28 lutego 201904pain pisze: Od około 8 lat mam zaburzenia odżywiania.
Co do tematu to wydaje mi się, że każda mocniejsza substancja działa w miarę dobrze jeżeli stosujemy ją w odpowiedni sposób, i ciężko byłoby wybrać konkretnego faworyta.
Równiez od lat zmagam sie z ed (coś na pograniczu any i bulimii), ostatnio w razie napadów odkuwam się głównie dulcobisem, jednak wiem, że na dłuższą metę tak nie pociągnę. Moje pytanie brzmi, która z substancji, które wymieniłeś będzie najbepieczniejsza? Aktualnie biorę sertralinę (z powodu bpd), żadnego wysiłku nie mam (po wysiłku fizycznym łatwiej o napad), noooo ogólnie zalezy mi na substancji która zniwluje mi napady (nie mylić z głodem fizycznym) ale nie rozjebie do reszty organizmu
Ten lek to oczywiście metamfetamina. Jest ona uznanym i zatwierdzonym lekiem w USA.
https://www.duckduckgo.com/url?sa=t&source= ... Qh-eirk0b0
Mam nadzieję, że dobrze wkleiłem link tego pdf-a, bo używam teraz telefonu i jest to dosyć utrudnione.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Jest wyrok za sprzedawanie dopalaczy. "Brak pobłażania dla sprawców tego typu przestępstw"
Dwa lata więzienia za handel dopalaczami. Taki wyrok wydał lubelski sąd ws. Jakuba G. - właściciela sklepu, w którym sprzedawano „Cząstkę Boga”. Na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 4 lata została natomiast skazana ekspedientka Patrycja M.
Niemal 3 tony kokainy pod ziemią. Policja przejęła rekordową kontrabandę
Australijska policja skonfiskowała 2,7 tony kokainy, ukrytej w plastikowych pojemnikach zakopanych pod ziemią na obrzeżach Sydney. Wskazano, że to rekordowa ilość narkotyków przejęta w tym kraju.
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
