Kurwa jakieś pokoje tam, sale? Warunki! ile kibli na ile osób, żarcie to pewnie jak to szpitalne. Sam się zgłaszam namowiony i zdegustowany bez nadziei, wiec jak się mam męczyć i ocipieć jeszcze bardziej to ja to pierdole
Tylko obiady bywają przyzwoite, za to porcje są niewielkie, więc zawsze chodzi się niedojedzonym jeśli rodzina nie poratuje.
Co do "opieki" nad pacjentami to sprowadzała się ona do 2 rzeczy:
- postawić diagnozę zaraz po przyjęciu na podstawie 30-sto minutowej rozmowy
- raz dziennie na obchodzie zapytać "jak się pan czuje?"
Jeżeli powiedziało się lekarzowi na obchodzie, że źle się czuje to albo dopierdalał więcej neuroli albo zbywał pacjenta stwierdzeniem, że "musi pan poczekać aż leki zaczną działać". Jakakolwiek próba porozmawiania z lekarzem na osobności kończyła się zawsze oburzeniem z jego strony, "proszę mi nie zawracać głowy bo mam dużo pracy". Zresztą i tak każdy mówił, że się czuje dobrze żeby jak najszybciej dostać wypis. :D
Za to pielęgniarki zdawały się rozumieć, że siedzimy w gównie po uszy i były bardzo w porządku. Dawały relki/klony jak ktoś poprosił, mi się udało dogadać z taką jedną pigułą i prawie zawsze jak była na dyżurze to dawała mi całe opakowanie Relanium 5-tek.
Ogólnie myślenie, że na oddziale gdzie jest kilkadziesiąt pacjentów kilku lekarzy będzie w stanie starannie się każdym zająć jest... optymistyczne w chuj.
Teraz wszystko się zgadza, tyle szukania, brak działania większości leków, uważanie ze jest okej przez jakiś czas i mnóstwo innych odpalow. Jedyne co sprawiało mi ulgę to pregabalina, DXM, kwetiapina mnie jak wtedy opisywałem zesyłała na ziemię. O Chadzie juz mi mówi drugi specjalista, tylko chyba przeze mnie i moją natarczywosc nie spróbowałem tych leków stosowanych przy tym...
Szpital chyba by mnie wykończył, biorąc pod uwagę ze czuje się teraz jak 0.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
Kartele zamiast przemycać narkotyki wysyłają „kucharzy” do laboratoriów w Polsce
Meksykańscy przestępcy powiązani z kartelem Sinaloa mieli organizować w Polsce produkcję metamfetaminy w wynajętych posesjach na Podlasiu i w województwie kujawsko-pomorskim. W trzech sprawach zatrzymano łącznie ośmiu obywateli Meksyku, a śledczy uznali te przypadki za element szerszego przesuwania produkcji narkotyków syntetycznych do Europy Środkowo-Wschodniej.
KAS wykryła 50 kg marihuany w przesyłkach z odzieżą
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie skontrolowali przesyłki znajdujące się w jednej z firm spedycyjnych w Pruszkowie. W ośmiu paczkach wykryli narkotyki.
