21 lipca 2020Hash_Oil pisze: Klawiaturko, to co piszesz wykazuje, że gnębi cię silny stres. Jak pewnie wiesz stres powoduje masywny wyrzut kortyzolu. Na ogarnięcie samopoczucia i rozwalonych funkcji poznawczych wywołanych silnym stresem najlepsze są adaptogeny. Kup sobie perceptin. Tam masz bacope, rhoidiolę i ashwagandę.
ekstrakty-susze-i-inne-standardy-przecz ... 61823.html
Mało który producent informuje o tym całym DER.
Do tego ten ekstrakt (KSM ?) ashwagandy część ludzi chwali część twierdzi, że nie działa.
Sam sproszkowany korzeń jest w większosci chwalony.
21 lipca 2020syluro pisze: nie jak te suple do dupy
Wszystko co masz ładnie opisane w aptece jako lek na nerwice czy depresje w większośći tak działa - jeśli nie to podaj jakąś nazwe nie wiem Dziurawiec, lawenda, melisa itd - a ja Ci wrzuce źródła na podstawie którego ktoś to napisał.
Problemem jest to, że np większość ziół traci swoje właściwości pod wpływem np nieodpowiedniego suszenia.
Problemem sa też strasznie chujowej jakości ekstrakty dostepne w sklepach z suplami. Nikt tego nie bada więc 90proc jakichs Olimpow czy innych Darów natury pcha jakieś gówno.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
22 lipca 2020czajnikof pisze: Sport najlepiej , naturalne endorfiny to coś co na pewno nie zaszkodzi. Chyba że chcesz to zaćpać i zrównać się do poziomu swego eks, a taki boks by pomógł wyładować napięcie i ewentualnie siebie na nim w przyszłości.
Sport sport sport , podnosi samoocenę, zajmuje wolny czas, wpływa pozytywnie na krążenie, rozjaśni umysł. Jeszcze jakieś wątpliwości?
Dotychczas jeździłam na koszykówkę i jeździłam na rolkach, ale teraz to nawet nie myślę o tym, aby cokolwiek robić. Zamykam się w mieszkaniu i gapię się w sufit 2 godziny. Chce ruszyć z miejsca. Nie umiem. Jest coraz gorzej. Gorzej niż w dzień, w którym ze mną zerwał. Jedyne co mi pomaga, bez używania żadnych środków, to moja kotka. Ona chyba czuje, co się dzieje, bo częściej do mnie przychodzi.
Mimo wszystko, ciepłym słowem i radami pomogliście mi bardziej, niż ktokolwiek. Akurat mam taką rodzinę, że nie mogę liczyć na nią nawet w ułamku, nie mam nikogo, także... dużo mi to dało, naprawdę <3
20 lipca 2020klawiatura pisze:Zakupiłam Neopersen i NervoCalm, farmaceuta mi polecił. Zobaczymy, które będą zdawały egzamin. Zależy mi głównie na przespanych nocach :( i żeby uspokoić myśli.18 lipca 2020JaTy1234 pisze: Neopersen Persen Forte
lub
tabletki uspokajające firmy Labofarm
lub
Positivum
Nie wiem o czym mówisz :) My nigdy nie mieliśmy nic wspólnego z mefedronem.
Nie cytujemy postów znajdujących się bezpośrednio nad naszym postem. - {owerfull}
23 lipca 2020JaTy1234 pisze:Widzisz, dobrze, że Ci poleciłem Neopersen. I jak, działa? Jak efekty? Lepiej się czujesz?20 lipca 2020klawiatura pisze:Zakupiłam Neopersen i NervoCalm, farmaceuta mi polecił. Zobaczymy, które będą zdawały egzamin. Zależy mi głównie na przespanych nocach :( i żeby uspokoić myśli.18 lipca 2020JaTy1234 pisze: Neopersen Persen Forte
lub
tabletki uspokajające firmy Labofarm
lub
Positivum
Moje jedyne czynności ostatnio to praca, obiad, sen i sranie. Czuję się jak w Simsach. Inne rzeczy póki co wymagają ode mnie zbyt wiele wysiłku, czasem tylko na jakiś krótki spacer wyjdę, a im bliżej wieczora, tym więcej złych wspomnień, negatywnych myśli. Ja po prostu chcę zapomnieć, nie czuć tego permanentnego bólu. O niczym innym nie marzę. Odliczam dzień za dniem, a tęsknota za nim nadal nie odpuszcza. Czy kiedyś to się wreszcie skończy? :(
Prawda jest taka, ze u mnie skonczyla sie tesknota dopiero po kilku latach, takze wiesz.. Calkowite niemyslenie o drugiej polowce, ktorej nie ma to okres od 3 do nawet 6ciu lat.
ROZSTANIE JEST JAK ROZWOD..
Dasz rade na tym sie swiat nie konczy.
27 lipca 2020klawiatura pisze: Jedno i drugie działa podobnie
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony
Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.
