zastanawiałeś się, czy ćpanie biorąc antydepresanty w ogóle ma sens? nie mówię tu o grzaniu raz na jakiś czas, ale jeśli mnie pamięć nie myli sam pisałeś, że codziennie latasz po aptekach. biorąc antydepresanty opio Cię nie robi, a waląc opio antydepresanty też nie działają tak, jak powinny. może warto odstawić jedno lub drugie? wyobrażasz sobie w ogóle jeszcze życie bez opio? :P
lecz na zdrowiu ucierpiał w połowie, bo główki miał tylko pół.
Morał: doznajemy przykrości proporcjonalnie do świadomości.
04 grudnia 2020Swiezzy pisze: Ej, ten sulfogwajakol w syropie jest tak samo szkodliwy jak w tabletkach?
Nie inaczej, to jedno i to samo szkodliwe dziadostwo.
Życie bez opio sobię wyobrażam, kiedyś nastanie ten moment kiedy znajdę ważnieszy sens w stoim życiu, mam przynajmniej taką nadzieję.
Druga sprawa, o ile się nie mylę, a mogę, sama jesteś na escitalopramie i Cię grzeję hehe.
Mi na wenli sie zjebało mnie robienie przez kodeine, dopiero tydzień jestem na esci i od tygodnia nie biorę wenli, pewnie jeszcze trzyma się w organiźmie może dlatego. Swoją drogą mam wrażenie że ten escitalopram bardziej mnie zaczyna wyciszać niż wenlafaksyna, kiedyś na nim byłem tylko piłem do tego, ale chyba tez coś wtedy pozmieniał, bo przestały mnie "prześladować" starsze dolegliwości, by najmniej zmniejszyła się ich intensywność, mam nadzieję że drugie podejście do esci i sporadyczne napicie sie, będzie dobrym strzałem w lek.
Może nie grzeje jak grzało, ale na pewno zmniejsza moją wrażliwość na bodźce z zewnątrz, w tym mam "fun", robić samo w sobie robi, tylko nie do końca tak jak powinno haha.
Wczoraj zarzuciłem 300mg gdzieś o 19:00 - nic nie poklepało, wypiłem pare piwek, troche zachulało w głowie bo ostatnio nie piłem, dobiłem 270mg thioco gdzieś o 22.30 i powiem że fajnie mnie wyciszyło, wróciłem do domu i nie mineła godzinka, zjadłem kolacje i już lulu poszedłem o 1:00 w nocy, a tak to zasypiam gdzieś dopiero o 6 rano xD
Więc moje grzanie, a nie grzanie i tak jest lekko skomplikowane, a ulgę w pewnym sensie daje :D Tylko z dawką nie moge trafić, strasznie długo czasu mnie grzało 150mg, przez długi czas papusiania.
na szczęście rzadko grzeję. w ogóle ostatnio obraziłam się na kodeinę. słabe toto, drogie, mało wydajne, krótko działa i efekty nieprzewidywalne. koda teraz to już tylko z braku laku, wolę inne rzeczy. jeszcze jakbym srała hajsem, to moooże. a tak...
ale za złotych czasów potrafiła dobrze wejść. na pamiątkę zdjęcie: https://ibb.co/0GRJjZr
twarz czerwona od histaminki, proszę nie zwracać uwagi :)
lecz na zdrowiu ucierpiał w połowie, bo główki miał tylko pół.
Morał: doznajemy przykrości proporcjonalnie do świadomości.
Inne rzeczy? Co np. Lubisz? Moze sie skusze na cos twojego haha, albo tego PST sprobuje xd chyba nawet jutro.
Mam 3 paczki antidolu, pokruszone w pył. Ropuścić to w wodzie jakiej poniżej 21 stopni? Na jakiejś innej stronie pisało między 40-60. Gdy już to rozpuszcze, zamięszam to wlać do filtra? Mam też strzykawkę 20ml, mogę tam watę wcisnąć. Doradzcie, albo odeślijcie do pewnego fAQu. Bo jest tyle tego, że można ocipeć.
lecz na zdrowiu ucierpiał w połowie, bo główki miał tylko pół.
Morał: doznajemy przykrości proporcjonalnie do świadomości.
Co ty benzo odpusze, bo wiem jak mnie pewnie wkreci, ze bedzie codziennie do pierwszych zlych objawow.
Dopiero jestem tydzien ponad na esci, tez go nie chce przerywac. Poprostu chyba odczekam az calkiem wenla wyjdzie z organizmu, ale nie wykluczam ze do apteki nie podskocze dzis, albo po ziarnka maku ;)
LSD spoko sprawa, tylko opcji nie mam, w ogole juz mi sie opcje wykruszyly na ta chwile.
kodeina/piffko aktualnie jestem.
A jeszcze jak benzo działa przeciwlękowo to bym chyba bogiem się zrobił, u mnie to droga w jedną strone by była.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Coraz więcej Francuzów sięga po kokainę. Mafia silniejsza niż państwo?
Kokaina przestała być we Francji narkotykiem elit. Sięga po nią już około półtora miliona osób, a handel białym proszkiem stał się biznesem wartym nawet siedem miliardów euro rocznie. W siłę rosną mafie, Marsylia zmaga się z kolejną falą gangsterskich porachunków, a eksperci alarmują, że kraj mierzy się z kryzysem zdrowia publicznego.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.