Jak można skrzywdzić tak roślinki.Nawet nie pytam co poszło nie tak bo chyba wszystko.
To Twoja pierwsza uprawa? Generalnie popełniłeś w niej szereg błędów - stąd takie rezultaty.
Spójrz np na moje sztuki (nie żebym się chwalił, bo tu goście mają jeszcze lepsze). Ten duży krzak ma dziś 71 dni...
Poczytaj o uprawie i wyciągnij wnioski.
Przede wszystkim światło i ziemia z odpowiednim pH. Butelki ochronne stosuje się tylko na początku maja na "zimną Zośkę" - taka mini szklarnia. Weź rozetnij tą butelkę, bo tam się musi gotować. Widać spore problemy po liściach - pewnie mocno nieodpowiednie pH ziemi.
Może zetniesz jakąś małą kuleczkę, ale jeśli myślisz o normalnym zbiorze, musisz się lepiej przygotować : )
Fajnie to wyglada. Mówisz że inni mają lepsze, mało kto tu udziela się/ angażuje wrzucając fotki. Spoko.
Mnie zastanawia jaki zapach wydzielają twoje sztuki. Ze względu na to że przez walenie krajowy często gęsto łącząc z THC razem razem z fetą używane na przemian obu używek mam dosyć upośledzony zmysł węchu, nie mówiąc o mocach. Eksperymentuje sobie właśnie z liscmi, małymi zalążkami tworzącego się kwiatostanu , lodygami ogólnie odpadami i staram się ustalić na jakimś etapie suszenia jaka część wydziela jaki zapach.
Na stan dzisiejszy mogę śmiało powiedzieć że moje white Widow x big bud wydzielają słodkawy zapach. Ciężko mi jest to określić, krzywa przegroda do tego ww. uposledzenie.
A pro po Twojego osobnego tematu, myślałem o tym również ale raczej nie miałbym kiedy założyć coś w twoim stylu. Choć chciałbym założyć temat żeby w jakiś sposób pomóc komuś innemu ucząc się na błędach.
U mnie nie jest niemożliwe(chodzi mi o takie usestymatyzowanie) bo u mnie zazwyczaj panuje chaos, ale to mi się podoba bo właśnie w chaosie życia spraw codziennego trzeba przetrwać ;)
Te Passion 1 x Early Skunk pachną typowo skunkiem (bardzo mocno) - chyba nie muszę precyzować, jak pachnie skunk :)
To Twoja pierwsza uprawa? Zioło tuż po wysuszeniu pachnie jak siano. Ja swój zbiór z Amnesia Haze x Durban Poison zasłoikowałem we czwartek i dziś podczas porannego "bekania" (blurping - czyli wymiana powietrza w procesie kurowania) powitał mnie już nieśmiało zapach cytrusowy. Z dnia na dzień zapach będzie coraz bardziej ewidentny.
Można powiedzieć że druga, zeszłoroczna poszła na straty, ale akurat nie byłem przygotowany tak jak teraz.
Właśnie zauważyłem ta różnice w zapachu. Zapach siana jest dość mocno wyczuwalny przez dłuższy czas suszenia. Najbardziej walą sianem duze liście wiatrakowe, małe zalążki topów wyczuwam dość słodkawy zapach ale na tym etapie gdzie kwiatostany nie są do końca ukrztaltowane nie ma co porównywać. Czekam az się rośliny oszronią.
Suszenie tego prawie bezzapachowe - pachniało dopiero z najbliższej odległości.
Aktualnie kuruje się od zeszłego czwartku.
Wiatraki faktycznie mocno pachną - na początku to chyba głównie one - taki typowy, konopny zapach.
Ja kilka razy w zeszłym sezonie zastałem krzaki wyrwane z korzeniami i niemal uschnięte. Wkopałem (a właściwie zrobiłem kopiec), podlałem solidnie i przy kolejnych wizytach rosły, jakby nic się nie stało.
Jeśli łodygi były tylko częściowo złamane, to powinno być ok.
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Był tak pochłonięty segregacją narkotyków, że nie zauważył policjantów
Stołeczni policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn, przy których znaleźli znaczne ilości narkotyków. Były to: heroina, kokaina, mefedron, amfetamina oraz marihuana.
CBŚP rozbiło międzynarodową grupę produkującą marihuanę
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali pięciu obywateli Serbii i zlikwidowali dwie profesjonalne plantacje konopi innych niż włókniste. Zabezpieczono ponad pół tysiąca roślin oraz 55 kilogramów gotowego suszu. Sprawa ma charakter międzynarodowy.
Bryan Johnson znów odmłodniał. To jego wyniki po sesji z magicznymi grzybkami
Pod koniec listopada pisaliśmy o nowatorskim eksperymencie, jaki Bryan Johnson rozpoczął na sobie samym. Słynny milioner i "człowiek, który chce być nieśmiertelny" zaczął przyjmować tzw. magiczne grzybki i badać swój organizm przed, w trakcie i po każdej sesji. To najlepiej udokumentowane tego typu badanie w historii. Na wyniki nie trzeba było długo czekać. Nowe dane wykazały niezwykłą poprawę w biomarkerach związanych z długowiecznością - stresem, stanami zapalnymi i neuroprotekcją.
