Jest też cała masa ludzi, którzy nigdy koki nie widzieli na oczy, a cierpią na ów dolegliwość i nawet nie zdają sobie z tego sprawy. Może ona np. powstać w wyniku urazu nosa, jego złamania itd.
Kobieta, którą przytoczyłeś to już totalny hardkor, ona waliła latami dzień w dzień praktycznie 24/7 hurtowe ilości kokainy, pierwsze kreska jeszcze przed umyciem zębów i tak non stop. Ciężko jest doprowadzić nos do takiego stanu i nie dzieje się to z dnia na dzień.
Ważniejsza od ilości jest częstotliwość, myślę, że gdybyś walił x miesięcy dzień w dzień byłoby się czym martwić, natomiast 2-3 razy w tygodniu to moim zdaniem zbyt często, jeśli aż tak się schizujesz wciągaj raz na miesiąc, maksymalnie raz na tydzień i dbaj o odpowiednie bhp aka woda morska (np. sterimar) + maść (np. rinopanteina).
Możesz też iść do laryngologa zbadać sobie przegrodę, będziesz przynajmniej wiedział w jakim stanie jest aktualnie, bo krew z nosa rzeczywiście jest jednym z objawów perforacji, do tego dochodzi świszczący wdech / wydech, po czasie wysmarkiwanie strupów, coraz większe trudności w oddychaniu itd.
Wstępnie możesz takie badanie przeprowadzić w domu przed lustrem, odpal flash w telefonie lub użyj drobnej latarki, wsadź w jedną dziurę i zobacz czy światło pojawia się w drugiej.
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
