...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 7275 • Strona 669 z 728
  • 967 / 243 / 0
19 sierpnia 2020jezus_chytrus pisze:
Moja rada - kup sobie piątkę palenia, włóż do słoika i schowaj głęboko w szafie. Tym sposobem paradoksalnie będzie łatwiej "przetrwać" dzień bez bucha. Z tyłu głowy będziesz miał zakodowane, że w razie czego wystarczy otworzyć szafę i odkręcić słoik.
Gwarantuję, że będzie łatwiej (bo mój mózg działa tak samo - sama świadomość, że mogę zapalić w każdym momencie powoduje komfort psychiczny, który bardzo ułatwia sprawę).
Jak dla mnie to trochę detoks "na fakira" ;)
IMO nie dla każdego , ja na przykład kiedyś takich sztuczek próbowałem i , mówiąc krótko , nie pykło.
  • 2050 / 337 / 0
19 sierpnia 2020Kobyszcze pisze:
Tak, to jest normalne.
Uważaj z tym alkoholem żebyś nie zamienił kijka na siekierkę robiącą psychikę.
Benzo - jeszcze gorszy pomysł.Weź się w garść, ganja to nie opio albo jakieś ciężkie stimy żeby
przy odwyku spodziewać się bóg wie czego - dasz radę.
Moja rada ? Nie siedź na dupie bo tylko pierdolca dostaniesz i sobie właśnie oczy wypalisz.
Jakiś sport ogarnij - biegaj, łaź jak najwięcej.Raz że ruszysz przemianę materii co zawsze pomaga
na wszelkie odtrucia, dwa że wysiłek fizyczny uwalnia endorfiny i testosteron które na pewno ci się przydadzą , trzy że się dotlenisz , cztery że będziesz miał okazję popatrzeć na świat niezjaranymi oczami co pomaga się z nim oswoić, pięć że jak się zmęczysz to szybciej pójdziesz spać i lepiej będziesz spał.Same plusy.
Bardzo fajny post, nie wiem dlaczego dopiero teraz go odczytałem. Dzięki, wiem, ja ogólnie sport uprawiam dla mnie 10km dziennie biegania to jeszcze do niedawna była norma, znam uczucie generowania endorfin sportem. Siłowni się boję, bo mam sporą wadę wzroku (-6) całe życie, i kiedyś okulista mi powiedział, że np. przy wyciskaniu może mi pęknąć siatkówka :cojest: Albo przy skoku na banji. Dawno nie biegałem, ale tak jak piszesz- chcę od zaraz wprowadzić co najmniej marszobiegi co wieczór przynajmniej jakieś 5km. To benzo to tylko miałem na pierwsze dni, bo ono jest przeznaczone podobno na kryzysy a ja po x latach ciągu jak nagle nie mam trawki to dla mnie jest kryzys %-D W ogóle myślałem że to clonazepan a to był alpragen jednak, pojebałem nazwy, zajumałem resztkę liścia leku z apteczki ojca. Mam jeszcze jedynie 2 tabletki, to na jutro. Z alko też uważam. Ostatnio pijany byłem jakieś kilka lat temu. Nie można bagatelizować uzależnienia od mj. Mi się zdarzało ostatnie pieniądze wydawać na sztuke. Oddycha mi się normalnie nie mam żadnych objawów, ale nie wiem, czy chciałbym wiedzieć w jakim stanie są moje płuca.....a na vapo nie przejdę bo paliłem z takiego kozaka nawet u zioma za chyba 2k (musiałbym przypomnieć nazwę, ale top tier stacjonarka) ale nie miałem satysfakcjonującej bomby jak po jaranym....Natomiast smak był taki, że NIGDY go nie zapomne
jezus_chytrus w wątku o Medycznej marihuanie napisał: "Działanie mocno narkotyczne więc raczej w aptekach się nie pojawi"
  • 314 / 66 / 0
Ja się pochwalę, że już 11 dni przetrwane, najdłuższa przerwa od 3 lat.
Samopoczucie jak gówno, mam lekkie zwiechy, np. na rozmowie o pracę nigdy nie miałem problemu się zajebiście zaprezentować, a teraz pustka w głowie, tylko szum wiatru.
Parę dni się gieblem leczyłem, ale to taki syf, że już wolę zmulony łazić. Sport pomaga, ale po roku bez żadnej aktywności fizycznej trening mnie nie satysfakcjonuje tak jak powinien. Kwestia czasu.
Za to zacząłem stosować przeróżne techniki oddechowe i interesować się bioenergetyką. Sceptycznie do tego podszedłem, ale kurwa to działa! Normalnie czuć, że metabolizm się rozkręca i energia się pojawia. Szkoda, że działa krótko, póki co, bo czytałem, że im bardziej zawzięty ktoś w tym jest, tym efekty będą lepsze. Chciałbym w sumie nauczyć się też medytować. Jednak nie mam warunków do wyciszenia. Jak wyjdę na prostą ogarniam kawalerke i otwieram trzecie oko.
Pokój z wami.
  • 12717 / 2460 / 0
19 sierpnia 2020Kobyszcze pisze:
Jak dla mnie to trochę detoks "na fakira" ;)
IMO nie dla każdego , ja na przykład kiedyś takich sztuczek próbowałem i , mówiąc krótko , nie pykło.
Jasne, że nie dla każdego. Wyłapałem z wypowiedzi frazę, że najbardziej doskwierał mu brak zioła, a nie sam fakt niepalenia. Mam identycznie i sposób z zapasem działa : ) Mogę patrzeć na te pałki kilka razy dziennie i nie powoduje to żadnego ślinotoku, czy ciśnienia na jaranie. Daje duży komfort psychiczny, który baaaardzo pomaga w powstrzymywaniu się.
Mi już tryb weekendowy tak wszedł w krew, że nie wyobrażam sobie palić w tygodniu, a jeszcze w lutym (przed wylotem do ciepłych krajów) nie wyobrażałem sobie dnia przerwy.
  • 694 / 314 / 0
jezus_chytrus - ja nie polecam takiej opcji :) Miałem od 3 lat w słoikach prawie 80 g . Kończy sie.. zostało kilka g.. może jakbym nie miał to łatwiej by mi było przestać a jak mam swoje i nie musze kombinować to palenie bardzo mi łatwo przychodzi niestety. Ja osobiście nie polecam trzymać w domu na detoksie :) Pozdrawiam
Bóg rozdaje karty.. diabeł je miesza...
  • 12717 / 2460 / 0
Podkreślałem, że to nie dla każdego rada.
  • 694 / 314 / 0
Mam pytanko do Was Przyjaciele :)
Waszym zdaniem.. co jest łatwiej odstawić ? alkohol czy marihuanę ?
A jeżeli już jesteście uzależnieni od tych dwóch specyfików to co odstawiacie jako pierwsze ?
Bóg rozdaje karty.. diabeł je miesza...
  • 1544 / 197 / 0
łatwiej zielone , według mnie , a pierwsze co odstawiam to właśnie marihuane , alkoholu nie potrafie rzucic
  • 142 / 27 / 0
Dla mnie zupełnie odwrotnie,alkohol mógłby nie istnieć :) ale musi być mj :)
Nie tykam alkoholu przez pół roku i nie mam z tym problemu. mj zawsze chodzi po głowie , nawet jak wiem ,ze nie powinienem palić :)
  • 12717 / 2460 / 0
Proste, że alkohol to zdecydowanie większy problem (tylko legalny :))
ODPOWIEDZ
Posty: 7275 • Strona 669 z 728
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.

[img]
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa

Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.