Nie wiem czy to przed kodeine którą brałem około 17.15.
Przed kodeiną godzine wziąłem 75mg, zajebałem tylko 315mg kodeiny - efekt taki sobie.
Jakoś o 20.30 wziąłem 3 kapsułki, wsypałem do szklanki z troche wody, wymieszałem, wypiłem no i tak czekam. Jest 22.20 i nic wielkiego się nie dzieje, prócz znoszenia lęku i takiego "świeższego umysłu". Generalnie czuję się tak jak kiedyś normalnie, zanim dragsy i życie mi psychike sponiewierały
-Jest szansa że się to jeszcze załaduję jak już dwie godziny zaraz będzie?
-Taki strzał 225mg bardzo wpłynie na tolerke? Czy zrobić dzień lub dwa przerwy?
Tolerka = 0/75mg.
Edit- koniec końców, nie wiem co poszło nie tak. Jakiś wjazd chwilę czułem lekki, i po 30-45minutach już czuję się normalnie.
Moze kiedyś jeszcze spróbuję - myślę ze dość szybko XD
Raz wziąłem max popołudniu 75mg i wieczorem 225mg (300mg/d), i kolejne dni spowrotem raz/dwa razy dziennie 75mg (150mg/d)
Nie znam się do końca na pregabie i jej tolerce. I czy jest możliwość wrócenia na dawki terapeutyczne 75mg/d?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Zanieczyszczenie wody kokainą zmienia zachowanie łososi na wolności
Pod wpływem zawartej w ściekach kokainy, a zwłaszcza jej metabolitu, młode łososie atlantyckie pływają dalej i rozprzestrzeniają się na większą odległość – informuje pismo „Current Biology”.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
