Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7440 • Strona 595 z 744
  • 317 / 78 / 0
W ilu ml gotować najlepiej? 3ml styknie czy wlać 5 dla pewności?
  • 53 / 10 / 0
3 ml będzie dobrze. heroina ładnie się rozpuszcza więc to akurat ilość jak dla mnie, nie za dużo, a i nie za mało.
  • 1509 / 223 / 0
Ja leję ok. 2,5 do 3 ml (na oko, po prostu jest to pełna pukawka 2 ml, aż prawie tłok wychodzi), gdy wszystko jest przerobione, wychodzi z tego trochę więcej, niż 1,5 ml i mogę sobie dociągnąć zimnej wody/soli fizjologicznej, by móc od razu puknąć, a nie czekać aż ostygnie albo nie walić od razu i poparzyć sobie żyły, czemu towarzyszy wyjątkowo nieprzyjemny ból.
"My addiction is based on my shame and sorrow"
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
  • 2372 / 317 / 0
właśnie nie gotuj za dużo bo generalnie helupa ładnie się rozpusza. A to co się od razu czy tam po chwili nie rozpuści to pewnie już się nie rozpuści bo to nie hel. A taki dodatki są praktycznie zawsze. Jak zaczniesz gotować to obserwuj tą główną zawiesinę i patrz jak się rozpuszcza. Tak pod koniec nierozpuszczony hel będzie się wyróżniać taką jaśniejszą fakturą.. i na całej łyżce będą takie jakby jaśniejsze punkty. Wystarczy tam, pod tej punkt na chwilę podłożyć płomień z zapalniczki, bulgotnie i masz te miejsce zrobione. I dalej tak samo. A jak będą pływać takie ciemne,czarne, farfocle czy taki syf to to nie jest hel i to się nie rozpuści. Nie ma co grzać. 2ml wody spokojnie starczą na 100mg helu. Mi po ugotowaniu i przefiltrowaniu zostaje 1.7ml a nawet 1.8ml więc bardzo mało strat mam. Filtr też mały - biorę wyrywam z papierosowego filtra małą kulkę, formuje w palcach na taki bardziej podłużny i nakładam na igłę i tym zasysam. Kiedyś używałem filtrów z połowy papierosowego filtra, potem z ćwiartki, potem z 1/8 a teraz tylko tyle, żeby zakryło wlot na igle. Bo na filtrze też w chuj strat jest.
Bywam pod mailem hyperalien@yahoo.com
  • 317 / 78 / 0
Ja właśnie nie lubię obwijać igły, wolę sobie filterek położyć na łyżce i w ten sposób zasysać. Taka moja osobista preferencja. Tak samo jak nie lubię mocno odciągać krwi. Wystarczy że widzę krew w kontrolce i bach.
  • 53 / 10 / 0
Ja tak cholernie nie cierpię filtrowania przez igłę, raz strata igły bo pukać potem przez coś czym się filtrowało to dla mnie nie do pomyślenia, a dwa zawsze jakiś taki mętny ten roztwór wtedy mi wychodził, ale może to wina filtra od papierosa? Bo jak kilka razy z braku opcji innej właśnie przez taki flirtowałam, bez igły, to też r-r jak dla mnie słabo przefiltrowany wyszedł. Najlepsze co zawsze polecam to do filtrowania to patyczki kosmetyczne, sposób stąd, podany przed użytkownika stary_dziad strasznie mi to przypasowało, lub też jak robiłam zanim o owym sposobie przeczytałam - płatki kosmetyczne i wycięty z nich filtr.
  • 1509 / 223 / 0
Ależ ja wiem, że całkiem dobrze się rozpuszcza. Gdyby tak nie było, to nie dałoby się tego "palić" po podgrzaniu. Ale ja zawsze doprowadzam do wrzenia, by na pewno wszystko się porozpuszczało. Nigdy też nie zepsułam sobie działki z powodu zagotowywania. Wiem, że te farfocle, które się nie rozpuściły przy podgrzewaniu, to już nie towar i że można to gotować godzinę, a i tak się nie rozpuści, ale serio, mam wrażenie, a może to jakaś moja mania, że jak podgrzeję, to rozpuszczę więcej nawet nieheroinowych badziewi, które też przecież mają wpływ na to, jak bardzo i jak fajnie sponiewiera.

I dobrze gadasz, @AlienForms, jak najczęściej <podlizywanko z sympatii> , o tych jaśniejszych miejscach przy podgrzewaniu, że wtedy pod tym należy przytrzymać ciepełko i się rozpuszcza, itp. W obecnym stanie bym nie wpadła na to, jak to opisać, by każdy czytający się domyślił. :D

Apropos filtrowania - też nie rozumiem tego nabijania filtra na igłę, owijania filtrem igły, wkładania filtra do igły, etc., etc. Bałabym się z tego chyba strzelać, myśląc, że jakieś włókna tam pozostawały. Dlatego niezawodny sposób to filtrowanie z filtra papierosowego (paląc skręcane fajki, Casablanca niebieska, polecam :D , ma się tego od chuja i znajduje wszędzie - w torbie, w plecaku, w łóżku, w kurtce, w spodniach, itp.,jak śmieciarz jakiś) albo kawałka waty to zamoczenie tegoż i przytknięcie strzykawki do tego, zaciągnięcie i dopiero założenie igły.

@helli, wychodzi Ci mętny roztwór po filtrze od fajek? To co, Ty na filtrach mentolowych pracujesz? :D Ale serio, ciekawi mnie teraz dlaczego tak się dzieje. Weź powiedz, proszę, co to za filtry, skąd towar (ulica czy darkinternety) i jak to robisz ogólnie?

Siedzę w robocie i zapieprzyłam sobie "dorzutkę" po porannym strzale. Dojebało mi jednak bardziej, niż przewidywałam i siedzę sobie naprzeciwko wejścia do lokalu, przy biurku, i czuję, że mam takiego bezczelnego zeza, bo próbuję utrzymać otwarte oczy. xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
"My addiction is based on my shame and sorrow"
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
  • 53 / 10 / 0
@Hexe
Akurat przy filtrze od fajek chodziło mi o r-r z morfiny z MST. heroiny nigdy nie miałam okazji takowym potraktować, ale tam by nie miało co pływać bo mam czyściutki towar.
Ja na pewno przesadzam bo jestem kurewsko pedantyczna, ale zwyczajnie porównując klarowność roztworu przefiltrowanego tak jak zawsze to robię, a takiego przefiltrowanego filtrem od fajek to widzę różnice, na niekorzyść tego drugiego, czepiam się pewnie ale widzę. Filtry z fajek miałam w przezroczystej pace drugie z beżowym / szarym napisem, sama nie pale więc tyle wiem, mentolowe nie były. Nie ogłupiałam.

Ja siedzę na skręcie, nawet nie wiem ile temu strzelałam, poza tym że zbyt dawno, uroki podróży.
Jutro chce hel walnąć, znaczy zrobię to. Pewnie znowu nie pogrzeje, smutno tak mi czasem wiecie? Nie, nie dlatego że nie grzeje, taki to już los każdego kto wali opioidy długi czas. Ale że wlewam tą biedną heroinę w siebie jak wodę, marnuje dużo porządnego towaru, a często nawet lekko oczka się nie przymkną.
  • 3406 / 536 / 0
Jak przywaliłem wczoraj dożylnie kota i nie mam do tego parcia i nie uzależniłem się w ogóle, czyli dziś generalnie o tym już zapomniałem.

I pytanie czy z heroiną dożylnie, nie uzależnię się od jednego razu, bo chciałbym spróbować jeden raz. ale mam predyspozycje do opiatów... bo od chuja spróbowałem w życiu i w ciągu byłem ok. 2 lata - kodeina.

Ale odtrułem się 5 tygodni na detoksie od opio i jestem czysty ok. 6 tygodni.

Jak myślicie, mogę raz walnąć hélène dożylnie ?
F̲O̲R̲M̲Y̲ ̲Ż̲Y̲C̲I̲A̲ ̲O̲P̲A̲R̲T̲E̲ ̲N̲A̲ ̲W̲Ę̲G̲L̲U̲.̲
  • 1067 / 206 / 0
Oczywiście że tak. Jak przedawkujesz. ; )))
Np ja zapaliłem kope lat temu, porzygałem się i już nie miałem ochoty, ale w tamtych czasach stymulanty wolałem. Po paru latach strzeliłem i wylądowałem w szpitalu, przy drugim zakupie musiałem połknąć, bo rewizje miałem i te dwa niefartowne spotkania mnie zniechęciły, by po latach spróbować znowu i palić codziennie. Strzeliłem pare razy, ale wróciłem do palenia.
Da się raz, tylko po co?
I don't do drugs. I am drugs.
ODPOWIEDZ
Posty: 7440 • Strona 595 z 744
Artykuły
Newsy
[img]
Konopie w leczeniu demencji. Naukowcy wskazują dwa związki

Doustna kombinacja oczyszczonego THC i CBD istotnie zmniejsza pobudzenie u seniorów z zaawansowaną demencją – wynika z badania LiBBY zaprezentowanego na konferencji Alzheimer’s Association International Conference w Londynie.

[img]
Nastolatki po konopiach wolniej rozwijają pamięć. Wyniki z kohorty ABCD

Amerykańscy badacze śledzili ponad jedenaście tysięcy dzieci od dziewiątego roku życia aż do siedemnastego. Ci, którzy w międzyczasie zaczęli używać konopi, wolniej rozwijali pamięć, uwagę i szybkość przetwarzania. Różnice narastały z czasem, ale badanie nie dowodzi związku przyczynowego.

[img]
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób

Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.