16 czerwca 2019DelicSajko pisze: Nie ma czegoś takiego jak MDMA ponad 90% czystości. 84% to maks bo 16% to sól. Chyba, że piszesz o czymś innym.
W większości przypadków gdy sprzedawca pisze że ma 84% MDMA i mówi że więcej być nie może, a dostajesz brązowe kryształki to znaczy, że sól jest o czystości (o ile nie kłamał) 84%, reszta to zanieczyszczenia. Aby obliczyć ile jest czystego MDMA w soli mnożysz jedno przez drugie, w tym wypadku 0,84*0,84 czyli 70% MDMA (wolnej zasady) w mieszaninie którą dostałeś.
Czyste MDMA to krystalicznie biały proszek, lub mleczne/przeźroczyste kryształy. Można to uzyskać przez kilkukrotne płukanie bezwodnym dodatkowo osuszonym acetonem, a następnie rekrystalizację. Domowymi sposobami można tak uzyskać pewnie z ponad 95% czystość, ale strata będzie.
Natomiast dawkowanie podaje się dla chlorowodorku MDMA, a nie dla zasady, tak samo jak w przypadku morfiny, kodeiny i innych substancji które w postaci soli są stabilniejsze, lepiej się rozpuszczają, łatwiej się je przechowuje itd...
20 lipca 2019Nieumiemwnazwy pisze: Teraz ja liczę na waszą pomoc. 5 dni temu pierwszy raz poleciałam z dropsami. Najpierw 1/3 niebieskiego z czaszka, chyba punishera. Do tego mniejsza jedna zielona idk, czy to był Rolex, czy monster. Chyba nie muszę mówić, że to była moja najpiękniejsza noc w życiu? Przysięgam nigdy nie było lepiej, idealne otoczenie i ludzie. Potem jeszcze jedna zielona pół nosem, pół do picia. Jak mi zeszło wymiotowałam. Ale nic więcej mi się nie działo. Na następny dzień byłam troszkę zmęczona, ale dalej czułam eforie. Na drugi dzień złapała mnie taka migrena. Mało spałam przez te dwa dni to mogło to spotęgować. Ale byłam pewna, że umieram. Psychicznie miałam odwrotność tego co na piksach. Czułam lek, chciało mi się wymiotować a nie mogłam, ciśnienie w skroniach. Byłam pewna, że muszę jechać na pogotowie. Wzielam tabletkę na bol głowy i po 3h mi przeszło. Jak przeszło spałam 20godzin wstałam na 5 i znowu spałam paręnaście. Zastanawiam się, czy to normalne i może po prostu miałam taki mocny zjazd? Wiem, że dawka była za duża. Miał ktoś podobnie? Trochę się boje, że następnym razem może nie wejść tak dobrze, albo że zrobiłam sobie krzywdę. Dopiero dzisiaj się czuje w miarę normalnie.
21 lipca 2019poko67 pisze: kalkutor mi szwankuję i mam wrażenie że przegiąłem jestem pewny dostawcy znaczy byłem ładuję bąbkę a po pół godziny jeb dup wchodzi ale łoo szok co jest graane co tak mocno nagle cały zalany potem szczena zaaczeła mi tak latać że szok i psychodela jak po dobrych grzybach powiedzcie mi czy to poprostu wina za dużej dawki lub może nie być to MDMA /dodam że resztę bani przespałem bo tak się przeraziłem że chlupłem garść benzo i nyny
ps. oczywiście taka ilość to konkretne przedawkowanie, żeby ktoś nie próbował czasem.
Post ma wartość czysto naukową, doświadczeniową. Dawkowanie 500mg MDMA na raz jest przeciwwskazane jak sam pisze, jest to oczywiste przedawkowanie. Proszę nie próbować tego w domu ani na dyskotekach! misspill
15 lipca 2019autoboth pisze: potrzebuje pomocy
jakies ponad 3 tygodnie temu jadlem swoja pierwsza pigule ( el chapo 250mg)
najpierw pierwsza polowa jakies dwie godziny pozniej druga. Czy jak za jakis tydzien bym wzial pigule ktora ma 300, tez tak po polowie to bedzie git? waze jakies 68kg
Możecie spróbować ewentualnie 50mg i dociągnąć ta resztę 20mg za 5min, bo już wtedy będzie wiadomo jak weszło.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
