05 sierpnia 2019nCuX pisze:Jest04 sierpnia 2019Metropolis pisze: W Polsce nie jest możliwe.![]()
Przez rok czasu kupowałem uncję tyg lub 2 kapsuły po 15g![]()
Ps
W Polsce
Ps
Da się tylko trzeba mieć jakiś cel.
Idealnie jest się naćpać normalną dawką raz na jakiś czas i raz na jakiś czas się napić. Podobno 4 piwa tygodniowo to rygorystyczny limit, który ma mały wpływ na zdrowie. A worek zioła raz na tydzień to pomaga na dobre samopoczucie.
Życie w kompletnej trzeźwości jest dla ludzi, którzy nie potrafią się kontrolować i za każdym razem wdeptują w jakieś bagno z powodu jakiejś pierdolonej używki, po której nawet jakiejś specjalnej fazy nie ma a głównym objawem jest uzależnienie.
Życie w trzeźwości jeszcze jest dla tych, którzy dają się wpędzić w wyrzuty sumienia i poczucie winy, często przez chrześcijańskich proroków i innych oszołomów, co twierdzą, że nawet od fapania można mieć depresję i nerwicę lękową.
Zycie na trzezwo jest tylko dla super-ogarow, ktorzy nie maja zadnuch deficytow na plaszczyznie zyciowej. Nie musza wypelniac uzywkami zadnych luk. Tak ja to interpretuje.
Idealizowanie trzeźwości nie ma sensu - chwila relaxu od czasu do czasu ma zbawienny wpływ na psychikę, której trzeźwi nigdy nie doświadczają i przez to często są wrzodem na dupie. Zreszta nie trudno zauważyć, że ci w trzeźwości i ci którzy nie popłynęli w przeszłości to są jakieś świętobliwe kurwy, które spierdalają przed dymem tytoniowym i głoszą swoją wiarę wszem i wobec. Skrzywieni, nienormalni, faza jest dla ludzi i jest tu nie bez powodu.
Nie. Jeżeli dla ciebie jedyny sposób na chwilę relaxu to naćpać ryja to masz poważny problem.
Jestem rozjebany stwierdzeniem, że życie na trzeźwo jest dla przegrywów o chuj
Podziel się posiłkiem, chamie
Ps
To że warto dostrzega się dopiero po czasie tak że cierpliwość i pokora się przydaje.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Marihuana a metabolizm. Naukowcy odkryli zaskakujący wpływ konopi na organizm
Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że związki zawarte w konopiach mogą wpływać na wagę i metabolizm w sposób bardziej złożony, niż dotąd przypuszczano. Eksperymenty na myszach sugerują, że za potencjalne korzyści metaboliczne mogą odpowiadać nie tylko THC, ale również inne substancje obecne w marihuanie.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.