Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 44 • Strona 4 z 5
  • 231 / 42 / 0
Ja nie znam chyba żadnego dilera, który by chociaż sporadycznie nie przyjebał tego, czym diluje. :P
Uwaga! Użytkownik Ratnehap jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1195 / 223 / 32
Ja znam jednego, który twierdzi, że od dawna nic, nic. Ale widząc go takim powykręcanym, jakim go widuję, zastanawiam się czy zostało mu to z czasów, jak żarł za dużo, czy leje wodę.
Kto pisze, ten pamięta! Pisząc dla NeuroGroove.info nie tylko nie zapomnisz swoich doświadczeń z substancjami odmieniającymi świadomość, ale również powierzysz je pamięci tysięcy czytelników. Wiesz, co to oznacza? Pisz!
  • 153 / 16 / 0
@Ratnehap no to znasz slabych dilerow.
Osobiscie moglbym miec tak w zasadzie wszystko i tego nie walic.
Zaleta bycia nie uzaleznionym.
Uwaga! Użytkownik SzukamPracy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1195 / 223 / 32
23 marca 2021SzukamPracy pisze:
@Ratnehap no to znasz slabych dilerow.
Co to za uwaga lol

A co do reszty Twojej wypowiedzi. Nie trzeba być uzależnionym, aby towar nie mógł zbyt długo leżeć. Nikt nie jest uzależniony od orzeszków ziemnych czy ziaren słonecznika, ale jak zacznie je już jeść, to je do ostatka. Oczywiście nie każdy tak ma, ale wiele osób tak zwyczajnie ma. Może taka cecha ich bardziej do uzależnienia predestynuje, ale żeby ich od razu uzależnionymi nazywać? Nie przesadzajmy.
Kto pisze, ten pamięta! Pisząc dla NeuroGroove.info nie tylko nie zapomnisz swoich doświadczeń z substancjami odmieniającymi świadomość, ale również powierzysz je pamięci tysięcy czytelników. Wiesz, co to oznacza? Pisz!
  • 1043 / 151 / 0
Właśnie jak ktoś ma taką cechę: łakomstwo. Niby można nad tym pracować i do pewnego stopnia można chyba to poprawić lub wyćwiczyć.
  • 1195 / 223 / 32
Łakomstwo to jeden z siedmiu grzechów głównych. Jak najbardziej można nad tym pracować i ludzie pracują nad tym od dawien dawna.
„Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie,

wszystko na chwałę Bożą czyńcie”
:pacman:
Kto pisze, ten pamięta! Pisząc dla NeuroGroove.info nie tylko nie zapomnisz swoich doświadczeń z substancjami odmieniającymi świadomość, ale również powierzysz je pamięci tysięcy czytelników. Wiesz, co to oznacza? Pisz!
  • 347 / 75 / 0
To ja musze popracować nad łakomstwem, bo czy to feta, ziolo czy czekolada to wszystko to przepada w kilka chwil od zakupu xD
  • 1195 / 223 / 32
Więc na chwałę Bożą, z głową. Bozia nie lubi nienasyconych.
Kto pisze, ten pamięta! Pisząc dla NeuroGroove.info nie tylko nie zapomnisz swoich doświadczeń z substancjami odmieniającymi świadomość, ale również powierzysz je pamięci tysięcy czytelników. Wiesz, co to oznacza? Pisz!
  • 83 / 5 / 0
Mordko, ja cię od 2 lat śledzę w temacie amfetamina ( uzależnienie). Nie dziwie się, że ci jest ciężko. U mnie to wygląda tak, że gdy kupowałem u dilka 5 fu i 5 jarania to najpierw przez 2 dni ciąg fu. Schodziły mi 2 sztuki przeważnie. 3 dnia kreska i palenie kochałem to rozpływanie się i euforie. Gdy już trochę byłem zmęczony fu przeważnie nic nie zostawało zaczynałem palić codziennie ( lufka, dwie), aby jak najdłużej zostało. Pod koniec palenia podkradałem matce i ojcu na nowe sztuki. Kupywałem tak co 2 miesiące. Pewnie, że czasem więcej a czasem mniej. Teraz mam prawie 19lat i nic nie biorę nawet alko. Dosłownie wyszedłem z nałogów od 2 msc a stażu miałem 2 lata z dragami. :D :kawa:
  • 347 / 75 / 0
@p0robiony ale do kogo kierujesz te słowa bo nie wiadomo :D
ODPOWIEDZ
Posty: 44 • Strona 4 z 5
Newsy
[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.