23 maja 2020endother pisze: @ges
Z technicznego punktu widzenia wygląda to tak że zalany dopaminą mózg tworzy nowe ścieżki synaptyczne, niektóre powstają między częściami mózgu które nigdy nie miały być połączone. Np. połączenia synaptyczne między korą wzrokową, a płatem potylicznym (odpowiedzialnym za rozpoznawanie twarzy) sprawi że wszędzie będziesz widział twarze. Analogiczna sytuacja dla widzenia kolorów słyszenia smaków i dziwnych błędów gdy losowe elementy mózgu tworzą między sobą ścieżki.
@blackgoku
Rozumiejąc ten mechanizm dochodzimy do pytania dlaczego nieraz taki stan się zawiesza. ścieżki które powstają są z reguły bardzo nietrwałe i rozpadają się w ciągu kilku minut. Duża ilość informacji przesłana przez połączenie synaptyczne utrwala je i konserwuje. Tak samo jak wielokrotne powtarzanie informacji powoduje zapamiętanie jej. Fenetyloaminy (zwłaszcza niesławny Bromo-DragonFLY) działają dłużej i z jakiegoś nie do końca jasnego powodu tworzą silniejsze połączenia synaptyczne. Nie znam się na dziurawcu ale prawdopodobnie ma jakieś właściwości neuroprotekcyjne. Najprawdopodobniej indukuje geneze kanałów wapniowych ułatwiając samo utrwalanie się połączeń synaptycznych, a więc i pozytywnie wpływa na pamięć. Podobny efekt można wywołać sokiem z porzeczki neuroprotekcyjnymi lekami albo dysocjantami (dysocjanty działają w inny sposób, wiedząc jak nigdy bym nie śmiał połączyć z żadnym psychodelikiem, a szkoda...) Przeciwdziałać można za pomocą agonistów GABA ( clonazepam alkohol i alprazolam) w pośredni sposób leki te utrudniają utrwalanie się nowych połączeń synaptycznych i przyśpieszają rozpad tych które zostały stworzone na bombie. Mózg sam dąży do równowagi, ma zapisane pewne ustawienia fabryczne do których powoli będzie wracał. Samo nie skupianie się na hppd pozwala szybciej się zakończyć. Jeśli ten stan nie ustępuje po 3 latach i nie zmniejsza się znacznie po kilku dniach prawdopodobnie zostały uszkodzone bądź już były "ustawienia fabryczne" co jest równe z utajoną chorobą i ma nieco inną bardziej złożoną geneze.
Brzmi jak bardzo niebezpieczna jazda i tak jest, to nie są wkręty i przeczucia naćpanego mózgu tylko fizyczne obserwowalne zmiany. Mimo niemożliwe jest to by ktoś na kwasie został poryty do końca życia jak by walił co 8 godzin nowy karton. Myślę że można spokojnie ale co jakiś czas brać. Osobiście nie kupuję już fenetyloamin dla zasady, kochanego DOC'a rozpuściłem na wietrze. Może wiewióry miały fajną zabawę.
Piszę to wszystko na bombie z DXM, jak coś nie jest jasne albo jest zbyt jasne to poprawię za kilka dni.
Edit: swoją drogą pisałem w tym albo podobnym z nazwy wątku dokładnie taki sam post.
długo to brać?
Idz do lekarza bo jesli ci się zawiesiły grzyby to jest choroba wrodzona.
03 marca 2006paker pisze: według mnie zawiesić sie można tylko jak sie przedawkuje bardzo mocnych psychodelików typu bieluń meksalina LSD salvia lecz jednak trzeba mieć wyjątkowego pecha żeby tak sie stało
ale napewno nie uwierze że można sie zawiesić od np ziółka
No to dzień dobry, mega silna derealizacja i depersonalizacja, która trwa już 14 lat po paleniu zioła, wszystko obserwuje jakby z drugiej osoby, nie mogę się na niczym skupić, moje ciało wydaję mi się obce. złapało po którymś paleniu. Nie przechodzi. Już nauczyłem się z nią żyć, wstręt i lęk do zioła niesamowity. nie pamiętam jak to jest żyć "normalnie" :D Także zdarza się, uwierz. Straciłem wiarę, że kiedykolwiek minie... a dzień w którym by minęła byłby najpiekniejszym w życiu.
Mi na derealkę i depresonalkę pomógł sulpiryd w niskich dawkach. Na te zaburzenia są leki.
22 kwietnia 2022frzyjer pisze: No to dzień dobry, mega silna derealizacja i depersonalizacja, która trwa już 14 lat po paleniu zioła, wszystko obserwuje jakby z drugiej osoby, nie mogę się na niczym skupić, moje ciało wydaję mi się obce. złapało po którymś paleniu. Nie przechodzi. Już nauczyłem się z nią żyć, wstręt i lęk do zioła niesamowity. nie pamiętam jak to jest żyć "normalnie" :D Także zdarza się, uwierz. Straciłem wiarę, że kiedykolwiek minie... a dzień w którym by minęła byłby najpiekniejszym w życiu.
Zresztą zobaczcie na takiego Docenta z YT, gościu naprawdę wierzy w to co mówi o swoich teoriach, niby super świadomy i uduchowiony ziomek a skończyło się u niego na potężnej depresji którą musiał leczyć farmakologicznie. Nie wiem czy zmagał się z d/d ale obstawiam że tak.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ
Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków
Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii
Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.

