Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 53 • Strona 1 z 6
  • 1768 / 599 / 0
temat przeniesiony do odpowiedniego działu - nie ogranicza sie jedynie do konopii ~czoug

Jak w tytule 😆

Ja zaczynam.

1. Nosiłem temat ciągle przy sobie, do pracy, do szkoły, wszędzie, bo mieszkałem na stancji u bardzo dziwnych ludzi i mocno bałem się trzepania pokoju i wzywania policji. A ze byłem młody i poschizowany, to na nic pomysły, żeby np zawinąć w jakiś papier i wrzucić do śmietnika, albo paczką gum z woreczkiem strunowym niwelować zapach.

2. Pierwsze kilka bakań w życiu nie umiałem się zaciągać, tj po prostu wciągnąć dym z jamy ustnej do płuc. Żaden kurwa kretyn nie powiedział mi, że o to chodzi, więc kminiłem nad tym zaciąganiem. A ze sam też byłem kretynem, to nie rozkminiłem. Połykałem dym, pytałem ich jak to się robi, a oni nie mówili nic poza tekstami w stylu "po prostu się kurwa zaciągnij".

Ja zaś byłem przekonany, że zioło na mnie nie działa. Nie wiedziałem, że z bongiem będzie inaczej XD więc na pierwsze "zaciągnięte" palenie w życiu poszły 3 strzały z gigantycznego bonga, wypaliłem jakoś 0.6g w trzech porcjach na jeden wdech. Mając około 16 lat? Potem miałem pierwszy i najgorszy bad trip w życiu. Fizycznie potem miałem 2-3 gorsze, ale psychicznie było okej. Wtedy miałem może za sobą jedyne 10-20 piw. Chyba zaraz opowiem na NG 😆 w każdym razie, widzicie do czego prowadzi darcie mordy "po prostu się zaciągnij" zamiast powiedzieć "ściągnij powietrze ustami po tym, jak oderwiesz od nich lufkę"

3. Turbo zjarany czytałem [h] kilka lat temu, potem rano wstałem i skojarzyłem fragment o rozpuszczaniu się kanna w tłuszczach. Niestety nie skojarzyłem, że było tam więcej rzeczy do zrobienia XD i uwaga, kurwa, hit:
Wypiłem jakieś 30ml oleju, wziąłem (ciągle ostro zjarany 😆) łyżkę z kilkoma topkami, zalałem je olejem, zjadłem to i popiłem kolejnymi 30ml.

Mam nadzieję, że ktoś mnie przebije
  • 12796 / 2487 / 0
W tym roku jarałem lolki na dworcu PKS podczas postoju (ochrona zwróciła mi uwagę i kazała iść "z tym" tam - pokazali palcem na miejsce na uboczu). Dzień później jarałem pod Okęciem, ale tylko jakiś kloszard chciał kasę.

Kiedyś na nartach chciałem opłacić karnet.... workiem zioła (oczywiście nieświadomie i zjarany). W grubych rękawiczkach nie rozpoznałem, że wyciągam z kieszeni worek, a nie banknoty... Mina baby za ladą bezcenna...

Raz na studiach spotkałem kolegę, który akurat przyjechał do Krakowa. Miałem przy sobie zioło więc zaproponowałem spalenie lufy. Z braku lepszego miejsca i pośpiechu, nabicie i konsumpcja odbyły się normalnie na chodniku wśród ludzi... (wiem, genialne ;))
  • 13 / / 0
Przyczyna: Błąd nowicjusza
Fizjologia: Krótki staż, mała tolerancja
Działanie: Spalenie 3 luf na raz bo kolega obok powiedział ze to jest to słabsze bo coś tam coś tam.
Efekt
I faza: Zyganie przez pierwsze 30 minut,
II Faza: Kur.. umieram....
III faza: Spanko,
IV Faza: Ja chcę jeszcze raz!
  • 0 / / 0
Na początku mojej przygody nie wiedziałem że zapach będzie mocno wyczuwalny xD
Spoiler:
  • 127 / 18 / 0
Jak wjechał pierwszy raz mefedron to myślałem ,że jak legal to jakaś mocniejsza kofeina więc przyjebałem może z 400 mg. O ja pierdole !!! Modiłem się do matki boskiej fatimskiej, papieża, dalajlamy czy nawet tych kurwa allachów arabów jebanych żebym przeżył
Uważaj jak tańczysz :liść:
  • 347 / 75 / 0
Podobnie tak jak kolega wyżej również na pierwszy raz spaliłem 3 lufy.
Pierw spaliliśmy po lufie, chłopakom zaczyna sie bania a ja nic, wiec stwierdziliśmy ze wypale jeszcze jedna lufe sam - nic. Przy paleniu trzeciej lufy weszła mi niezła pizda aż upuściłem lufe. Faza nieziemska.
  • 54 / 8 / 0
Ja sie najadlem ciastek w jeden wieczor, a rano mialem jechac w trase. Gdy obudzilem sie rano to bylem prawie tak samo ujebany jak kiedy kladlem sie spac, musialem wziac l4 bo sie balem jechac samochodem xDD
  • 3455 / 564 / 0
Lata 2016-17 chyba. Już późno po tym jak wszedł mef jeszcze sprzed delegalu pocztą er ce.

Jako że z mefem nie miałem nigdy nic wspólnego a weszedł właśnie legit prawilny 3 mmc. Te czasy.

Pierwszy sniff WOAAAA banan na ryju i ta nieziemska euforia wbijająca w fotel i przebijająca wszystko. Do dziś uliczna fetka od seby z osiedla kryje się przy moich ilościach wciągania i wysokości euforii 3 mmc.

Odlot jakich mało. Prócz mefa czy tam 4 mmc z tego co sie orientuje 3 mmc był dla mnie przepotężny do dziś miło wspominam. Z chęcią bym wciągnął. A wciągałem go sporo bo i po 10 g za tanioche potrafiłem zjeść.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 13 / 1 / 0
Ja praktycznie przypałów nie miałem, zwykle jarałem sam i w domowym zaciszu. Dekade temu w technikum postanowiłem pierwszy raz w życiu zajarać, a że nic na ten temat nie wiedziałem to zrobiłem to przed testem z fizyki. Wypaliłem 2 wielkie gibony, więc nie byłem w stanie nic napisać. Jak babka spytała się mnie czy dobrze się czuje to odpowiedziałem "obecny"
Ostatnio zmieniony 17 września 2021 przez Gustaw94, łącznie zmieniany 2 razy.
  • 42 / 3 / 0
Moja pierwsza IVauka była przeciwnie do obiegu krwi, brawo
Metal to najwyższa forma muzyki
ODPOWIEDZ
Posty: 53 • Strona 1 z 6
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki

Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.

[img]
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu

Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.

[img]
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków

Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.