A ta serio, to zdrowia i wytrwania. Podejmujesz jedną z najlepszych decyzji w życiu. Najdotkliwszą, ale bez wątpienia najlepszą. Obyś za 9 miesięcy był innym człowiekiem. Pozdro.
Nikt Cię tam nie będzie wyśmiewał z powodu krótkiego ciągu...
Jedna mała rada - spotkasz tam śmietankę opio towarzystwa, z której większość przyszła na detoks aby zbić tolerancję, doprowadzić się do jakiego takiego stanu i już po kilku dniach kombinują, jak tu znowu zacząć ćpać (najlepiej jeszcze przed wypisem). Nie wchodź w żadne bliższe znajomości, nie bierz numerów telefonów, nie kombinuj z nimi. Pamiętaj, po co tam idziesz.
Powodzenia.
Bo tak każdy pyta czym schodzą czym schodzą... Myślcie od samego początku aby wyjść z detoksu i czystym i w miarę zregenerowanym.
Czy ktoś wie jak jest teraz w Ciborzu po zmianie ordynatora?
11 września 2019jezus_chytrus pisze: Detoks jest właśnie dla takich ludzi, którzy nie potrafią przejść odstawienia sami.
Nikt Cię tam nie będzie wyśmiewał z powodu krótkiego ciągu...
Jedna mała rada - spotkasz tam śmietankę opio towarzystwa, z której większość przyszła na detoks aby zbić tolerancję, doprowadzić się do jakiego takiego stanu i już po kilku dniach kombinują, jak tu znowu zacząć ćpać (najlepiej jeszcze przed wypisem). Nie wchodź w żadne bliższe znajomości, nie bierz numerów telefonów, nie kombinuj z nimi. Pamiętaj, po co tam idziesz.
Powodzenia.
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.
