Rozplywke to mozesz miec np. po metaklefedronie,klefedronie a speed w metaamfetaminie i swoja droga po amfetaminie jest wlasnie ten spid o ktory ci chodzi. Chujowe masz dojscie do fufu :D
Druga opcja jest taka, ze sie przecpales tolerancja wyjebala i nalezy zrobic detoks a najlepiej rzucic narkotyki.
Ale, jak dalej bedziesz tak robic, to mimo, ze nie czujesz euforii, twoj nastroj jeszcze sie pogorszy i wtedy to juz nie bedzie milo a wrecz przeciwnie.
I jako ze masz obnizony nastroj, to masz cos nie tak z mozgiem i jesli sobie spierdolisz bardziej ten nastroj to moze to byc nieodwradalne (tzw spirala rozpierdolu w mozgu, wpadniesz w bardzo niski nastroj i juz z niego nie wyjdziesz z tego powodu, ze masz za malo serotoniny zeby odzyskac sily i tez dlatego ze leki na ciebie tez dzialac nie beda).
Tak wiec majac taki problem to powinienes unikaqc dragow jak ognia, rowniez alkoholu papierosow i kawy, a alkoholu i papierosow szczegolnie.
Potem to wiesz jak to sie konczy - ostra depresja, leki nie dzialaja, spirala destrukcji w glowie, obumieranie komorek, az w koncu proba s za proba az w koncu skutecznie sie usmiercisz.
feta, klefy-srefy, koks, opio nigdy nie dały mi namiastki euforii.
4-MMC jak miałem naście lat, była pełna chata kumpli i wakacje - tak.
MDMA na dobrej transowej imprezie - tak, kilka razy.
Psychodeliki - tak. Często.
Dysocjanty - czasem.
Dla mnie przepisem na euforię (uczucie że: jest zaje-kurwa-biście/fuck yeah/wygrałem!) jest 2C-B i konkretny rave. Kiedy napierdalam na parkiecie, wokół stado pokręconych, spoconych ćpunów - wtedy mam fuck yeah.
Podziel się posiłkiem, chamie
Hehehe to ja bez dragów mam takie uczucie i to nawet często.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
