Przy zerowej tolerancji na stymulanty (jedynie wlatuje koka 3-4 razy w roku) wciągnięte 10-20mg Medikinetu, a następnie zapite alkoholem bardzo fajnie działało właśnie przy takiej okazji. Przetestowałem jako ostateczność przez brak dostępu do koki ostatnimi czasy.
Pierwsza godzina to najmocniejsze działanie, nie ma pierdolnięcia, rozkręca się raczej z minuty na minutę (po 15-20 minutach dopiero czułem pełnię), po 2-3 godzinach działanie słabnie, aczkolwiek jest nadal odczuwalne, po 5-6 godzinach bez żadnych problemów mogłem zasnąć. Zjazdu ani pogorszonego samopoczucia nie zaobserwowałem, możliwe, że przez suplementację oraz odpowiednie odżywianie, które utrzymuję już od dłuższego czasu. Na drugi dzień jedynie lekka dekoncentracja. To może być też kwestia osobnicza, ponieważ w anglojęzycznym internecie naczytałem się, że na niektóre osoby działa mega depresyjnie (jednego gościa wywiozło pogotowie, po nieudanej próbie samobójczej przez koniec działania MPH...).
Zmniejszone libido nie wystąpiło, powiedziałbym raczej, że było dość mocno zwiększone (po koksie też tak mam). Z erekcją problemów brak, jeśli już to z dojściem.
Jednak tak jak mówię, osoby z tolerancją na stimy / bk, tudzież lubujące się w wystrzeleniu z pewnością były by zawiedzione. Ja takich atrakcji nie szukam, więc byłem usatysfakcjonowany.
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
Małe próbki na weekendowych ketonowych użytkownikach wskazują znacznie osłabione działanie lub jego brak, tu poza krzyżową tolerancją (o ile takowa występuje?) wychodzą niespełnione oczekiwania wobec aktu wciągania.
15 października 2020sur10za pisze: @UltraViolence nie miałeś wrażenia ze nie chce ci się gadac z innymi? Czasem po MPH jestem jakoś mało rozmowny i nie wiem czy sobie wkręcam czy coś jest na rzeczy
Powiedziałbym, że było wręcz na odwrót - nie potrafiłem się zamknąć, przy czym nie pierdoliłem totalnych głupot jak np. po władku.
Zapomniałem również nadmienić w poprzednim poście, że nie mam ADHD.
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
17 października 2020Dzinks9x pisze: Zażyłem ostatnio 20mg medikinet'u (metylofenidatu o natychmiastowym uwalnianiu) i poczułem lekką senność i chillout w mózgu (takie uspokojenie i wrażenie prostoty życia) co to znaczy?
Podobnie reaguję na metylofenidat i nie mam ADHD. Po przyjęciu (20-40mg) obserwuję apatię, uczucie pustki i zmęczenia, senność. Kolokwialnie ująłbym ten stan jako "siedzę sobie beznadziejnie i do dupy"
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii
Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
Wolne Konopie: Mamy dowód, że policyjna machina działa dla statystyk
WK: Pamiętacie nasz niedawny tekst o KPP w Głogowie, która wydała ponad 1000 zł publicznych pieniędzy i zmarnowała 13 godzin pracy systemu na ściganie 0,06 grama marihuany? Wtedy zastanawialiśmy się, czy te kosztowne, absurdalne procedury prowadzą do wykrywania jakichkolwiek poważnych przestępstw. Policja nie potrafiła nam odpowiedzieć. Wysłaliśmy więc kolejny wniosek UIP. I właśnie dostaliśmy odpowiedź, która potwierdza całkowity bezsens tej polityki. Komendant Powiatowy Policji w Głogowie oficjalnie przyznał, że ta cała „walka z dilerami” to fikcja, a system produkuje puste zatrzymania.
