Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
Męczarnia po benzo jest okrutna, jak dla mnie ta kweta czy czego by nie dali nie da tego co relanium i reszta. Kilka razy odstawiałem alko i benzo razem i wszystko się kończyło na benzo, myślałem, że oszaleję. Udało mi się zjechać do dużo niższych dawek, Co do wyzerowania nie wiem jak jest, bo już teraz budzę się kilka razy w nocy przerażony, w dzień czasem się też pojawi napad lęku, ale już sobie z tym radzę.
Jakie benzo brałeś i ile?
24 lipca 2020acylowac27 pisze: Ja brałem dłużej bo trzy lata, ale bardzo małe dawki tzw. lecznice. Mija 2 tydzień odstawki, kwetiapina (nie wiem dlaczego) przestała mi pomagać, i często mam myśli żeby zrobić krok w tył, i przerwać ta męczarnie sięgnięciem po benzo, ale chciałbym jednak wytrzymać do końca. Najbardziej niepokoi mnie w tym właśnie to że nie wiem kiedy to się skończy, byłoby mi dużo łatwiej gdybym znał termin zakończenia się tych objawów odstawiennych. Mam nadzieję że nie będzie to trwało dłużej niż miesiąc.
Tylko tu pojawia się pytanie jak u każdego. Czy umiesz żyć na trzeźwo?
Ja na tym jadę podobnie czasowo do Ciebie. Kilka lat na luzaku, klony, lorek, alpra i sporo innych, do tego dużo alko, ale w takim ciągu, że jem dzień w dzień to już chyba z drugi roczek leci. Czas tak szybko na tym leci, że człowiek nawet nie ogarnia.
Czy ktoś brał tak jak ja i może mi coś poradzić. Mianowicie, biorę od 5 lat, najdłuższy ciąg z 3-4 miesiące, 2-3 miechy przerwy, potem abarot. Do tego cały czas alko. Ilości jakie biorę w ciągach są ciężkie do uwierzenia, nie liczę na piguły liczę na paczki. Paczkę klona mam na dwa dni max. W tej chwili mam recepety na jakieś 20 paczek alpry i klona, plus tramal i pregabalinę, a nie mam siły pojechać do apteki (w najbliższej mi nie sprzedają). To jest tragedia. Wóda i benzo, najgorszy nałóg. Ja tego nie wiem z doświadczenia, ale myśle, ze opiaty nie są tak złe jak to.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób
Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.
Żołnierz brygady pancernej handlował narkotykami na dużą skalę
Starszy kapral 1. Warszawskiej Brygady Pancernej został zatrzymany w podwarszawskich Markach za handel dużymi ilościami narkotyków, głownie marihuaną i pochodnymi mefedronu. W tym samym czasie w Końskich wpadł jego wspólnik. Żandarmi i policjanci przeszukali trzynaście lokali i samochodów na terenie kraju, w których miały znajdować się narkotyki.
Marihuana we Francji — mandat 200 euro, program medyczny i wojna o CBD
Francja ma jedno z surowszych praw narkotykowych w Europie Zachodniej i jednocześnie jeden z największych odsetków użytkowników. Od 2020 roku działa tam mandat 200 euro — który wcale nie oznacza dekryminalizacji.
