18 stycznia 2020yupwhiteisbeautiful pisze: Ja to bym na twoim miejscu się cieszył że tak niskie dawki grzeją więc nie do końca rozumiem co z tym jest nie tak. A co do skręta, jeżeli więcej idzie do morfiny tym bardziej będzie odczuwalny skręt, no proste na logike.
Nie cytujemy posta nad swoim - taurinnn
06 lutego 2020taurinnn pisze: Tak, ja jestem ultrametabolizerem. koda była moim pierwszym opio branym w ciągach. 30 mg potrafiło mnie już zrobić na początku. Co WCALE nie oznacza, że tolerka nie rośnie lub że rośnie wolniej - po roku musiałam grzać już 1,5 (sic) GRAMA, czyli 50x więcej, niż za pierwszym razem. To mnie kosztowało tyle, że przez tolerancję i cenę przeszłam po tym na silne opio. Czasami są obecnie takie miesiące, że wydaję mniej pieniędzy na morfinę, niż w czasach 1,5 g ba kodeinę. Właśnie m.in. dlatego odradzam, bo w sumie przed zażyciem nie wiesz, czy nie jesteś ultrametabolizerem, a wtedy nawet maleńka dawka działa tak euforyzująxo, że chcesz dorzucać lub to powtarzać. A tak to siedzę od 7 lat w rozmaitych opio na zmianę (jednak gł. morfina), ale też wszelakie od kodeiny czy PST, przez DHC, majkę czy oksykodon, po heroinę i sufentanyl. Wiele razy próbowałam rzucić, nawet jeszcze na etapie kodeiny. Przez ten czas przerobiłam praktycznie wszystkie opio dostępne w Polsce, Izraelu i USA. A zaczęło się od ,,niewinnej” kodeiny.
Tobie życzę powodzenia w rzucaniu tego gówna, bo niby ,,koda to koda'', ale potrafi być zdradliwa, no i bądź co bądź - koda też opio. Trzymam kciuki.
Nie cytujemy posta nad postem - tau ;)
W zamierzchłych czasach to może i dawka 30mg mnie klepała, ale teraz minimum musi być te 60mg (4 tabletki), albo najlepiej 75mg (5 tabletek). I czuć lekką poprawę nastroju, spokój, jestem pewny że mi się uda, jestem BARDZO opanowany.
Dawka 450mg z niską tolerką to już mega przyjemny stan z jednym wyraźnie przeszkadzającym skutkiem ubocznym. Mianowicie, "zapominało mi się czasami oddychać i musiałem tego dosyć rygorystycznie pilnować." XD
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Alkohol i konopie wpływają na kierowców w odmienny sposób
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Pięć tryptamin w Schedule I: co ten wykaz realnie oznacza dla naukowca
Amerykańska DEA opublikowała 23 września projekt przepisu, który umieściłby pięć tryptamin w Schedule I — najostrzejszej kategorii federalnej ustawy o substancjach kontrolowanych. Spór nie dotyczy tego, czy ktoś będzie mógł te związki legalnie kupić, bo nie będzie i dziś nie może. Dotyczy tego, ile czasu i pieniędzy pochłonie po tej zmianie zwykłe badanie laboratoryjne. Sam wniosek opisaliśmy w tekście o tym, jak DEA chce zakazać pięciu tryptamin. Tutaj idziemy w konsekwencje.
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki
Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.
Noworodek pod wpływem narkotyków? Sprawę wyjaśnia prokuratura
Substancje psychoaktywne wykryli lekarze w organizmach noworodka i jego matki w szpitalu wojewódzkim w Elblągu.
