Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 751 • Strona 74 z 76
  • 21 / 1 / 0
Hejka, dawno byłem tutaj. Kiedyś już przeczytałem cały temat, ale jestem ciekaw jak po czasie to u was wyglada. Komuś przeszło? Jak tak, to po jakim czasie i czy używaliście jakiś wspomagaczy, Notroopow czy coś w tym stylu.
  • 838 / 255 / 0
Widzę od jakiegoś czasu coraz więcej dziwactw latających mi przed oczami. Zwłaszcza przy patrzeniu w jasne, jednokolorowe tło typu ściana, niebo. Jakieś męty, "szumy". Dawniej tego nie miałem.
Mam jeszcze (niestwierdzony oficjalnie) lekki astygmatyzm i w mroku rozmazują mi się światła. Na każdym tripie wzrok rozpierdala mi się jeszcze bardziej ale najciekawsze są CEVy. Jeśli się nie skupię i nie "ustawię" oczu, zawsze widzę prawym okiem lekko z ukosa i po środku nachodzą mi się krzywo dwa obrazy.
Ktoś jeszcze ma jakieś dziwne wady wzroku i doświadcza takich rzeczy?
23 października 2020Dualizm22 pisze:
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
:halu:
  • 515 / 110 / 7
Niestety w końcu się doigrałem hppd które utrzymuje się już kilka tygodni. Najgorsze jest to że po niemal każdej substancji psychoaktywnej objawy się przez jakiś czas nasilają jest to dość przytłaczające. Najprawdopodobniej już na zawsze będę musiał zrezygnować z psychodelików. W przeszłości już kilkakrotnie lekkie wizuale po psychodelikach potrafiły się utrzymywać kilka dni, natomiast tego nadal trwającego hppd dostałem po nexusflipie - około 170mg MDMA i ~ 25mg 2C-B :(
Uważajcie na ten mix
  • 684 / 154 / 1
HPPD mialem w 2013 lekkie z derealizacja. Teraz mam łeb sprany ostro poschizowany czuje jakby mi się wszystkie fazy razem wzięte cofnęły, vibe ten sam. W sumie od początku przygody z sajkodelikami wyrobiłem sobie lęki nocne ale bardziej takie schizowe, że coś się we łbie objawia w stylu zaburzenia świadomości. Teraz to samo uczucie tylko rozlane na dzień od dwóch miesięcy. Zastanawiam się czy to jakaś forma zaburzenia wynikającego z rozregulowania receptorów przez te dragi. Jeśli to forma schizofrenii to może nietypowa, genetyczne skłonności mam, ponoć jestem w grupie z 4 procentowym ryzykiem schizofrenii. Straciłem sens życia i mam kolosalnie wyostrzone zmysły, schizy że coś jest skierowane do mnie (komunikacja z Bogiem) Idziesz po markecie i widzisz napisy "good luck", wszystko musi być do mnie, słyszysz sygnały radiowe, tak, tak to interpretuje mój mózg, ale jestem w miarę świadomy, że to łeb się pierdzieli. Tylko no wszystko ma ten vibe sajkodeliczny, wydaje mi się że to od tego, takie dziwne wkrętki.
  • 3486 / 739 / 9
Bo tak jest, że wszechświat daje nam sygnały. Szczególnie jeśli jest się gdzieś zagubionym, zboczywszy z drogi prawdziwego przeznaczenia. Nie należy jednak tego nainterpretować. Nie można sobie dopowiadać nie wiadomo jakiej bajki do symboli, które należy interpretować niekonceptualnie.
Nawet Obi-Wan Kenobi był kiedyś helupiarzem.
  • 3455 / 561 / 2
Mi po amisulprydzie dlugo bo przez chyba kilka miesiecy mialem podwojne widzenie teraz mi przeszlo mija z 6-8 miechow.
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2532 / 602 / 0
A z ciekawości,też widzicie tęczowe wzory na "paskowanych" powierzchniach,np kaloryferach? Jest to część hppd,czy każdy tak ma?
Uwaga! Użytkownik Atro nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 497 / 149 / 0
Wczoraj ze znajomymi wypiliśmy trochę whisky, a jak się skończyła to czystej. Po powrocie na mieszkanie jeszcze chwilę posiedziałem a potem poszedłem spać. po 2 godzinach snu się obudziłem i czułem się już trzeźwo, ale zacząłem widzieć stroboskopowo przez krótki moment a potem były różne lekkie OEVy i CEVy. Najbardziej mi to przypominało działanie 2C-B które próbowałem około półtora tygodnia temu, ale poza tym miałem styczność też z nimi psychodelikami wcześniej i zastanawiam się czy ten flashback z tripa podczas przebudzenia mógł być wywołany wcześniejszym piciem.
  • 2 / / 0
Witam, chciałbym się dowiedzieć co pomaga na Hppd a szczególnie na visual snow, dostałem tego po MDMA i ciężko mi się z tym żyje. Byłbym wdzięczny za jakieś porady.
  • 7 / 1 / 0
Wydaje mi się, że mam śnieg optyczny, ale nie wiem czy mam go od urodzenia czy przez to, że pewnego dnia przesadziłem z THC. Jak o tym nie myślę zbytnio to mi to nie przeszkadza. Gdy zaczynam sobie wkręcać różne rzeczy i czytam sporo o tym to jest to jakby mocnej zauważalne. Trudna sprawa ogólnie. Trochę się teraz cykam brać mocnych psychodelików, żeby nie pogorszyć sprawy. Dodam, że od urodzenia mam poważną krótkowzroczność, która sięga obecnie -12 dioptrii. Nie jest kolorowo.
Ten, kto wyzwala z siebie bestię, pozbywa się bólu bycia człowiekiem.
ODPOWIEDZ
Posty: 751 • Strona 74 z 76
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."