Pojawiła się biegunka i z objawowo fizycznych to tyle no może lekko bolą kości, największy problem to sen mimo że nie leżałem w łóżku w sumie to leżałem jeden dzień, całe pozostałe dni były ciężką pracą fizyczną, noszenie płyt wiórowych, remont podłogi, jeszcze zostaje zrobić sufit i pomalować, ale nie będę już tu pitolił, do rzeczy ogromny problem ze sen przespać 4 godziny na 1,5mg alprazamolu i 50mg hydroksyzyna to już trochę przegięcie, nie wiem co robić bez leków nie zasnę ani mowy nie ma a muszę być rano wypoczęty i chętne wstać z łóżka czego nie mogę zrobić, ból istnienia jak to dex pisał to prawda jest straszny, nie wiem jak z tym walczyć iść do lekarza i powiedzieć jak jest że potrzebuje zopoclone do spania czy jakieś benzo ? Jak benzo to jakie długo działające ?, Dzięki
W tej chwili leci szósty dzień po skręcie
Mam fest mokry kaszel od ponad tygodnia, z rwaniem w klatce piersiowej, wylatuje masakryczna ilość syfu - jestem już tym zmęczona :(
Na mnie ogólnie nie działa choć brałem ją krótko i nie systematycznie może dla tego się nigdy nierozkręciła i może to dobrze w końcu to jebany leptyk, a one nie robią nic pożytecznego poza otumanianiem i "uszkodzeniem mózgu" to nie moja opinia.
Więc tak 6 dzień z bani, już jest super nie ma ciśnienia na opio jest nawet radość że w końcu z tym skończyłem, ponad dwa lata ładowania w siebie kodeina, i kilkanaście gram oksykodonu, ah jak dobrze że się tu zatrzymałem i poszedłem po rozum do głowy, za to szkoda mi wszystkich którzy popłynęli i jest już za późno, mówię jakbym sam nie był uzależniony, nadal jestem ale wiem o tym i będę to leczyć to jest moja prawdziwa choroba, łatwość popadania w uzależnienie, ale dobra nie o tym ten odcinek, dalej ogromny problem ze snem, poszło 75mg hydroksyzyna, i zobaczymy jak się nie będzie dało to nie trudno, nie będę ładował w siebie benzo by zalepić dziurę po opio, będę się męczył tak długo jak na to zasłużyłem i koniec.
To chyba będzie już mój ostatni post w tym temacie, he mam nadzieję że się znowu nie wyjebie, czas pokaże i chciałbym jeszcze raz życzyć sukcesywnych odtruć od opiatów.
Ja to biorę wyłącznie na spanie przy odstawce
Kaszel nadal trzyma - pójdę sprawdzić później czy coś tam się nie dzieje :/
Dobija mnie to bo wyobraziłam sobie że zjem parę acodinów na delikatne odklejenie, ale przy kaszlu tego nie zrobię.
A odklejenie mi jest potrzebne w tej chwili jak powietrze, mam potężnego doła
Moim zdaniem najlepiej miksuje się z klonazolamem, który pogłębia sen i śpię trochę dłużej. Tylko tutaj uwaga - jak zjesz Klonazolam, to idź od razu do łóżka, bo jak przeczeka się działanie, to zaczyna się nocne odpierdalanie, a nie spanie. I na drugi dzień uświadamiasz sobie lub nie pamiętasz ostatniego wieczoru.
Jednocześnie żałuję, że kończąc ostatni detox i nie mająć jeszcze wtedy kosmo tolerki na kwetę nie rzuciłam jej w kąt. Jednak, jak kolega wyżej napisał o "uszkodzeniu mózgu", to tutaj chodzi o to, że neuroleptyki rozleniwiają szyszynkę, która później nie może sobie poradzić z wywołaniem naturalnego snu. Tak tłumacząc łopatologicznie.
@kiwikiwikiwi Mnie przy odstawce mega bolą zatoki i mam kaszel. Wszystko mnie gryzie w gardle.
Jednak to pewnie ta skrętowa nadwrażliwość na zapachy, w ogóle na tlen, który wdychasz.
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
