Zastanawiam się, czy to jest najlepszy środek do odbudowy zbrodni dokonanej na dopaminie głównie przez amfetamine.
Do tego jakie dawki polecacie przy schodzeniu z opio? codziennie po wstaniu z łóżka zjadam 1,5g i później coś z masłem orzechowym
22 maja 2020VERBALHOLOGRAM pisze: Nie będę się angażował w jakieś medyczne opisy, ale zadziałało uspokajająco, z tym że nie sedatywnie, tylko na kinetykę ogólną, tzn mam spokojniejsze poruszanie kończyn i wyciszone myśli chyba z tego powodu, tzn spokojniejsze rozkminki, bo mam wrażenie że nigdzie nie muszę się spieszyć. drugi dzień stosowania dopiero, ale mocniejsze porcje
22 maja 2020Anabolik pisze: Tyrozyna jest prekursorem do syntezy dopaminy noradrenaliny adrenaliny A Wit b6 jest kofaktorem w tym procesie ponadto tyrozyna jest substratem do syntezy tyroksyny
Widocznie twój mózg dostał trochę dopaminy i napięcia zelzaly na ludzi którzy nie biorą neuro tyrozyna brana z stymulantami wzmacnia je
neuroexpert pisze:3.2. Łączenie
Tyrozynę należy przyjmować łącznie z witaminą C, kwasem foliowym i niacyną, ponieważ biorą one udział w metabolizmie tego aminokwasu.
29 maja 2020random abuser pisze: tyrozyna działa od razu w pewnym stopniu.
28 maja 2020SzczeryJa pisze: @Anabolik
A czy N-acetylo-L-tyrozyna spełni to samo wymaganie co Tyrozyna?
Bo mam ją od długiego czasu- czasem ją stosuje, czasem nawet regularnie, ale szczerze mówiąc nie widzę kompletnie żadnej różnicy. Czy ta witamina b6 faktycznie by zmieniła profil działania na bardziej widoczny? Czy po prostu zwykła Tyrozyna jest lepsza?
Tyrozyne można brać 2h po posiłku (po śniadaniu) i 1h przed następnym posiłkiem?
Po około tygodniu suplementacji tyrozyną w proszku minął mi apetyt na piwo, lepiej się wysypiam i po ogólnym fazowaniu, w tym syrop dexa pini, czyli DXM, czterokrotnie w ciągu dwóch tygodni, mam zregenerowaną łepetynę i obronny odruch psychiczny na jakiekolwiek fazowanie.....postanowiłem to napisać jak dzisiaj rano parzyłem sobie mocny napar z wrotyczu, zalewając wrzątkiem kubek, nie tyle co nie chciałem, ale miałem wrażenie jakiegoś przymusu.
Z tym że jest jeden niuans, iż ponieważ stosuję uderzeniowe dawki tyrozyny, tzn łyżka herbaciana 2-3 razy dziennie. Ogólnie polecam komuś kto ma stresy związane z przeciążeniem ciągłego fazowania i nie nadąża z regeneracją.
Dodano akapity / 909
30 maja 2020tutanota1 pisze: Dlaczego b6 trzeba dokładać do tyrozyny?
Niestety jak zwykle @Anabolik zapomniał o jednej istotnej kwestii.
Sama witamina b6 to tylko jeden element wpływajacy na synetze dopaminy.
Do jej prawidłowego działania potrzebni są synergiści
Synergistami witaminy b6 są:
fosfor P, potas K, chrom Cr, żelazo Fe, magnez Mg, mangan Mn, selen Se, sód Na, cynk Zn, witamina A, E, B1, B3, B5, B12, B10
źródło: http://leczeniepro.pl/dieta-nielaczenia ... ntagonizm/
Najisttotniejsza z nich jest b12. bez b12 masz tylko jakis ułamek działania.
No i klasycznie - negatywny wpływ na dopamine ma dieta bogata w cukier.
Amen. :)
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
Nastolatek sprzedawał narkotyki kolegom. Pomagała mu 13-latka
Policjanci z Oruni rozpracowali sprawę, która zaczęła się od niepokojącego zgłoszenia o 13-latce handlującej narkotykami wśród rówieśników. Szybko okazało się, że dziewczynka nie działała sama. Jej "szefem" był 18-latek.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
