Więcej informacji: Buprenorfina w Narkopedii [H]yperreala
Zawsze myślałem że:
- Pęknięte żyły (że widać żylaki)
- Obrzęki
- Paskudne bolesne wysypki, szczególnie nad żyłami
- Swędzenie, a po drapaniu jeszcze gorsze blizny
- Bolesne podrażnienia w różnych miejscach, szczególnie "zagięciach"
- Wrzody na stopach
- Kołatanie serca
Przy zażywaniu buprenorfiny (szczególnie przy podaniach dożylnych), może dochodzić do gwałtownych wyrzutów histaminy. Polecam więc przyjęcie antyhistaminy (hydroksyzyna, loratydyna itp.) przed podaniem bupry
Postanowiłem sprawdzić co robią te gwałtowne wyrzuty histaminy i wygląda to naprawdę nieciekawie, coś jak autoimmune, organizm myśli że jest zatruty (no i w sumie jest) i zaczyna "zwalczać" sam siebie. Najlepsze zobrazowanie znalazłem na rosyjskiej wersji strony Wikipedii o histaminie:
В обычных условиях гистамин находится в организме преимущественно в связанном, неактивном состоянии. При различных патологических процессах (анафилактический шок, ожоги, обморожения, сенная лихорадка, крапивница и аллергические заболевания), а также при поступлении в организм некоторых химических веществ, количество свободного гистамина увеличивается. «Высвободителями» («либераторами») гистамина являются d-тубокурарин, морфин, йодсодержащие рентгеноконтрастные препараты, никотиновая кислота, высокомолекулярные соединения (декстран и др.) и другие лекарственные средства.
Свободный гистамин обладает высокой активностью: он вызывает спазм гладких мышц (включая мышцы бронхов), расширение капилляров и понижение артериального давления; застой крови в капиллярах и увеличение проницаемости их стенок; вызывает отёк окружающих тканей и сгущение крови. В связи с рефлекторным возбуждением мозгового вещества надпочечников выделяется адреналин, суживаются артериолы и учащаются сердечные сокращения. Гистамин вызывает усиление секреции желудочного сока.
Jak ktoś nie czaje rosyjskiego to duckduckgo translate daję sobie radę z tym kawałkiem całkiem obrazowo:
W normalnych warunkach histamina jest w organizmie przede wszystkim w stanie związanym, nieaktywnym. Przy różnych procesach patologicznych (wstrząs anafilaktyczny, oparzenia, odmrożenia, katar sienny, pokrzywka i choroby alergiczne), a także po spożyciu niektórych substancji chemicznych zwiększa się ilość wolnej histaminy. „Liberatorami” („liberatorami”) histaminy są d-tubokuraryna, morfina, zawierające jodynę leki nieprzepuszczające promieniowania, kwas nikotynowy, związki o wysokiej masie cząsteczkowej (dekstran itp.) I inne leki.
Wolna histamina jest bardzo aktywna: powoduje skurcz mięśni gładkich (w tym mięśni oskrzeli), rozszerzenie naczyń włosowatych i obniżenie ciśnienia krwi; stagnacja krwi w naczyniach włosowatych i wzrost przepuszczalności ich ścian; powoduje obrzęk otaczających tkanek i krzepnięcie krwi. W związku z odruchowym wzbudzeniem rdzenia nadnerczy wydzielana jest adrenalina, tętniczki zwężają się, a skurcze serca stają się częstsze. Histamina powoduje zwiększone wydzielanie soku żołądkowego.
Jakbym to miał tylko po heroinie, to bym zrozumiał, bo w Polsce jest ten brown sugar, który w połowie składa się z nawozu dla roślin i który dodatkowo trzeba rozpuszczać w roztworze kwasu cytrynowego, więc nie dziwiłem się gdy całe moje ciało przypominało naciągniętą na szkielet cięńką i popękaną skórę, przez którą wydostaję się cały ten syf.
Ale to samo (a nawet i gorzej!) dzieje się bo bunorfinie (nie bunodołu który ma w składzie powidon K-25 i c.. wie co jeszcze ale w miarę "czystym" bunorfinie!). I wtedy zrozumiałem, ze te wszystkie symptomy, to całe prawie że "gnicie żywcem" (oczywiście nie do porównaniu z podawaną dożylnie tianeptiny: https://www.youtube.com/watch?v=WfCcQceaE38, ale jednak), to jest tak jakby organizm dostał alergii na wprowadzony do niego alergen (buprenorfinę) i zaczął wytwarzać histaminę.
Więc wzięcie leku przeciwhistaminowego przez zażyciem szczególnie i/v wydaję się być wręcz obowiązkowe.
Ciekawie czemu nikt o tym specjalnie nie wspomina, a wszyscy się drapią po helu czy innych opio i myślą że tak ma być.
Zrobiłem mały research i te leki antyhistaminowe są 3ech generacji (albo jeszcze naskórne, chociaż to chyba nie ma sensu bo ten świąd jest po całym cele): niby każda lepsza od innej. I bez recepty są na przykład (o I generacji nie wspominam):
II generacja:
- cetyryzyna (Zyrtec UCB, Amertil Bio, Allertec WZF)
- loratadyna (Loratan Pro, Loratadyna Pylox, Claritine Allergy)
- lewocetyryzyna (Zyx Bio)
- feksofenatyna (Allegra)
Co o tym myślicie? Trzyma się to kupy? Jeśli tak, to który antyhistaminowy lek najlepszy (czy może bardziej pasujący do tego co się dzieję w organizmie po wpierdoleniu tam helu/bupry? Spytałem się jeszcze psychiatry mail'em, ale nie wiem czy odpowie.
09 lipca 2020Pablesco pisze: Polecam LirraGem lewocetyryzynę.
Dzieki!
Bardzo ciekawe info o reakcji histaminowej
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.