działają.
Weź się ogarnij z tego w końcu, tylko się pogrążasz, piszesz na forum, jakbyś chciala zyskać potwierdzenia swojej zajebistości, za to że ćpasz.
Masz zajebisty potencjał, jako dziewczyna, kobita i tak na prawdę dolce vita.
Na chuj ci ten marazm?
Dreszcze przejdą po jakichś 2 ms abstynencji od wszystkich środków.
Co do szukania potwierdzenia "mojej zajebistości' to mylisz się. Rzadko korzystam z forum i głównie jeśli chodzi o detoks. W sumie zastanawiałam się, czy rzucić krótki opis ciągu, czy tylko krótkie pytanie.... Wiem kiedy miną dreszcze i wszystkie objawy, chodzi mi wyłącznie o to, czy temperatura ciała może być podwyższona do 37 czy w porywach 38 stopni. Nigdy wcześniej nie mierzyłam przy odstawianiu. Ot tyle.
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
