01 lipca 2020MontBlanc9999 pisze: Przy pierwszym kontakcie z MDMA trafilem na dosc srogie piki kolo 240-270 mg (idiota zgadza sie, szczescie ze mialem juz troche doswiadczen z roznymi dragami - zawsze pozytywnie) i balet mega petarda, cos niesamowitego, oczywiscie intensyfikacja wszelkich bodzców, taniec z kobietami mega zmyslowy i podniecajacy jak nigdy... :D mimo ogromnej jak na mnie dawki to bez silnych efektów wizualnych (wyostrzenie i intensyfikacja owszem) oraz bez omamów słuchowych czy tez dotykowych... ale jak doszla dorzutka polowki jeszcze to zem sie prawie zaplatal lasce we wlosy jak ja bajerowalem i zaczalem no nie wiem lizac po szyi czy cholera wie co ja tam kombinowalem juz xd
Za to calkiem niedawno z powodu pandemi, emka pierwszy raz w domowym zaciszu i tutaj miałem dość mocne zaburzenia widzenia, taki rozmyty obraz bez ostrosci :D (dawka sporo mniejsza max 200 mg), faza mega pozytywna morda caly czas sie cieszyla z tego jak zajebiscie sie czuje :D totalnie rozjebany na kanapie przez blizej nieokreslony czas, podejrzewam ze mala godzinke gdy faza osiagnela szczyt, odpalenie papierosa bylo dla mnie rzecza niemozliwa do wykonania - nie potrafilem wyczuc odleglosci miedzy koncowka papierosa a ogniem pomimo usilnych staran i kilku podejsc :D musialem poprosic ziomka obok o odpalenie (ogolem ze 2 razy) :D
Wiec omamy sluchowe i dotykowe niet ale zaburzenia widzenia jako takie zdarzyly sie :)
13 lipca 2020DelicSajko pisze: @Dirt
Słyszenie głosów nie jest rzeczą pożądaną przy takim miksie. Lepiej uważaj żebyś nie skończył w psychuszce.
Dziś się dowiedziałem, że 2 z 12 innych osób, które bawiły się wtedy razem ze mną na Mce, też po balecie miały te omamy słuchowe.
Kwestia towaru, czy może jakaś statystyka?
Zwykle konwersacje i smiechy, poszczegolne osoby byly wyraznie rozpoznawalne po glosie (nie jestem pewny czy nie byly to rozmowy ktore po prostu wczesniej slyszalem)
plus już drugi dzien od imprezy, a nadal czuje się trochę odklejony od rzeczywistości
A przez te dwa dni co szło? Wszyscy tyle samo imprezowali?
W sumie nawet po kilku dniach jedzenia tablet i kwasów na festiwalu nie miałem czegoś takiego.
U reszty to co u mnie, muzyka z m.in deszczu i te rozmowy slyszane juz na zejsciu fazy.
Zobaczę jak się będę czuł za 2 dni, może to przejściowe.
Jeżeli nadal masz omamy słuchowe to niepokojący objaw. Nawet w chuj niepokojący. Rozumiem na zejściu fazy jakieś małe mieć ale X dni po tym?
Możesz odczekać ale jak nadal będzie się to utrzymywać to idź do psychiatry.
Tylko podczas powrotu do domu, do momentu aż zasnąłem.
Tak samo współtripowicze
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.
