Uwaga! Dział zawiera wątki na temat chorób, gdzie osoby dotknięte daną chorobą mogą dyskutować o szczególnych dla siebie problemach!
Nie jest to dział, w którym właściwe są wątki "czy XYZ powoduje ABC-emię" – takie pytania należy kierować do działu/wątku o substancji XYZ!
23 września 2019SimonsYolo pisze:
Co do diety woda z solą, to jakoś tego nie kupuję. Nie rozumiem w sumie o co pięć z tym
Kilkukrotnie prosilismy @GL HF o nie polecanie tak restrykcyjnych glodowek...
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Gdy jestem głodny, bo na przykład nie zjem śniadania, bo się śpieszę i mam zamiar zrobić to przy okazji gdzieś po drodze, to czuję się tragicznie. Jest mi tak słabo, tak źle, że nie wyobrażam sobie być głodnym na przykład cały dzień. Raz zjadłem pierwszy posiłek o 14, to odleciałem, ledwo zdołałem wbiec do łazienki (w galerii), żeby się ogarnąć, napić wody (żeby oszukać głodny mózg) i nie odlecieć całkiem.
Najgorsze jest ciągłe uczucie gotowania się, uczucie promieniowania. Jedynie jak umiem opisać te uczucie to rondel z gotującą się wodą i pokrywką. Gdy woda wrze i pokrywka podskakuje. Tak się czuję, ewentualnie jak coś rzucone na mocno rozgrzaną patelnię. Śmieszne, ale nie mam lepszych określeń tego uczucia. Ciągle mi wibruje jakby wszystko, mimowolne skurcze pojedynczych małych mięśni, na przykład kawałek uda, nos, powieka, policzek, palec, stopa, ramię.
Wracając głodówka odpada.
@GL HF Na SM się nie umiera kolego, zwłaszcza gdy jest leczone.
Co do zmiany klimatu, niestety, też jest to niemożliwe w moim przypadku. Rozumiem oczywiście, że to luźna myśl tylko.
SM to kawał drania. W piątek ma przyjść olejek, zobaczymy co z tego będzie. Roztwór 10%.
Polecacie konsultację z lekarzem rodzinnym lub neurologiem w sprawie dawkowania?
Na wsi, oraz w mniejszym mieście wątpię abyś znalazł ośrodek który stosuje naświetlania UVB, w solariach wbrew pozorom też raczej nie będzie odpowiednich lamp do stosowania takiej terapii, ale w większych miastach z pewnością znajdziesz jakieś placówki. Jak się rozejrzysz to może gdzieś znajdziesz sklep który sprzedaje takie lampy.
Simons Yolo- ja na podstawie obserwacji i kontaktu z moim chorym znajomym, odradzałbym jakieś "cudowne", nowe terapie, to co oferuje współczesna medycyna jest póki co najskuteczniejsze, rezonans pokazuje jak zaatakowane są nerwy, ale jak sam widzisz nawet na podstawie ich obrazu lekarze nie są w stanie stwierdzić czy ich stan wpływa na zdolność do poruszania się. Jeśli przyjdzie pogorszenie, to możesz być pewien że kuracja sterydowa bardzo Ci pomoże (nawet całkowicie zniesie objawy pogorszenia). Choć oczywiście żadnego pogorszenia Ci nie życzę. Poza tym medycyna stale się rozwija i być może w najbliższym czasie znajdzie lekarstwo na tą chorobę, tak jak się to udało w przypadku wielu, wielu innych.
Innej beczki miałem niedawno robione dwa rezonansy, szyi i głowy. Opis szyi już mam, że choroba jest aktywna i są zmiany. Myślę, że w przyszłym tygodniu będzie opis głowy.
Z opisami mam się udać do neurologa, powiem mu też w sumie o tym olejku, ciekawi mnie dlaczego tego nie polecają.
---------------------
EDIT: Dostałem się do programu leczenia SM. Będę leczony interferonem. Wg wyników MRI głowy i szyi, choroba jest aktywna, postępuje, jest lekki regres, ale są też nowe zmiany. Plus taki, że pani neurolog powiedziała mi, że to wczesny etap choroby.
Najgorzej poza efektami fizycznymi jest poradzenie sobie z efektami w głowie.
Ciężko jest mi poradzić sobie z tą świadomością choroby. Nikt o niej nie wie, a przez to, że jej nie widać nikt nie zdaje sobie sprawy jak cierpię każdego dnia.
Stosuje olejek CBD już dłuższy czas i w sumie mogę stwierdzić, że jest trochę lepiej, ale chyba potrzeba mi czegoś co pomoże bardziej, zwłaszcza psychicznie. Może interferon coś zmieni, chociaż skutki uboczne też nie są za ciekawe.
Pozdrawiam wszystkich
Scalono. taurinnnb
Jestem w programie leczenia SM, biorę najnowsze i powiedzmy najlepsze na rynku leki na SM - miesięczna kuracja wynosi 5200 zł, na szczęście jest to w 100% refundowane.
Na ten moment wszystkie postępujące zmiany ustały. Kilka ognisk się cofnęło, nie ma już ich, niektóre się zmniejszyły (z 6mm do 4mm) i jest jedno nowe ognisko (około 2mm), ogólnie choroba stoi w miejscu po lekkim cofnięciu się. Lekarz powiedział, że jest naprawdę dobrze. Nie mam rzutów, a to jest najważniejsze.
Co do moich objawów fizycznych/psychicznych to:
Fizycznie czuje się znakomicie, czasem coś mi mrowi w nodze, ale nie zwracam na to uwagi, dalej mi szumi w uszach i snieży mi obraz, ale na to też nie zwracam uwagi.
Nie mogę brać ciepłych kąpieli, kapie się w chłodnej bardzo wodzie i jest mi wtedy przyjemnie.
Psychicznie? Też bardzo dobrze. Jestem w stałym związku, kocham bardzo swoją drugą połówkę, pasujemy do siebie bardzo. Znalazłem jakiś sens.
Żyje w trzeźwości od ponad dwóch lat. Uprawiam sport, ćwiczę.
Nie wiem czy to kwestia leków, czy "ogarnięcia się" życiowo.
Czuję się na prawdę świetnie.
Pozdrawiam! :)
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Jak kawa wpływa na oś jelita-mózg?
Naukowcy z University College Cork postanowili dogłębnie zbadać mechanizmy stojące za pozytywnym wpływem kawy na oś jelita-mózg. Wyniki badań, opublikowane na łamach Nature Communications pokazują, w jaki sposób regularne picie kawy i kawy bezkofeinowej wpływa na mikrobiom jelit, a co za tym idzie, na nasze zachowanie oraz poziom stresu.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
USA. Takiej zmiany w kwestii marihuany nie było od dekad
Ministerstwo sprawiedliwości USA zmieniło w czwartek klasyfikację produktów z marihuany. To najdalej idąca zmiana polityki w tej sprawie od dekad. Marihuana znalazła się w "koszyku" substancji o umiarkowanym lub niskim potencjale uzależnienia, takie jak ketamina, paracetamol z kodeiną i sterydy anaboliczne.
