No dokładnie zazwyczaj sa w ciągu i sa bezdomni i już chleją by umrzeć niestety, życiowa sytuacja czasami bywa okrutna...
ale mialem znajomego ktory miał 21 lat i walił dentkę, kradł czekolady i na ławce siedział sam, albo w towarzystwie starszym dynksiarzy, niestety był niziną społeczną i był źle traktowany przez innych nawet w monopolowym, na mojej dzielnicy jak piłem wino z plastikowej butelki to też się czepiali kumple co ty kurwa pijesz, bo oni piją piwo i wódę to się czują wyzej w hierarchii, to im powiedziałem wino mnie nie zamula jak winiacz i nie chce sie tak jeść, alko to alko w jakiej kolowiek postaci, bałem się brać wóde z mety chodź zdarzało sie że była zielona wódka a ja ją piłem w wieku 19 lat, po czym nastepnego dnia na klopie myslalem że bede musial pogotowie wzywać. Napewno denaturat jest niezdrowy, jedna żulka przed 40 której gniła noga mowila że to od denaturatu
alkohol jak alkohol, ale pić skażony chemikaliami??/przecież można sobie trwale uszkodzić wątrobę czy trzustkę za pierwszym razem...
W zimę i jesień spali nawet w śmietnioku, na dworzu, 4 miesiące temu spał na ławce w pozycji siedzącej przyjechalo pogotowie i wezwali psiarnię, zapewne poszedł na izbę wytrzeźwień bo dymy robił, u nas na dzielnicy było w chuj bezdomnych alkoholików i ci powiem że z nimi nawiązałem relacje, w różnym wieku byli kobiety jak i faceci, jeden nawet mi temat ogarniał, bezdomoność to nie jest zycie, naprawdę kurwa trzeba być mocnym, tacy zajebiści kumple kurwa jak czują ze masz kasę a jak śpisz z nimi to cię opierdolą z fantów i mówią że nic nie widzieli i niewiedzą kto, na ulicy nie ma zasad żadnych, a noce spędzone na klatce schodowej nie śpiąc i bez telefonu nie wiedząc która jest godzina, to noc się dłuży jak rok, dosłownie zostajesz z bardzo chujowymi myślami sam, kilku zrobiło dziesiony i wpadli, poszli siedzieć inni za kradzieże sklepowe zsumowane dostali rok i coś tam miesięcy do odsiadki, kilku osobom gniły nogi sądze że to wina picia z mety, ci co ledwą chodza to siedzą przed całodobowym i liczą na jakieś drobne, kupują winiacze idą spać, wstają i tak w kólko, takie życie to koszmar, to piekło jest
piją, żeby umrzeć - w pewien sposób smierć jest dla nich wybawieniem...bo np. umierać w bólach na raka trzustki??/ja nigdy nie piłem alkoholu nie wiadomego pochodzenia
W każdym razie w ilości 100 ml taki biały dynks przy odpowiedniej diecie przejdzie.
Zrobiłem to m. In dlatego, że gdzie nie wpisałem czy można puc dematuray to pisali oslepniesz, umrzesz, wątroba Ci od razu pęknie. Nic bardziej mylnego.
No, ale to była jedna butla przez tydzień.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Wczoraj się nachlalem hehe ale nie dużo wypilem 550 ml Ginu 42% i jak zwykle kurła wlaczył mi się monolog a grze na czacie, po raz enty- zostałem debilem rano mialem takiego moralniaka jak chuj,
Kurwa kac jest przejebany mocno, psychicznie ja już wymiękam bo myśli które na nim mam doprowadzą mnie do obłedu, jak zwykle krócej się śpi niż zazwyczaj ale mocniej, rano się budzę i myśli po chuj ci to, po co ci to i to, np myslalem o kompie i do tego mysl a po ci to olej, po co ci kasa, po co ci, nic nie musisz:)
Kace mam coraż potężniejsze od myśli samoboczych mega doła i lęków poprzez wrażenie że umrę albo psychicznie mi coś walnie w głowie...
Na mnie alkohol krótko działa 4-5 piw doslownie trzyma mnie mac pól godzinki potem czuje sie trzezwy a promile mam w sobie, niewiem dlaczego tak sie dzieje, bardzo szybko alkohol ze mnie wychodzi, nawet robilem alkomatem wirtualnym przy bardzxo szybkim spalaniu alkoholu, to zawsze wychodzilo powyzej 24 h bedziesz trzeźwiał, nie jest to prawdą bo mając 3.2 promila zazwyczaj czekałem na izbie wytrzeźwień 16godzin, z czego 10 godzin już uczucie kaca i pukanie by mnie badali a tu zonk.
Koleżankaa jak chlała to mówila nic nie bolało przestała zaczęły się choronby ale nie powie że już pić nie może bo zdrowie nie pozwala;)
Urat to po niemiecku moczanowy kwas(mocz, uryna)
Czyli robimy badanie bo ktoś Fajntnal na melinie
Wychodzil alk metylowy. Teraz tym nie zanieczyszczają alko lecz nazwa pozostała.
Taka rozkmina
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści
W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ
Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
