...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 2107 • Strona 73 z 211
  • 604 / 115 / 0
21 marca 2020Machro pisze:
Po ilu dniach mija to jebane zimno i dreszcze i rowerek?
Odstawka oxy.
W tym tyg. to przechodziłem. Zejście z dobowych dawek ok. 160mg mocne dreszcze, grypa i rower trwały 3 dni. Za to w dniach 4-5 była biegunka, ale nie jakaś hardkorowa. Rower wieczorem był najgorszy, ze spowolnieniem czasu wkurwiał niesamowicie. Możesz wspomóc się benzo ale broń Boże się w to nie wjeb.
  • 40 / 4 / 0
Witam @DexPL i innych forumowiczów. Tutaj raczej mało kto mnie kojarzy, bardziej udzielam się na wykopie. Przeżyłam skręta na tramie, co prawda brałam tylko 2 miesiące z czego miesiąc w ciągu, uratowało mnie chyba tylko to, że odstawiłam akurat wtedy, gdy miałam operację kręgosłupa i tona przeciwbólowych i kroplówek pozwoliła to jakoś przetrwać. Jak już wyszłam ze szpitala, to łamanie w kościach było niepojęte, bolał mnie każdy jebany mięsień, ale tolperyzon jakoś pomógł, do tego wsparcie rodziców, więc i psychicznie było lepiej. No generalnie wytrzymałam miesiąc i wszystko poszło się jebać XD Ale dziękuję @DexPL za ten wpis, bo dzięki niemu dzisiaj zmotywowałam się do wyjścia z nory i zrobienia czegokolwiek, poszłam na godzinny spacer, posprzątałam w pokoju, jakoś odzyskałam chęci do życia. A w ostatnie dni było tragicznie ze mną. Dużo siły dla wszystkich!!
  • 317 / 78 / 0
Może ktoś mi tutaj pomoże, wyjaśni o co chodzi, bo ja już totalnie zgłupiałam.
3 miesięczny ciąg na buprenorfinie (substytucja)+ 2tygodniowy ciąg na morfinie i heroinie w dawkach 400/500mg. Uzależniona jestem od roku, to jest mój 3 detoks. W czwartek był dzień 0- ostatni strzał z morfiny rano, przed rozpoczęciem pracy. W nocy z czwartku na piątek trochę mną potelepało, trochę schiz i paranoi znanych mi z poprzednich odtruć, z nosa i oczu leci, mięśnie bolą, no więc uznałam, że zabawa się zaczęła i zabunkrowałam się w łóżku. W piątek się budzę rano- no boli mnie wszystko, mięśnie napieprzają, ale normalnie wstałam, nawet się zabrałam za codzienne obowiązki. Dzisiaj jest sobota, budzę się- nie boli mnie nic. Z nosa też przestało lecieć. Czuję się normalnie. To możliwe żeby skręt trwał tak krótko? O co chodzi?
Jeżeli chodzi o obstawe lekową to jestem tylko na pregabalinie w małych dawkach, mam też w razie czego kwetiapine i ketonal, ale do tej pory nie było potrzeby brania tych leków.
Mam się zaczać cieszyć, że jestem szczęsciarą i tym razem skręt odpuści czy po prostu zacznie mną telepać, ale z opóźnieniem?
Jeżeli chodzi o buprę to raczej nie jestem już nasączona, bo przez ostatnie dwa tygodnie leciałam na majce i helupie i rano normalnie budziłam się na skręcie. A jak zaczęłam się odtruwać to nagle skręta nie ma 🤣
  • 1290 / 367 / 0
Jest duza szansa, ze to wszystko i tyle, poniewaz jechalas na buprze a po niej skret jest lzejszy (ja w ogole nie mialem ale tez strasznie duzo nie bralem) a te 2 tygodnie to jeszcze skreta nie powinny wywolac. Ale czy serio musialas brac takie wysokie dawki? No ale tez jest szansa, ze cie dopadnie w 3 dzien albo dzis wieczorem, to wtedy nie bierz tak kosmicznych dawek tylko tyle, zeby przezyc bez komplikacji i wez pierdolnij tymi opioidami w koncu i przerzuc sie na cos innego np. na ziolo. Serio ci mowie, to jest bardzo skuteczne, choc duzo ludzi mowi ze nie lubi, to dla swojego dobra mozesz sie zmusic.
  • 317 / 78 / 0
Ale ja już nie chcę brać w ogóle opio, wiec nawet jak mnie dopadnie to po prostu przecierpie i tyle.
A zioło lubię, ale też nie mogę za dużo palić, bo wtedy jestem kompletnie nieefektywna w pracy i codziennym życu i jedyne na co mam ochotę to jeść i spać.
  • 12766 / 2468 / 0
Jeśli były objawy skręta i przeszły, to raczej logiczne, że już nie wrócą. Chyba, że jest jakiś czynnik "łagodzący", o którym nie napisałaś. Generalnie lepiej się cieszyć, niż drążyć temat : )
  • 2198 / 715 / 0
Mój "rekord" to jak leciałem na raczej cienkim helu i to w małych dawkach jakieś 10 dni. Skręt wtedy realnie był odczuwalny jakoś nieco ponad dobę. Piątego czy szóstego dnia nic nie wróciło ani w żaden inny sposób się nie pogorszyło. Nie ma się czym przejmować na zapas, skoro i tak próbujesz rzucić w pizdu. Będzie gorzej to będzie, nie to nie. Skup się na psychice, bo to będzie problem - może nie teraz, nie już ale w ciągu najbliższego miesiąca na pewno.
Autor tego posta jest żywym (?) przykładem że selekcja naturalna nie działa.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
  • 317 / 78 / 0
No tylko pregabalina. Co dziwne- teraz mnie zaczyna znowu w kościach łupać, gdzie rano nie czułam absolutnie żadnych objawów.
Dobra, bo właśnie sobie przypomniałam o baklofenie branym wczoraj. Nie wiem, czy to ma jakiekolwiek znaczenie.
  • 439 / 111 / 0
@Jaylin Jak bierzesz pregabalinę, to ma bardzo duże znaczenie, zresztą zobaczysz sama jak przestaniesz ją brać. Bardzo łatwo się odstawia opiaty biorąc Egzystę do codziennej egzystencji %-D . Nawet 150/doba. Też myślałem, że jestem fajny, bo biorę prege a opio już nie, ale wszystko się dopiero zacznie po odstawce tego „leku”. Sukcesów życzę!
  • 60 / 3 / 0
Nie wiem jak mozna miec zjazdy po pregablinie . Ten lek wogole nawet nie dziala . Zwałe mam jak tu wszyscy na tym forum zachwalają pregabline . Podobno lamo jest lepszym lekiem tego samego kalibru a nawet tego nie czylem dzialania . Ale dobrze ze tak reagujecie na placebo ppzdrawiam
ODPOWIEDZ
Posty: 2107 • Strona 73 z 211
Newsy
[img]
Badanie: użytkownicy psychodelików mogą inaczej przetwarzać emocje

...czyli raz jeszcze na temat ostatnio omawiamy.

[img]
Kofeina może pomóc w diagnozowaniu Alzheimera. Nawet umiarkowana dawka może mieć wpływ

Kofeina może wpływać nie tylko na koncentrację i poziom energii, ale także na wyniki badań neurologicznych. Włoscy naukowcy wykazali, że dawka odpowiadająca około dwóm filiżankom kawy wyraźnie zmienia sposób, w jaki mózg tłumi sygnały odpowiedzialne za ruch. Odkrycie może mieć znaczenie dla przyszłej diagnostyki choroby Alzheimera i innych zaburzeń neurodegeneracyjnych.

[img]
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany

Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.