Ja też piłem od 1-go i sie upierdoliłem nieźle ale nic takiego nie miałem, nie przekraczałem 4 setek wódki dziennie. To ty musiałeś pić z 2 litry albo więcej. Staraj się bardziej kontrolować te picie, lekka faza też nie jest zła. I pij słabsze alko.
Może pomyśl o detoxie? Dostaniesz benzo, jakieś płyny i wrócisz jak nowy, gotowy do dalszego chlania.
Jak długo łoisz i jakie ilości?
Chodzi o cały staż czy tylko ostatnie czasy kiedy się to moje picie pogłębiło? Bo to, co teraz miałem to nie wiem nawet, ale myślę, że poleciałem coś od początku kwietnia i zrezygnowałem z bądź co bądź chujowej roboty ( na szczęście nie straciłem nic), na rzecz picia, i tak łoiłem z dwu- 3 dniowymi przerwami non stop do właśnie końca majówki. A jeśli chodzi o ilości, to nie wiem, bo mało co pamiętam. Wiem, że dużo butelek po wódce, i tych napojach winopodobnych w plastiku po 5 zł plus do tego chamówę cukrówę, jak mi się normalny alkohol kończył i tak na zmianę.
Ps. Już mi lepiej:) Jeszcze trochę we mnie chodzi wszystko, ale już nie mam doła i ogólnie już nie spierdalam po nocy przed czymś ;)
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.