Dezoksyefedryna, metyloamfetamina, meth
Więcej informacji: Metamfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 40 • Strona 3 z 4
  • 7 / 3 / 0
To jest walka do końca życia już... ale (może nieco zbyt romantycznie...) jeśli Cię kocha to poradzi sobie z tym. Ja też zacząłem detoks od wakacji - to najlepszy możliwy start - dobre jedzenie, plaża - dużo naturalnych endorfin - jedźcie! To co możesz zrobić tam - to unikać starć, jak będzie chciał leżeć w pokoju to zostaw go niech leży - Ty pójdź na plażę, pobądź ze sobą - uspokoi się i wróci - nie będzie miał gdzie uciec, gdzie kupić. Przypomni sobie trochę normalność i radzenie z emocjami na trzeźwo (to na początku jest najtrudniejsze). Jak wrócicie do życia i codzienności to zderzy się z tym jakie życie jest trudne - samo w sobie, ile w okół wyzwań i obowiązków. meta daje to przekłamane uczucie, że jesteśmy szczęśliwi TU i TERAZ - a tak naprawdę tylko łapanie chwil każdego dnia pomaga nam się do niego... zbliżyć. Ćpun myśli naiwnie, że można być szczęśliwym cały czas, na zawołanie... Mój psycholog mnie zapewniał (nie wierzyłem), że te lęki, doły, uczucie jakby braku kawałka siebie miną... że z czasem wszystko zacznie powoli wracać do normy. Zacznie! W końcu zacznie - u mnie to trwało ok 1,5 roku. Po drodze miałem kilka wpadek, ale już bez ciągów kilkudniowych. Dzisiaj - tak jak pisałem - miewam ochotę poczuć ten stan, ale zbyt daleko jestem by zawracać... Byłem trochę mniej wjebany bo nigdy meth nie paliłem. Po odpisaniu Ci w niedzielę wybuchnąłem płaczem - że jakoś udało mi się z tego wyjść... Że miałem przy sobie kobietę, której zależało na mnie tak bardzo, że nie pozwoliła mi utonąć w tym bagnie. Nie wiecie do końca z czym ale walczycie... Dlatego tak bardzo chciałbym Ci pomóc - im więcej będziesz wiedzieć tym większa szansa, że się Wam uda. Nie wiecie oboje jak bardzo mocno trzymam za Was kciuki.
  • 6 / 1 / 0
Kiedy jest mu źle są awantury, wtedy jestem jego największym wrogiem. Mimo iż naprawdę w takie dni nie robię nic co mogłoby go odpalić. Wystarczy jakaś drobnostka, żeby była wojna.
Czasem udaje mi się go uspokoić, zalagodzic sytuację, a czasem mam wrażenie że sprawia mu przyjemność kiedy mnie rani. Mimo to kiedy patrzę jak śpi widzę w nim tego dawnego faceta którego kocham tak bardzo, że zajebalabym gołymi rękoma chuja który posypał mu pierwsza kreskę w momencie kiedy miał gorszy okres w życiu. No ale, juz się to stalo i teraz każda wskazówka jak mogę mu pomóc jest dla mnie bezcenna. Dlatego z całego serducha dziękuję za pomoc.
To budujące.
  • 158 / 14 / 0
Kiedy on już otrzezwieje musisz z nim porozmawiać o tych wybuchach, zacząć stawiać granice. Na początku trzeźwości wszyscy jesteśmy bardzo toksyczni. Nie jesteś uzależniona, nie wiesz co to za potwór.
Mówisz, że zniesiesz bardzo dużo, ale powiem Ci jedno. Dbaj o siebie przede wszystkim, bo w pewnym momencie te wybuchy będą dla Ciebie nie do zniesienia. Moj D. czasem potrafi wybuchnac z powodu takich pierdół, że mi by było normalnie wstyd być tak malostkowa. W amoku potrafi wygadywac rzeczy tak raniace i krzywdzące że to się w pale nie mieści.

Trzymam za Was kciuki. I radzę byś sobie znalazła grupę wsparcia bądź psychologa, bo w czasie jego trzezwienia dostaniesz bardzo po dupie :(
:*)

:heart: S&M :heart:
  • 1 / / 0
Hey ,

Ja bym chciala pogadac . Wlasnie sie dowiedzialam ze moj maz Pali I caly swiat runal mi w 30 sec. Jestem chyba bardziej przerazona niz on.
  • 4 / 1 / 0
Z tego co fachowcy sugerowali mi... To minimum rok lub dwa do ośrodka najlepiej na drugim końcu polski... I błogosławieństwo..
  • 1 / 1 / 0
Czy ktoś z Was zna przypadki gdzie para razem bierze to gówno i dała radę z tego wyjść będąc dalej razem w związku?
  • 6 / 1 / 0
Aktualizuje naszą sytuację, tak gdyby ktoś miał potrzebę pogadania, lub dowiedzenia się czegoś więcej.
Udało się. Mój facet jest czysty, od kilku miesięcy. Odciął się od towarzystwa, skupił na pracy i ogarnianiu tego co pręż ostatnie lata zniszczył. Z perspektywy czasu wiem ile błędów popełniłam chcąc mu pomóc. Ale pomógł psycholog zrozumieć jego chorą głowę. Dostałam po dupie bardzo,ale podobno jak się kocha to się walczy. Wiem, że nie zawsze będzie kolorowo, teraz np ma trochę gorsze dni, doły, ale przechodzą kiedy rozmawiamy. Oboje walczymy o jego normalność i o to żeby już do tego nie wrócił.
Jedno muszę potwierdzić, że dopóki sam ktoś nie będzie chciał to z tego nie wyjdzie.
3mam kciuki za każdego, kto chce walczyć o swoje życie.
  • 5 / 1 / 0
To super, trzymamy kciuki. Teraz tylko wytrwać. Daj znać co dalej.
  • 15 / 2 / 0
Mój facet rowniez jest uzależniony od mety.... od roku pali codziennie... są dni kiedy chce z tym skończyć ale wytrzymuje max 1 Dzień i znowu bierze, czasem znów twierdzi ze jemu to nie szkodzi i jak mu się znudzi to przestanie. O odwyku nie chce słyszeć. Mi tez zdarzało się brać ale max raz w miesiącu, teraz definitywnie to rzuciłam ze względu na niego.. Zastanawiam się czy jest w ogóle szansa go z tego wyciągnąć ? Moje prośby, tłumaczenia i rozmowy praktycznie nic nie dają...
  • 5 / 1 / 0
Mam dwóch kumpli którzy biorą, jeden już od lat wjebany na maxa, drugi właśnie się wjebal i schodzi coraz niżej. Z pierwszym od dawna nie utrzymuje kontaktu, drugi tez już kontakt urywa. Pierwszy ma żonę i dziecko. Nie ma rady na tego człowieka, nic nie przemówi mu do rozsądku. Chore jazdy i paranoje dość często. Plus trudny charakter, gość jest chyba niereformowalny. Cóż, czas pokaże.
ODPOWIEDZ
Posty: 40 • Strona 3 z 4
Artykuły
Newsy
[img]
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków

Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.

[img]
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje

Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.