Atomoksetyna to w zasadzie taka mniej selektywna reboksetyna, lista potencjalnych uboków taka sama jak w ulotce Edronaxu, albo i dłuższa. Ale w praktyce nie wiem jakby to działało, leki psychotropowe to duża loteria, trzeba się wstrzelić w swój po prostu.
Jeszcze zostaje ewentualnie selegilina albo Modafinil, ale nie mam z tymi substancjami żadnego doświadczenia więc nic nie polecę ani nie odradzę. Chociaż znajomy jadł sele i chwalił, jeśli masz problemy z dopaminą i noradrenaliną powinna zatrybić ładnie. Na minus, że często nasila lęki.
BTW, moklobemid jest odwracalnym i selektywnym iMAO A, więc nie trzeba uważać przy nim na dietę, to mit. Jedyne z czym nie mieszać to wszystko co działa na serotoninę albo na noradrenalinę, chociaż ja nim podbijałem fetę i bywało grubo (czasami aż za grubo, nie polecam ogółem
Selegilina też jest iMAO jednak innego typu, selektywna i nieodwracalna względem MAO B. Jeśli Cię to interesuje to doczytaj sobie w odpowiednim dziale.
Na początek radziłbym jednak wziąć pod lupę moklobemid. Tani jak barszcz z refundacją, a jak zadziała to przeżyjesz na nim cudowne chwile (dopóki nie przestanie działać, bo taki jego urok niestety).
Sory ze zawracam gitare ale dreczy mnie jedna rzecz.. napisales ze po kilku miesiacach moklo przestal dzialac..., czyli wychodzi na to ze na nim tez sie wyrabia toleracja jak na bupropionie???
Ja mam jeszcze taki poblem od niedawna ze wszystko co dziala na serotonine powoduje ze odemnie smierdzi okropnie czymkolwiek sie da... datego moze spruboje atomoksetyny, dziala na noradrenaline i uspokaja, jakas mala dawke wezme i bedzie git bo moklobemid na serotonine wplywa wiec znowu odemnie by smierdzilao nie wiadomo czym. Podobno atomoksetyna dziala silniej niz rebo na noradrenaline ale zobaczymy czy stymuluje fizycznie czyli czy dodaje energii fizycznej i powera tak jak wellbutrin ale bez wyrabiania tolerancji, mam nadzieje ze tk bedzie, pogadam z lekarzem czy mi ja da.
04 lutego 2022Vratislav pisze: @Luk890 moklobemid brałem i chwaliłem sobie. Nie jest taki nachalny w działaniu, ale swoje też potrafi i nie powodował u mnie żadnych skutków ubocznych. Niestety po kilku miesiącach przestał działać i byłem zmuszony zmienić lek, padło na reboksetynę i póki co próbuję ją jakoś ujarzmić. klonazepam w małych dawkach dobrze się z nią komponuje, znosi dużo uboków i dodaje więcej pewności siebie, ale ja jestem benzowrakiem i ogólnie nie polecam tej drogi. Będę jeszcze próbował z innymi substancjami, bo lek ma spory potencjał i to czuć.
Atomoksetyna to w zasadzie taka mniej selektywna reboksetyna, lista potencjalnych uboków taka sama jak w ulotce Edronaxu, albo i dłuższa. Ale w praktyce nie wiem jakby to działało, leki psychotropowe to duża loteria, trzeba się wstrzelić w swój po prostu.
Jeszcze zostaje ewentualnie selegilina albo Modafinil, ale nie mam z tymi substancjami żadnego doświadczenia więc nic nie polecę ani nie odradzę. Chociaż znajomy jadł sele i chwalił, jeśli masz problemy z dopaminą i noradrenaliną powinna zatrybić ładnie. Na minus, że często nasila lęki.
BTW, moklobemid jest odwracalnym i selektywnym iMAO A, więc nie trzeba uważać przy nim na dietę, to mit. Jedyne z czym nie mieszać to wszystko co działa na serotoninę albo na noradrenalinę, chociaż ja nim podbijałem fetę i bywało grubo (czasami aż za grubo, nie polecam ogółem)
Selegilina też jest iMAO jednak innego typu, selektywna i nieodwracalna względem MAO B. Jeśli Cię to interesuje to doczytaj sobie w odpowiednim dziale.
Na początek radziłbym jednak wziąć pod lupę moklobemid. Tani jak barszcz z refundacją, a jak zadziała to przeżyjesz na nim cudowne chwile (dopóki nie przestanie działać, bo taki jego urok niestety).
Generalnie kazdy lek na poczatku brania dziala znaczaco a potem dochodzi do downregulacji receptorow czy jakos tak... ale czy to samo tyczy sie moklobemidu czy raczej chodzi o wyrobienie sie tolerwncji na lek czyli czegos bardziej przykrego w skutkach niz owa downregulacja?
Przede wszystkim napiszę to, co kilka osób przede mną - zalecane przez Pfizera dawkowanie jest grubo przesadzone. Nie dziwi mnie wcale, że lek ten ma wysoki wskaźnik dyskontynuacji, skoro wskoczenie z marszu na dawkę 2x4mg to gwarantowany wpierdol naprawdę paskudnymi skutkami ubocznymi (zwłaszcza dla facetów). Zejście do 1 tab dziennie nieco poprawiło sytuację, ale wciąż częściej czułem się jak na zwale po amph, niż jak po leku który miał mi pomóc.
Już miałem odstawiać to w cholerę, ale postanowiłem że spróbuję z jeszcze mniejszą dawką - i to był strzał w dziesiątkę. Zejście do zaledwie 1mg/d i siedzenie na tym przez jakiś czas dało efekt, na którym od początku mi zależało, czyli: lekka stymulacja w tle, znacznie zwiększona koncentracja i usprawnione procesy myślowe, większa motywacja do działania, podniesiona pewność siebie i świetny nastrój. Ten ostatni pojawił się najpóźniej, bo dopiero po około 3 miesiącach. Skutków ubocznych brak, od miesiąca działanie utrzymuje się na stałym, zadowalającym poziomie. Nie czuć sztucznej, nieprzyjemnej stymulacji, lecz po prostu zastrzyk sporej ilości pozytywnej energii.
Dlatego jeśli ktoś będzie chciał spróbować Edronaxu, to radzę zacząć od 1/4 tabletki i dopiero po jakimś czasie ewentualnie zwiększać. Lek ma naprawdę duży potencjał, choć na pewno nie jest dla każdego.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje
...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.
