Umówiłem się na wizytę i po chwili rozmowy otrzymałem od uprzejmego lekarza garstkę benzo oraz hydroxyzyne.
I moje pytanie brzmi:
Czy każdy następny lekarz widzi poprzednie wizyty(przebieg rozmowy, recepte, z jakim lekarzem)?
Wydaje mi się że tu również powinna występować tajemnica lekarska ale dla upewnienia wole sie zapytaćl.
Oraz czy korzystaliście z takich usług i co udało się wam wyciągnąć?
Nie przeginamy z lekami zaburzenia psychiatryczne osobno z bólowymi.
I lekarz nie ma wglądu do informacji chyba że mu udzielisz za pomocą portalu. Wiem że znany lekarz ma własną platformę przez którą wystawiają recepty i tam trzeba wiedzieć jak wykminic lekarza czy używa systemu znany lekarz czy swojego. Jak swojego to ok
Jak ich to ma wgląd w wizyty poprzednie
W ogóle dobrą opcją jest zarejestrowanie się do POZ do placówki telemedycznej. Nie chcę reklamować żadnej, ale z tego co widziałem jest co najmniej kilka. Osobiście i tak w ogóle nie korzystałem z lekarzy pierwszego kontaktu na NFZ, a teraz mogę załatwić wiele spraw bez wychodzenia z domu.
Na przykład dzisiaj miałem ochotę na tramal, więc napisałem lekarce o tym, że w dołączonych do mojego konta plikach ma wypis ze szpitala i jeszcze wypisała mi na 30% :)
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda
Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).
