09 lipca 2019blackgoku pisze: Temat zakładam ze względu na to, że wątek, który już istnieje na forum dotyczy jednego przypadku. Warto w tym miejscu porozmawiać o skutkach somatyczno-psychiczno-rozwojowych zażywania przez kobietę ciężarną narkotyków. Dotyczy to nie tylko płodu/dziecka/utrzymania ciąży, ale też samej matki, ewentualnych problemów w późniejszym życiu dziecka i możliwościach prewencyjnych lub redukcji szkód w tej określonej sytuacji (w szczególności dotyczy to kobiet uzależnionych a będących w ciąży).
Proszę w tym temacie o merytoryczne wypowiadanie się o skutkach takiej sytuacji, nie ocenianie innych, ani nie określanie, czy aborcja powinna być zupełnie legalna, pół legalna, czy nielegalna w każdym wypadku lub z wyjątkami. Do tych zagadnień służy Hyde Park.
Od 5 lat mam styczność z narkotykami ale od 2 miesięcy dzień w dzień ćpam fete po roku bycia czystym.
Rano dowiedziałam się że jestem w 7 tygodniu ciąży. Jeszcze wczoraj w nocy się zaćpałam i trochę wypiłam.
Boję się że moje dziecko może urodzić się chore przez to że w czasie poczęcia byłam w ciągu narkotykowym :((
Czy jest szansa że ktoś to brał narkotyki urodzi zdrowe dziecko??
Pytanie jeszcze jak dużo dokładnie ćpałaś i jak czystego towaru, no i jak prowadziłaś się przed ciążą.
2-miesięczny ciąg? Dziecko przeżyło, ale musisz natychmiast dragi odstawić, by nie pogłębić ewentualnych wad, myślę, że jakieś mogą wystąpić, ale nie muszą, zależy od dawek.
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
07 lipca 2019SIRPAWPIFIN pisze: ...tylko trzeba byłoby się zapytać specjalisty od którego tygodnia to się wykształca ,kiedy u płodu to się rozwija w którym tygodniu...
BlueBrunette69 pisze:Już postanowiłam wykonać aborcję. I to nie ze względu na to czy dziecko byłoby zdrowe czy nie. To już trzeci raz jak zaszłam w ciążę w nie odpowiednim czasie i trzeci raz jak będę musiała dokonać aborcji...
Like a blue lotus floating on the sea of love
Generalnie ten temat to jeden wielki troll, a wy dajecie się wkręcać. Może gdyby pisał go jakiś starszy użytkownik prędzej bym uwierzył. 3x aborcja? Ludzie, proszę Was. Wiecie ile aborcja kosztuje? Którego stymulanciarza byłoby stać chociaż na jedną?
Low quality bait.
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
