...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 49 • Strona 5 z 5
  • 77 / 14 / 0
Ktoś wie czy są już organizowane mittingi (Warszawa)?
  • 28 / 17 / 0
z tego co wiem tylko online, ale wszystko masz tutaj - https://www.anonimowinarkomani.org/mitingi_new/
scalono - delicsajko
19 kwietnia 2020Blu pisze:
Siema Micklen, miło zobaczyć kogoś z dawnych lat na forum.
19 kwietnia 2020Dieu pisze:
Btw słyszałem od znajomego że dużym problemem na tych spotkaniach są ludzie którzy przychodzą na mega bombie i ludzie którzy chcą "reklamować" swoje kontakty :D
Dlatego od NA wolałem grupę monarowską. Tam trudniej sie dostać i łatwo wylecieć ale przynajmniej jest jakiś poziom i większy odsiew ściemniaczy.
Blu, jak dostać się na taki miting? Szukam sama czegoś na łeb na szyję, ale duża część mitingów to takie śmiechy chichy, co mnie po prostu zniechęca. A zależy mi bardzo, póki szczerą mam motywację. Z Warszawy jestem, jeżeli możesz polecić coś, pomóc - napisz proszę.
  • 1073 / 279 / 0
14 marca 2020LOBO87 pisze:
Byłem kilka razy, ale nie czułem żadnej więzi z tymi ludźmi. Te ich opowiastki niczego nie wniosły do mojej walki z nałogiem. A te modlitwy o pogodę ducha, za każdym razem ta śmieszna formułka że jestem norkoman jak chce się coś powiedzieć i jacy oni w dupe przemili aż się rzygać chce. Zdecydowanie nie mój klimat.
Po 8 miesiącach czystości od dragow i przerobienia opinii paru tego typu grup podpisuję się pod tymi słowami w 100%. To na pewno nie dla każdego, chociaż jeśli komuś pomaga, to czemu nie.

Dla mnie sekciarstwo w chuj, sztywne zasady, magiczne formułki i "siły wyższe" - bardzo naiwne klimaty, niepraktyczne w moim życiu i drodze do zdrowia takiej, jaką sobie wyobrażam i realizuję.
Uwaga! Użytkownik GermanskiOprawca jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 244 / 58 / 0
Ja ze trzy razy byłem na AA i mam takie same odczucia... towarzystwo wzajemnej adoracji liżące sobie na wzajem dupy... oczywiście "guru" sekty to najstarszy stażem.
Ludzie bojący się brać odpowiedzialności za własne życie potrzebują "przewodników" w razie czego będzie na kogo zgonić: "Bóg tak chciał", "Bóg mnie pokarał" itd... do tego dochodzą cyganki, kominiarze, czarne koty, piątki 13-go i huj... zawsze można na coś zwalić winę.
„Bądź światłem sam dla siebie” Budda Gautama
  • 141 / 23 / 0
Dla mnie najbardziej spoko NA było na <chyba nie powinnam> Mam nadzieję że się nie popsuło bo się wybieram. Generalnie im większy miting tym większa szansa na nagrzane osoby, bo też społeczność jest mocno zmienna i nie ma kontroli. Dla mnie to była masakra patrzeć na coś takiego, rekord to osoba która przysypiała a na przerwie gadała o brązie, dramat.

To jest sekciarskie jak nie wiem, ale pomaga, więc o co chodzi :P
  • 1121 / 155 / 0
NA to zajebista droga do trzeźwości, spotkałem wielu spoko ludków którzy wiele razy mi pomogli, złego słowa nie mogę powiedzieć, byłem na programie, fajny czas to był, mogę polecić, jednak wiadomo w dużych miastach jest rozpiździej i nie każda osoba chce pomóc, jednak uważam że NA ratuje wielu osobom dupę po ośrodku, można abste utrzymywać i całkiem dobrze żyć
"Nieśmiertelny jak Ciro Di Marzio"

Chcesz coś ważnego ode mnie? Jestem mniej na forum, zajmuje się raczej tylko "moderacją", masz coś ważnego? to zapraszam PW, czad
  • 3205 / 388 / 0
24 stycznia 2021Issar pisze:
Blu, jak dostać się na taki miting? Szukam sama czegoś na łeb na szyję, ale duża część mitingów to takie śmiechy chichy, co mnie po prostu zniechęca. A zależy mi bardzo, póki szczerą mam motywację. Z Warszawy jestem, jeżeli możesz polecić coś, pomóc - napisz proszę.
Miałem na myśli terapię grupową w poradni Monaru. Zadzwoń na Hożą to się wszystkiego dowiesz.
  • 9 / 1 / 0
Chciałem podzielić się swoim doświadczeniem. Ja mam bardzo pozytywne odczucia na temat NA. Jestem częstym bywalcem mityngów różnych wspólnot nie tylko anonimowych narkomanów Dużo zależy od grupy oraz ludzi, których tam spotkasz. Jeżeli mityng trwa 2h, to są 2h, w których nie ćpałem. Teraz są także mityngi online np. PoranNa. Jeżeli ktoś chce znaleźć osobę, która wesprze jego trzeźwienie to na pewno ją znajdzie. Może trzeba zmienić mityng, miasto lub wziąć parę telefonów.
...większość moich znajomych pracuje ciężej niż powinni, po to, żeby zarobić więcej pieniędzy, niż im naprawdę potrzeba, żeby kupować rzeczy, których naprawdę nie potrzebują, po to, żeby zaimponować ludziom, których tak naprawdę nie lubią.
Amos Oz
  • 87 / 27 / 0
Dzięki NA utrzymywalem się swego czasu 11.5 miesiąca. Bardzo pomocni ludzie dzielący się doświadczeniami, wspierający. Bardzo fajna opcja gdy np po terapii przeprowadzisz się do nowego miasta i nikogo nie znasz. Ludzie przychodza przed mityngami żeby się spotkać i pogadać, zapoznać się. W moim przypadku, a jestem typem nieśmiałego introwertyka ludzie widząc że mam problem z wyjściem do grupy sami zaczęli do mnie podchodzić i zgadywać. Według mnie NA jest forma terapii po terapii i bardzo pomaga w zachowaniu trzeźwości.
ODPOWIEDZ
Posty: 49 • Strona 5 z 5
Artykuły
Newsy
[img]
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem

Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.

[img]
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze

Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.

[img]
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi

Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.