Jestem ciekaw opinii bo za taką kasę powinno być zajebiste
Ktoś na poprzedniej stronie narzekał na niską wydajność, to przez to że zaczynasz od tak wysokich temperatur.
Polecam wykonywać 10 minutowe sesje, zaczynając od temperatury 160 stopni Celsjusza przechodząc do odpowiadającej tobie. Niżej wykres.
[ external image ]
Waporyzator w gratisie niesamowicie poprawił mi saturację/wydajność płuc, polecam.
https://www.youtube.com/watch?v=jl9_mWvCmi
06 stycznia 2021pawoleh666 pisze: Co do waporyzatora ja na start polecam najbardziej Fenixa Mini w niskim budżecie ze względu na kompaktowość, zakres temperatur i możliwość ich regulacji o jeden stopień, efektywność.
Ktoś na poprzedniej stronie narzekał na niską wydajność, to przez to że zaczynasz od tak wysokich temperatur.
Polecam wykonywać 10 minutowe sesje, zaczynając od temperatury 160 stopni Celsjusza przechodząc do odpowiadającej tobie. Niżej wykres.
[ external image ]
Waporyzator w gratisie niesamowicie poprawił mi saturację/wydajność płuc, polecam.
Z uwagi na to, że mi się go czyścić dokładnie nie chciało to go zostawiłem bo średnio mi się chciało ogarniać pakowanie próżniowe żeby go przez lotnisko przewieźć bez ewentualnej przypierdolki ze strony kudłatych.
No i teraz chyba się będę przerzucać na coś innego, choć kurwa, sam nie wiem czy jest cokolwiek bardziej sensownego poniżej 800zł - głównie chujnia ze znalezieniem modelu z pełną konwekcją (Fenix Mini jest hybrydowy) i satysfakcjonującym zakresem temperatur, w sumie nie wiem czy nie kupić drugiego Fenixa Mini
Dzięks.
A no i ofc to Fenix Mini zadecydował o tym, że zostaję przy waporyzatorach, a od palenia trzymam się z daleka.
https://www.youtube.com/watch?v=jl9_mWvCmi
A nie wystarczyło go włączyć z jakimś zwykłym tytoniem (lub pustym) w maksymalnej możliwej temperaturze?
Nie powinno wtedy wszystko sie spalic bez możliwości identyfikacji substancji przez celników?
Pytam też pod katem, że jak dobrze opalisz lufkę lub wyczyścisz bongo to pies (w znaczeniu zomo, a nie zwierzę tropiące) nic tam nie znajdzie (pomijam ryzyko wjazdu na chatę).
Czyli w przypadku vap-ka jest szansa na większy przypał?
06 stycznia 2021Krokiety420 pisze: Ziomek też jakies z cali miał podobnie zapakowane :) tam cena byla 350 za 3.5g co daje 100pln/1g
Na waporyzatorze osadza się też żywica, którą swoją drogą zawsze zbieram strzępek bawełny i wapuję
Ja uznałem że wolę się z tym nie pierdolić i tyle, dlatego wapka zostawiłem.
https://www.youtube.com/watch?v=jl9_mWvCmi
Ten x-mass jest mniej więcej w cenie Fenix'a minim też ma sterowanie temperaturą i czyszczenie go to banał - trwa 10 sekund. Wystarczy wysypać pozostałość (która jest sucha jak pieprz i wylatuje w 99%) i usunąć / wydmuchać 1% drobinek, który przylgnął gdzieś.
Być może z czasem będzie trudniej, ale póki co nie musiałem nawet jeszcze rozpakowywać akcesoriów do czyszczenia.
Po 2 dniach testowania mogę z całą pewnością powiedzieć, że działanie jest inne pod każdym względem. Faza wchodzi płynnie w kilka minut, ale peak następuje dużo później, niż przy paleniu. Trzeba się przyzwyczaić, ale nie mam wątpliwości, ze to zmiana na duży plus. W zasadzie to warto było kupić już dla samego smaku i wydajności.
Takie zioło, jak z "Cali' (przez chwilę myślałem, że chodzi o to słynne miasto w Kolumbii....) byłoby chyba bardzo trudno wyprodukować bez klonów tychże odmian - bo obstawiam, że coś takiego mogło powstać tylko z klonów. Jeśli piszę farmazony, to niech ktoś mnie poprawi : )
Do tego idealne warunki, wiedza i ogromne doświadczenie w uprawie.
Czy kupiłbym 3.5 g za 350 zł? Bez testu za cholerę. W ogóle nie mam parcia na jak największą moc. Moim zdaniem taki kierunek rozwoju genetyki jest niewłaściwy i prowadzi do patologii.
Swoją drogą ciekawy jestem, skąd to się wzięło w PL.... jeszcze w takich czasach.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
