Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
Możliwe nawet, że wziąłem trochę za dużo, bo faza robiła się nieco nieprzyjemna za sprawą mdłości i naprawdę aż za ciężkich kończyn i powiek. Trochę się zacząłem martwić o swój oddech, więc stwierdziłem że pierdole to, i dorzuciłem fetki na rozbudzenie. Może jeszcze zrobię parę podejść, aczkolwiek nie wiem w jakie dawkowanie celować. Kurwa internet nasrany tą heroiną a nie idzie znaleźć żadnych konkretnych informacji, ludzie tylko to i.v walą. Stwierdziłem, że nie jestem zainteresowany ani i.v, ani wapo
Dobra, krótka piłka - oszacowałby jakiś znawca dawkowanie browna z turcji (xd) donosowo dla osoby ważącej 76kg i zerowej tolerce na opio?
Tak zwany Wielozakonnik
Z tytułem Zakonnego Doktorka
Do meritum: postanowiłem zajebać jeszcze na stacji metra, bo pusto. Po chwili coś weszło, ale ewidentnie za mało i temat nie był w jebanym pyle. Ale następny pasek, w kiblu w szpitalu (chciałem w ich aptece kupić igły, ale zobaczyłem tylko kartkę "we don't sell needles") poszła już odpowiednich rozmiarów i rozkruszona jak trzeba. No i to już było bajlando;) choć brakowało wjazdu i jebnięcia w łeb, wiadomo.
Muszę spróbować palenia, ale jak na razie sniff jest ok alternatywą jak nie ma sprzętu, a ma opinie całkowitego marnowania materiału.
BTW. nie brałem opioidów przez 6tyg, wcześniej 2tyg dtx w Suchym Jarze, wcześniej kilka lat ciągu, przeróżne opio, raczej iv, czasem sl.
Sorki za długość, siedzę w wannie wyjebany 4emc i trochę 5mapb hehe
Nie wiem czy zle to paliłem (tzn on podgrzewał, ja tylko łapałem smoka, trzymałem jak najdłużej w płucach, wziąłem 3 buchy) czy może jestem nadwrażliwy na opio ale tak mnie w pewnym momencie zemdliło i zrobiło się bardzo ciepło, ze postanowiłem wyjść się przewietrzyć do sklepu po jakieś picie. Jakaś starsza babka stała przede mna w kolejce i dość długo wybierała jakies szlugi czy zdrapki czy chuj wie co. Dosłownie ułamek sekundy wystarczył żeby jebnac przy kasie srogiego pawia na batoniki dla dzieci, dobrze ze ludzi nie zarzygalem
Generalnie nie ciągnie mnie do tej substancji, aczkolwiek chciałbym kiedyś spróbować dożylnie na jakimś festiwalu ala Woodstock - nigdy nie pukałem (chociaż legitke honorowego krwiodawcy posiadam igły mi niestraszne) ale odstrasza mnie trochę fakt, ze uliczna hera może być bełtana z fentem lub innymi wynalazkami.
Myślicie, ze to dobry pomysł jakbym mial jakieś konkretne dojście? Czy znowu byłaby chujnia albo nawet gorzej? Od razu zaznaczam, ze cocodamole czy inne preparaty lecznicze z kodeina mnie nie interesują - leki zostawmy dla chorych. Ja chce ten ultimate high jak ćpuny na ulicach Filadelfi
Nie będę mówił tych wyklepanych formułek typu: „lepsze od orgazmu razy miliard”, „rzygałem jak kot”, „wjebalem się od pierwszej dawki”, „nie marnuj sobie życia, nie wpierdalaj się w to”, bo po co? Każdy ma umysł i wiedzę jakie są efekty i konsekwencje brania - ja świadomie podjąłem tę decyzje, po wieloletnim zerwaniu z alkoholem i przejściu rocznej terapii. Nie będę też wmawiał, że to „kontrolowany ruch”, bo jakby to było, to bym nie brał :P Po prostu ułatwia mi funkcjonowanie w społeczeństwie i uspokaja głowę.
Pierwszy raz? Centa kupiłem i podzieliłem sobie go na 3 dni w celach testu. Poszedłem w nos i na początku musiałem obczaić jaką mam tolerancje, wiec metodą prób i błędów, taki cent mi na razie starcza na max 2 dni. Wiec co 2-3 dni robię doładowanie. Nie mieszam z niczym, pije przy tym dużo wody. Mimo brania od jakiegoś czasu, waga na razie stanęła (96 kg przy 178 cm) i ma od czasu do czasu wachania, mimo, że nie objadam się i jem zdrowo (wege). Dużo też spaceruje z psem, wiec na świeżym powietrzu jest bardzo przyjemnie (szczególnie jak jest cieplutko jak teraz). Codziennie biorę też wieczorem Zoloft 50 mg - nie zauważyłem jakiś negatywnych skutków.
Co czuje? Spokój, mogę się skupić na pracy, jestem bardziej towarzyski i rozmowny, uśmiecham się i mam siły wstać z łóżka. Czuje po prostu ulgę, mogę się wyspać w końcu oraz czuje się kochany.
Co do miłości: kochajcie się dobrzy ludzie i nie róbcie po prostu szkody innym. Pamiętaj, że masz też z tylu głowy tzw. „zdrowy rozsądek” i na bank zapali ci sie lampka kiedy masz skończyć z tym wszystkim. No i jak potrzebujesz pomocy: nie wstyd się o nią prosić, szczególnie u rodziny (która cię kocha) i że jest wiele instytutów, które nie będą Ciebie oceniać, a pomogą Ci i wyciągną pomocną dłoń.
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów
Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
CBŚP zlikwidowało nielegalne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono ponad pół tony klofedronu
Skuteczne działania funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji doprowadziły do ujawnienia nielegalnej fabryki syntetycznych narkotyków na Dolnym Śląsku. Zatrzymano jedną osobę i zabezpieczono znaczne ilości wyjątkowo niebezpiecznej substancji.
