Jestem nowy. W wakacje będę w kraju, w którym grzyby są legalne. Będzie to mój pierwszy raz.
Sytuacja wymaga, abym był przygotowany na przerwanie tripa i ewentualne lub ewentualne jechanie samochodem. Oczywiście wiem, że przerywanie tripa nie jest zalecane. No ale muszę się zabezpieczyć. (Drogi poza miastem jakby co)
Jaki tripstopper polecacie?
https://www.youtube.com/watch?v=jl9_mWvCmi
Teraz opiszę swoje doświadczenie ze stopowaniem tripa albo raczej stopowaniem tripa komuś. I z własnym tripowaniem.
Brałem trazodon w dawkach 150 mg dziennie. Na takiej dawce brałem LSD i paliłem changę, wciągałem ketony i inne serotoninogeniki też przyjmowałem. Nic mi się nie stało. Czy to oznacza, że Tobie się nic nie stanie? Nie wiem.
Osoba, która tripowała na LSD, miała ostry trip, ciężki trip, ale nie bad trip. Była to szósta lub siódma godzina tripa, więc poprosiła mnie o trittico. Podałem małą dawkę 25 mg i wystarczyło na znaczne osłabienie tripa. Bez ZS.
UWAGA! To są doświadczenia moje i pewnej osoby, w Twoim przypadku może się okazać, że trazodon rozpierdoli Cię z grzybami na łopatki, ale to już niech zweryfikuje jakiś obeznany w biologi i chemii user.
Narcyz, ale nie ostentacyjny.
Kłamca, ale wrażliwy.
Miło mi Cię poznać.
@Martin11 Tak jak Ci opisywano, nie ważne czym zbijesz tripa, nie wsiadaj za kółko. Będziesz jeść grzyby, nie prowadź pojazdów min. 6h po spożyciu (chyba że kombinujesz z MAOi to nawet dłużej). Trip killer nie pomoże ci prowadzić niczego poza rowerem/hulajnogą (z dala od ruchu samochodowego). Niby z jakiej czapy masz prowadzić auto? Jesteś pracownikiem na telefon? Tripowanie i potencjalne wezwanie z pracy mija się z celem, albo masz dzień wolny, albo ryzykujesz bad tripem/niemożnością podjęcia pracy.
A w kraju do którego jedziesz, bo domyślam się, jest od groma legal rc benzo, etizolamem załatwisz sprawę w pół godziny.
Zresztą zależy od substancji. Samo LSD dla przykładu działa przynajmniej na pareneście receptorów. Jak je zablokujesz/odblokujesz, chociażby jeden, to efektu nie przewidzisz. Najszybszy sposób na zablokowanie tripa to haloperydol. Ale po nim raczej nie da się "prowadzić" cokolwiek.
Nie sądzę, żeby po jakiejkolwiek używce/leku zmieniającego zachowanie powinno się prowadzić. To skrajna nieodpowiedzialność.
do Błazen: stosując LSD z czymkolwiek nie wywołasz zespołu serotoninowego bo to nie jest wspólny mechanizm!
Po trzecie faza na grzybach (jeśli dobre) potrwa jakieś 4 godziny, imo nie jest to jakoś super długo na przykład w porównaniu do LSD, gdzie faza potrafi po kilkunastu godzinach nadal maglować mózgownicę.
Po czwarte: cokolwiek byś nie zażył, to tak naprawdę tej fazy do końca nie zbijesz, w zamian jednak dorzucisz sobie kolejną, a takie połączenie to ewidentnie proszenie się o przypał i jest wysoce niezalecane.
Skoro to będzie to Twój pierwszy raz, to polecam w domowym zaciszu, bo błędnik jednak nie będzie Cię do końca słuchał. Bez przypału i ze spokojną głową. Na zejściu piwko i śpisz jak dzidzia, a nie wymyślasz jakieś podróże...
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
