Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
12 maja 2019hammerzeit pisze: Są, w sumie to chyba nie jadłem nic bardziej ohydnego, już chuj tam że gorzkie, ale ten dziwny, taki chemiczny posmak zapewne sulfo to dla mnie za dużo. Zresztą same tabletki są jakieś rzygogenne, nie są przecież jakieś wielkie, a stają w gardle i powodują odruch wymiotny częściej niż jakiekolwiek inne. Najlepiej jak się taka gdzieś mocno zawiesi w przełyku i powoli się rozpuszcza pozwalając delektować się sulfogwajakolem.
Przeciez tabletki thio nie sa takie gorzkie, acodin jest kurwa milion razy obrzydliwszy - to jest dopiero scierwo, alprox tez jest mega gorzki z tego co pamietam
A jesli chodzi o to zawieszenie sie
tabletka po prostu odcisnela ci sie w przelyku gdy ten byl lekko skurczony ale zaraz szybko poszla dalej, nie zostala tam i nie robila ci tam dziury spokojnie xD to tylko takie uczucie jest
Thio faktycznie często staje w gardle i robi piane jak się popija cola
"Rutyna to rzecz zgubna "
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Co do tematu to wolę tabletki, bo jestem w stanie połknąć dziesięć na raz, zapić colą i po parunastu sekundach powtórzyć czynność, nawet do 6 podejść, a syropu ciężko mi wychleptać 200ml i to w ciągu 5 minut. Jeśli ktoś jest fanem syropu to polecam ze spritem, nie chodzi o purple'a, którego w Polsce nie robimy, bo nasz jest przeźroczysty, a o smak.
Kiedyś dostałem drinka z kodą, wódką i spritem i musiałem się dopytać czy w tym w ogóle jest koda
07 maja 2019RekreacyjnyHarry pisze: Właśnie, dlatego preferuje syrop thio. I cukier i grzanie. I smak malinki mm
11 czerwca 2019Codeine420 pisze:Tam jest aromat truskawkowy a nie malinowy jeśli się nie mylę :)07 maja 2019RekreacyjnyHarry pisze: Właśnie, dlatego preferuje syrop thio. I cukier i grzanie. I smak malinki mm
gdy urodzi mi się córeczka, nazwę ją majeczka
Marzenia to metylofenidat ✓, morfina ✓ , MXE X
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
