Masz jakąś tolerancję na kwetiapina? Po 150mg bez tolerki juz powinno wyłączyć trip, i powinieneś zasnąć.
Gdybym wziął jeszcze z 100mg pomogłoby jeszcze na to napięcie i przed panikowy stan?
Oddychaj regularnie, głęboko, włącz sobie na słuchawkach cicho jakieś spokojne lubiane kawałki. Kweta w takiej dawce już wystarczy, nie dokładaj jeszcze i pozwól jej się rozkręcić. Póki co to ty się nakręcasz i łykasz tabsy jak cukierki. Na przyszłość ogarnij lepszą miejscówkę na tripa a najlepiej tripsittera, w dobrych warunkach znacznie łatwiej sobie poradzić z dużymi dawkami i rrudnymi elementami tripa. Powodzenia.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
Dobrze że Jesteście. Dziękuję jeszcze raz.
Kratom fenibit
Podziel się posiłkiem, chamie
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
