10 czerwca 2021CieplaPoduszka pisze: Tak to jest jak hipohondrycy biora sie za dragi .
Pierdziele takie rozrywki nigdy więcej wolę się winka napić dobrego za hajs wydany na te tablety.
Minął prawie rok od mojej przygody z MDMA. Większość doskwierających mi objawów ustąpiła lub można powiedzieć że ustąpiła w 80-90% (np: szumy uszne - w zasadzie muszę się na nich skupić żeby coś usłyszeć).
Jedyne co pozostaje z niezmienionym nasileniem to tiki i zrywy mięśniowe podczas zasypiania i gdy leżę spokojnie rozluźnieniajac się. Przyznam że są noce że nie daje mi to spać. Przyczyną jest jest to, że MDMA wpływa na dystrybucję serotoniny w niektórych obszarach mózgu i jej obecność w aksonach. Serotonina zaś ma ogromne znaczenie jeśli chodzi o ukrwienie mózgu. Jej niedobór w jednym miejscu powoduje słabsze ukrwienie a równowaga w ukrwieniu jest warunkiem koniecznym do prawidłowego działania układu nerwowego. Z czasem ten brak równowagi ustępuje i wraz z nim objawy ale może to trwać nawet 4 lata.
Czytałem badania, że znaczącą rolę w neurogenezie i naprawie neuronów serotoninegicznych ma białko BDNF, które uwalniane jest podczas ćwiczeń szczególnie cardio i treningu siłowego. Dlatego też trzy razy w tygodniu cisnę ostro na siłce, bo to przyspiesza regenerację.
Mam nadzieję że z czasem i te tiki znikną.
A tak jeszcze pytanie z czystej ciekawości, łapie Was chcica by ponownie zarzucić emkę? Bo ja przyznam się że miewam dni gdzie robi się apetyt by ponownie zarzucić :) Ale póki co, czysty :)
bralem 4 razy w zyciu w dosyc dobrych odstepach raz w grudniu , raz w kwietniu i dwa razy w czerwcu w odstepie 2 tyg , dawki to pierwsze dwa razy 120 mg drugie 120 mg i po paru godzinach dorzutka 100 czyli w sumie 220mg,nawodnienie, cale bhp bylo , witaminki, czytalem tez wiele relacji osob ktore po jednorazowym przyjeciu np 100 mg podobnie mieli , i teraz przez te lata( minelo juz 5) probowalem dojsc czy jest to kwestia tylko i wylacznie psychiki czy jednak np zmniejszyla sie ilosc serotoniny w mozgu , czytalem rozne publikacje wychodzi na to ze u niektorych osob ukladserotoninergiczny moze zareagowacna emke nieco inaczej mysle ze psychika zrobila duzo i wlaczyla sie u mnie lekka hipochondria ale tez uwazam ze jednak cos z serotonina sie popierdolilo , najgorszy byl ten ucisk w glowie ktory trwal 2 lata , czytalem tez relacje osob ktore cierpia na zabruzenia lekowo depresyjne ze oni tez mieli podobny objaw , generalnie ciezka sprawa ale mysle ze cos na rzeczy jednak jest , troche piekło przeszedlem , ale teraz po tylu latach moge powiedziec ze zaczalem dochodzic do siebie i bywaja dni ze czuje sie w pelni dobrze ale czasem cos poboli ,ale moge pic alkohol kawe , muzyka mnie cieszy, a i z pamiecia mialem swego czasu ogromny problem ale moze wynik stresu byl , nie wiadomo , oczywiscie wszelkie badania porobilem i wszystkie wyszly albo idealnie albo prawie idealnie
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Popularniejsza niż heroina. Brytyjskie nastolatki ofiarami upodobania do ketaminy
Marihuana a palenie papierosów. Co ujawnia badanie?
Próbują rzucić palenie papierosów i wybierają marihuanę. Jak często? Nowy sondaż zestawia ją z lekami i wskazuje na ważne zastrzeżenia.
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura
Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet
Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.
