No ale chuj, co zrobisz jak nic nie zrobisz
W sumie spoko będzie jak opiszecie jak do tego doszło tzn jaki był wasz pierwszy kontakt z jakąś substancja.
Chodzi ci o osoby uzależnione psychicznie / fizycznie czy o osoby które w ogóle dotknęły narkotyków ?
W sumie wyszło jak zawsze kiedy jestem zrobiony, pomysł nie najgorszy ale wykonanie to inna bajka XD
Proszę moderatora/administratora o lekka edycję żeby było "dobrze" bo mój nagrzany łeb ma z tym ciężko
20 maja 2020Mordarg pisze: śmiałem się z ludzi w to wrabanych i nie wyobrażałem sobie być samemu w to wplątanym.
Podobnie miałem ze speedem...
Podziel się posiłkiem, chamie
Narkotyki (albo może ja sam) zabrały mi motywację do pracy, którą szczerze kochałem, pogłębiły moją fobię społeczną i spowodowały problemy z koncentracją, która jest wymagana w moim zawodzie.
Z drugiej strony poznałem lepiej samego siebie i otaczający mnie świat... tak od wewnątrz... i nauczyłem się lepiej kontrolować swoje emocje i stałem się bardziej otwarty na inne perspektywy niż wcześniej (a nie, że tylko ja mogę mieć rację i lamusy dupa cicho).
Jestem aktualnie tą jedyną osobą, która zaznaczyła w powyższej ankiecie "Nie wiem"
I mogłem już sobie wywróżyć, że to jest niemożliwe bez niej..."
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
