2 nietrafione iniekcje, 4 dni po. metkatynon. Dwie potężne buły na obu rękach, opuchlizna, silny ból. Zaczerwienienie, wyższa temperatura chorych tkanek.
Przyjmowane leki:
Pyralgina, antykoncepcja, metformina, sertralina, magnez, potas, okłady z sody. Neoparin na zakrzepice.
Pytanie:
Mam duomox 1g (opakowanie) oraz augmentin 875 mg + 125 mg (4 tabs).
Co przyjąć jako pierwsze? Jeśli augmentin, to czy można od razu zmienić na duomox, jesli efekty nie byłyby zadowalające?
Będę też wdzięczna za wszelkie tipy jak się doprowadzić do dobrej kondycji. Tipy jak wyjść z metkatynonu również docenię.
Pozdrawiam użytkowników [H]
Nie wiem co robiłaś z ramionami na początku, ja w nadziei na pomniejszenie buły okładałam altacetem ale niestety niewiele to pomogło (przyrzadzony z 2 tbl w szklance wody), Dalacin C300 w maksymalnej, uderzeniowej dawce został podany i.v. oraz oralnie w szpitalu już, ale w domu też próbowałam - tylko za mało go miałam, poza tym i tak trzeba było ciąć i założyć dreny - po trzech dniach ropnie dojrzały do takiego stanu, że trzeba było drenować. Więc chyba niekoniecznie to chciałaś usłyszeć czy przeczytać, ale...
Jeśli dalej masz temperaturę (i to po pyralginie, ja akurat pyralginy absolutnie nie mogę brać = wstrząs, to rodzinne u mnie = a więc i po innych lekach raczej się nie obniży), to widzę Cię na izbie przyjęć i to byłoby najrozsądniejsze. Raz już tłumaczyłam pewnemu człowiekowi, że czas w przypadku takich infekcji działa na jego niekorzyść, w tym przypadku Twoją. Bakterie tam się rozwijające zajmują coraz większą ilość tkanki, może dojść do samodzielnego pęknięcia ropnia, może dojść do sepsy, amputacja wcale nie jest taką mrzonką jeśli BARDZO się to zaniedba. Fakt, że masz to na dwóch rękach, bardzo mnie niepokoi - jeden taki skurwiel jest dużym obciążeniem dla organizmu, ale dwa?! Nawet nie umiem sobie wyobrazić. Możesz ew. wstawić zdjęcie, sprawdź czy "chełbocze" (taki specyficzny termin, dotknij palcem i przejedź, oceń czy tkanka jest zirytowana), tkanka może być zaczerwieniona i połyskliwa (wtedy infekcja jest bliżej skóry, bliżej wyjścia tak jakby), ale jeśli tkwi w środku bo np. użyłaś długiej igły w stylu 23mm+/25mm, to łapa będzie się zwiększać, ale nie ma za bardzo jak jej wymacać.
Moim zdaniem szpital. SOR. Szybko. Wiem, jak tam obecnie jest, ja też miałam tam przygodę, jak będzie z Tobą okej to wyszukaj sobie w moich postach po frazie "ropień". "Ozdobione" ramię mam do dziś, ale lepsze to od śmierci. Rada: jak dostaniesz do wypełnienia formularz, to wpisz uczciwie pod czego jesteś wpływem i jakie dawki bierzesz czy brałaś w przeciągu 7/14 (nie pamiętam już) dni, bo niektóre rzeczy kolidują ze standardową narkozą, a w przypadku dwóch infekcji pewnie będą Cię intubować i usypiać na głęboko.
Co mogę powiedzieć? Bądź dzielna. Przykro mi, że to piszę, ale ktoś to musi napisać. Podczas pobytu w szpitalu brak kota da się na pewno we znaki, ale zobacz; nie powłóczysz nogami, możesz za to stracić ręce. Chujowa perspektywa, nigdy nie zrobisz sobie zastrzyku dwoma kikutami. Piszę nieco ironicznie, ale jeśli rzeczywiście coś takiego się u Ciebie zdarzyło, to oddaj się proszę w ręce chirurga.
Po założeniu drenów czeka Cię kilkanaście wizyt w zabiegowym, i tu niespodzianka, w zabiegówce ćpunów nie traktują jak śmieci (a bynajmniej ja mam takie doświadczenia), w szpitalu zaś - loteria, ja trafiłam na chirurga-chuja i bardzo miłego lekarza prowadzącego zawyżającego mi dawki Tramalu i.v. żebym się nie skręciła zupełnie (klony miałam dostarczane podczas, ekhm, wizyt i czasem coś wybłagałam od piguł), ale u Ciebie może przejść to sprawnie i być może za trzy tygodnie będziesz patrzyła na gojące się rany, które potem zostaną kreskami. Życzę Ci tego, bo nie mam pojęcia jak wyglądają teraz Twoje ręce, ale skoro istnieje tendencja do pogorszenia się, to wyjście jest jasne. NIE PRÓBUJ ciąć tego na własną rękę, tj. wenflonem nakłuwać i upuszczać ropy, smarować gencjaną czy kroić skalpelem z apteki za 2zł.
Jeśli masz ubezpieczenie - szpital. Jeśli nie - niestety też. Ja tu widzę zagrożenie życia, potencjalne, a na pewno zagrożenie dla obu kończyn. Sepsa, przetoki, inne świństwa.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Teraz też sobie poradzę - jeśli poczuje się gorzej, to na pewno pójdę do lekarza. Tymczasem mam dwa całkiem spore lecz nie bolą tak, jak poprzednie. Chciałabym tylko pomóc sobie antybiotykiem aby to szybko zeszło... A potem pomyśleć co zrobić z uzależnieniem od kotków.
Nie cytujemy posta bezpośrednio nad swoim. taurinnn
Mam 28 lat czy to moze byc zawal ? Co mam zrobic ?
23 sierpnia 2019Jedynaczka pisze: Sprawa:
2 nietrafione iniekcje, 4 dni po. metkatynon. Dwie potężne buły na obu rękach, opuchlizna, silny ból. Zaczerwienienie, wyższa temperatura chorych tkanek.
Przyjmowane leki:
Pyralgina, antykoncepcja, metformina, sertralina, magnez, potas, okłady z sody. Neoparin na zakrzepice.
Pytanie:
Mam duomox 1g (opakowanie) oraz augmentin 875 mg + 125 mg (4 tabs).
Co przyjąć jako pierwsze? Jeśli augmentin, to czy można od razu zmienić na duomox, jesli efekty nie byłyby zadowalające?
Będę też wdzięczna za wszelkie tipy jak się doprowadzić do dobrej kondycji. Tipy jak wyjść z metkatynonu również docenię.
Pozdrawiam użytkowników [H]![]()
![]()
![]()
Robienie okładów u mnie sprawę raczej pogarszało więc odradzam.
Polecam też wizytę w poradni leczenia uzależnień
( kilka lat temu zaliczyłam długi ciąg na kocie: kilka ropni, trochę strachu i teraz nawet jak sobie ten zapach tylko wyobrażę to mnie mdli
----------------------
Dla potomnych muszę napisać, że owszem jest to przedawkowanie, ale spora dawka magnezu, potasu, witamin z grupy B i elektrolitow, jakiś banan i jogurt rozwiążą sprawę w 30 min. Zawsze mam ten zestaw. Na metkata, spidy i ketony, fete.
irrationalbehaviour pisze:Przez chwilę czułam się tak, że nie mogłabym nic napisać. A teraz raz jest lepiej, a później znowu serce zaczyna bić zdecydowanie szybciej niż powinno; kłuje, ale nie cały czas. Mam sine ręce i nogi, jest mi niedobrze i nie potrafię złożyć zdania na głos. Ale też mi się wydaje, że gdybym faktycznie przedawkowała, to już by było po mnie.
Poszedł prywatnie do internisty, a ten go wyjebal za drzwi mówiąc że to nie do niego i żeby poszedł do psychiatry.
Na detoks nie może sobie pozwolić w tym momencie ze względów zawodowych.
Prywatnie psychiatre ma za 3 dni dopiero. W iść na sor czy co kurwa zrobić.
A ten rodzinny chuj, stówa w rejestracji poszła się jebac na wizytę 30sekund
Przeniesiono do sytuacji kryzysowych. | STR88
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
