Tytoń ma osobny dział → >LINK<
26 stycznia 2020czarzasty pisze:Wszystkie z supermarketu są paskudne i najlepiej je omijać szerokim łukiem. Najlepiej zamawiać z Allegro lub przejść się do lokalnej herbaciarni. Jako pierwszą wg mnie najlepiej spróbować japońskiej senchy, no i zamawiać takie bez dodatku owoców i aromatów, bo w tych zazwyczaj liście są miernej jakości. Parzymy w 70 stopniach, pierwsze 1-2 minuty, drugie poniżej minuty, następne już dłużej, ale to zależy od własnych preferencji i liści. Przede wszystkim nie wyrzucaj liści po pierwszym parzeniu, bo dopiero drugie jest najlepsze w smaku.26 stycznia 2020Xomackie pisze: Poleci ktos jakas dobra herbate lisciasta? Slyszalem o twinings, cos jeszcze znacie?
W lidlu mają dobrą, cejlońską.
Kto by się tak pierdolił, by studzić wodę do 70^oC, odczekiwać minuty i jeszcze zaparzać to samo kilka razy...
piłem ją 5 lat ale teraz przerzuciłem się na białą herbatę która jest kilkanaście razy bardziej zdrowa niż zielona, tzn ma więcej polifoneli antyoksydantów i wszystkiego co zdrowe
nie znam do końca nazewnictwa tych związków niech poprawi mnie ktoś mądrzejszy ;p
piję zielona herbatę i yerba mate już od 12 lat
teraz mam 33 lata , jak poznaje nowych ludzi na imprezach czy gdziekolwiek to jak się pytam na ile wyglądam lat to dają mi góra 24-25 lat ;p
więc ja mogę potwierdzić po sobie, że antyoksydanty spowalniają procesy starzenia się komórek co za tym idzie całego organizmu,
pijmy herbaty a będziemy piękni i młodzi rotfl :d
Przyzwyczaiłem się do zielonej i innych herbat raczej nie pijam. Też kupuję w Polomarkecie.
Gdzie kupujesz białą?
Temp 70st podaje się dla praktycznie wszystkich marketowych herbat. A to właśnie te herbaty pije jakieś 90proc ludzi na różnorakich forach.
Takixh, że tak to ujmę laików herbacianych.
Kto ma zapał i kupuje herbaty drogie i mocno odbiegające od tych standardowych ma pojęcie co z tym zrobić i jak zaparzyć.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
tylko krotko i na temat.
Potem już zszedłem tylko na taką w tytce bo zielona piłem głównie w pracy i był problem z odcedzaniem i cała reszta.
Potem jak zaczęły się lekkie problemy gastryczne dietetyczka kazała odstawić zielona przez wzgląd na hujowe działanie garbników. Tzn zdrowym ludziom garbniki pomagają ale tym mniej zdrowym mogą zaszkodzić.
Jak jeszcze bawiłem się z liściasta zielona to czytałem o całym tym mechanizmie parzenia. Odpowiedni kubek, rozgrzewać ileś przed parzeniem, liście wsypywać do ciepłego kubeczka i dopiero zalewać woda o odpowiedniej temp, potem pilnowac czasu - krótkie parzenie daje kopa, długie uspokaja.
Prywatnie nie zauważyłem różnicy w działaniu przy herbatach za 5zl/20saszetek a tych droższych - choć już nie pamiętam ile płaciłem za tę droższe.
Różnica pewnie jest - w aromacie i działaniu ale nie jak się pije 6-8 herbat dziennie (a tyle doilem).
Różnią się już choćby samym kolorem naparu czyli pewnie mocą.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
27 stycznia 2020mniemanolog pisze: Dla mnie najlepsza Bioactive, ale też specjalnie nie mam doświadczenia.
Kto by się tak pierdolił, by studzić wodę do 70^oC, odczekiwać minuty i jeszcze zaparzać to samo kilka razy...
27 stycznia 2020Stteetart pisze: Gdzieś tu był post żebym się nie wymadrzal i coś tam jeszcze.
Temp 70st podaje się dla praktycznie wszystkich marketowych herbat. A to właśnie te herbaty pije jakieś 90proc ludzi na różnorakich forach.
Takixh, że tak to ujmę laików herbacianych.
Kto ma zapał i kupuje herbaty drogie i mocno odbiegające od tych standardowych ma pojęcie co z tym zrobić i jak zaparzyć.
A te herbaty o których mówiłem (z wyjątkiem gyokuro) nie są drogie ani "mocno odbiegające od standardowych" (standardowych - czyli jakich?), tylko pospolite na Dalekim Wschodzie. Natomiast susz marki BioActive to aromatyzowany odpad, którego nikt o zdrowych zmysłach w Chinach by nie wypił. Smak takiego naparu to wypadkowa smaku herbaty, garstki suszonych owoców, a przede wszystkim sztucznych aromatów, którymi trzeba te liście perfumować, by nadawało się to do spożycia. Nie dezinformuj innych tylko dlatego, że nie chciało ci się poszukać prawdziwej herbaty.
Podobnie osoba, która sięga po wino za 18 zł zamiast jabola za 5 zł nie jest wcale koneserem win, tylko świadomym konsumentem.
27 stycznia 2020Stteetart pisze: potem pilnowac czasu - krótkie parzenie daje kopa, długie uspokaja.
27 stycznia 2020Stteetart pisze: Prywatnie nie zauważyłem różnicy w działaniu przy herbatach za 5zl/20saszetek a tych droższych - choć już nie pamiętam ile płaciłem za tę droższe.
Różnica pewnie jest - w aromacie i działaniu ale nie jak się pije 6-8 herbat dziennie (a tyle doilem).
Różnią się już choćby samym kolorem naparu czyli pewnie mocą.
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł
Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.
Dolnośląscy policjanci i największe uderzenie w przestępczość narkotykową w historii UE
Ponad 9,3 tony zabezpieczonych narkotyków, 1000 ton prekursorów chemicznych, dziesiątki zlikwidowanych laboratoriów i ponad 85 zatrzymanych osób w wielu krajach Europy – to bilans największej w historii Unii Europejskiej operacji wymierzonej w produkcję i dystrybucję narkotyków syntetycznych. Sprawę zapoczątkowali i od 2022 roku prowadzili funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Narkotykową KWP we Wrocławiu wraz z prokuratorem Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.
Palenie marihuany a zdrowie emocjonalne. Nowe badania dają do myślenia
W przypadku nastolatków palenie marihuany może mieć wpływ na zdrowie emocjonalne i wyniki w nauce – ostrzegają naukowcy na łamach pisma "Pediatrics".
